fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Opinie

Mateusz Ostrowski: wraca postępowanie odrębne w sprawach gospodarczych

Adobe Stock
Spod rygoryzmu będą się mogli wyłączyć mikroprzedsiębiorcy. Będą wtedy traktowani jak zwykli podsądni.

Tym, którzy nie pamiętają, warto przypomnieć, że postępowanie odrębne w sprawach gospodarczych funkcjonowało już w polskim porządku prawnym od 1 października 1989 r. do 3 maja 2012 r. Warto też przypomnieć, że niespełna sześć lat temu wyeliminowano z procedury cywilnej odrębne postępowanie gospodarcze, zarzucając mu nadmierny rygoryzm. Decyzja ta zbiegła się w czasie z wprowadzeniem do obecnie obowiązującej „zwykłej" procedury cywilnej szeregu instytucji służących osiągnięciu celu, jakim jest zwiększenie szybkości postępowania, wnioskując, że sprawy gospodarcze nie różnią się istotnie od analogicznych spraw toczących się z udziałem stron niebędących przedsiębiorcami.

Usunięcie z procedury cywilnej odrębnego postępowania gospodarczego i rozpoznawanie skomplikowanych spraw gospodarczych w trybie zwykłym procesowym należy uznać za zabieg, który nie spełnia wymogów profesjonalnego obrotu gospodarczego, dlatego za pozytywną należy uznać proponowaną kompleksową nowelizację postępowania cywilnego, zmierzającą do przywrócenia odrębnego postępowania w sprawach gospodarczych. Oczywiste jest, że przywrócenie to nie może sprowadzić się do bezrefleksyjnego odtworzenia dawnych przepisów, natomiast postulowane przyśpieszenie w rozpoznawaniu spraw gospodarczych nie może odbywać się kosztem ograniczenia szeregu istotnych gwarancji procesowych stronom postępowania.

Konsumenci i małe firmy

W obecnym stanie prawnym pojęcie sprawy gospodarczej uregulowane jest w co najmniej trzech ustawach. Po przywróceniu odrębnego postępowania w sprawach gospodarczych do tych przepisów dołączyłby jeszcze regulacje kodeksu postępowania cywilnego.

Bardzo pozytywnie należy ocenić pomysł ujednolicenia pojęć we wszystkich ustawach, po to, by osiągnąć przejrzystość legislacyjną w definiowaniu sprawy gospodarczej. Natomiast budzi poważne wątpliwości, czemu miałoby służyć rozszerzenie definicji sprawy gospodarczej na osoby fizyczne (konsumentów), którzy nie są przedsiębiorcami i bez profesjonalnej pomocy prawnej mogą nie sprostać wymogom postępowania w sprawach gospodarczych. Uczestnikiem postępowania gospodarczego staną się tylko z tego powodu, że byli stronami umowy leasingu, umowy o roboty budowlane, związanej z procesem budowlanym służącym wykonaniu robót budowlanych lub odpowiadają posiłkowo albo solidarnie za dług przedsiębiorcy.

Projekt ustawy zakłada, że na wniosek przedsiębiorcy prowadzącego działalność gospodarczą w skali mikro, czyli w postaci pojedynczego sklepu, stoiska, rzemiosła, indywidualnych usługi itp., czyli osób, od których nie można wymagać profesjonalizmu typowego dla przedsiębiorcy działającego na większą skalę, sprawa będzie rozpoznawana bez zastosowania przepisów o postępowaniu gospodarczym. To, czy sprawa ma zostać rozpoznana w trybie rygoryzmu gospodarczego, czy też z pominięciem procedury gospodarczej, będzie przedmiotem badania sądu na początku postępowania w danej sprawie przy pierwszej czynności procesowej w oparciu o wydawaną decyzję naczelnika urzędu skarbowego o ustaleniu wysokości podatku dochodowego w formie karty podatkowej.

Wyłączenie stosowania niektórych instytucji

Projekt nowelizacji procedury cywilnej zakłada, że w postępowaniu w sprawach gospodarczych nie mogą być stosowane te instytucje procesowe, które w praktyce wiążą się z dużymi opóźnieniami w rozpoznaniu sprawy. Ustanowiony zostanie zakaz wytaczania powództwa wzajemnego. Choć może się to przyczynić do zwiększenia tempa w rozpoznaniu jednej sprawy, zmiana skutkować będzie mnożeniem spraw.

Projektowana zmiana wprowadza ograniczoną możliwość dokonania zmiany przedmiotowej powództwa w przypadku zmiany okoliczności faktycznych. Nie będzie dopuszczalne dokonywanie zmian podmiotowych po stronie powodowej i pozwanej (dopuszczalna pozostanie interwencja i przypozwania). Ponadto wyłączona zostanie możliwość zawieszenia postępowania na zgodny wniosek stron.

Wyłączona zostanie możliwość podniesienia przez pozwanego zarzutu braku właściwości miejscowej sądu, co podobnie jak wyłączenie możliwości dokonania przekształceń podmiotowych w dobie wielopodmiotowych grup kapitałowych i nagminnie stosowanych cesji wierzytelności, umów przejęcia długu, konwersji długu na kapitał w ramach podwyższenia kapitału zakładowego w zamian za wkład niepieniężny (np. przedsiębiorstwo) należy ocenić jako negatywnie. Szybkość postępowania sądowego nie jest i nie może być wartością sama w sobie kosztem istotnych gwarancji procesowych uczestników postępowania.

Pojawią się ograniczenia

Za pozytywną należy uznać projektowaną zmianę w postaci pozbawienia możliwości ograniczenia wielokrotnego przekazywania spraw między sądami lub wydziałami tego samego sądu, jak również przekazywanie sądowi właściwemu po zbyt długim czasie od wpływu. Dla ograniczenia tego zjawiska proponuje się wprowadzenie ograniczenia czasowego miesiąca od dnia wniesienia odpowiedzi na pozew. Jeżeli rozstrzygnięcie o przekazaniu sprawy nie zostanie wydane w tym terminie, sprawę rozpozna sąd, do którego sprawa wpłynęła, stosując przepisy właściwego postępowania. Natomiast sprawę, która nie jest gospodarczą, a której sąd gospodarczy nie przekazał na czas właściwemu sądowi, rozpozna sąd gospodarczy z pominięciem przepisów o postępowaniu gospodarczym.

Za pozytywny należy uznać również pomysł zmiany zmierzający do koncentracji materiału dowodowego, a co za tym idzie do przyspieszenia postępowania. Dyskrecjonalna władza sędziego oparta o obecnie obowiązujący art. 207 k.p.c. jest niewystarczająco egzekwowana przez sądy gospodarcze, prawdopodobnie w wyniku obawy o zarzut nierozpoznania istoty sprawy i konieczności rozpoznawania spawy od początku. Brak stanowczości sądu w sięganiu po dyskrecjonalną władzę sędziego niejednokrotnie przeradzał się w nadużycia procesowe polegające na powoływaniu licznych merytorycznie zbędnych wniosków dowodowych.

Wszystko na początku

Natomiast za zbędny i niepotrzebnie wydłużający postępowanie należy uznać obowiązek poinformowania w pierwszym piśmie, że powołano wszystkie twierdzenia i dowody. Ten formalizm stwarza potencjalne ryzyko nałożenia kolejnego obowiązku na powoda, aby przewidział zarzuty, jakie zgłosi pozwany w odpowiedzi na pozew. Mało tego, brak stosownego oświadczenia nakłada na sąd obowiązek wezwania strony do złożenia oświadczenia, że powołano wszelkie twierdzenia i dowody lub zobowiązanie strony do złożenia pisma procesowego, w którym zgłosi dowody i twierdzenia o ile wcześniej tego nie uczyniła.

Spóźniony materiał procesowy będzie można skutecznie powołać przed sądem mimo proponowanego nałożenia na sąd obowiązku pominięcia spóźnionych twierdzeń i dowodów. Powołanie teoretycznie spóźnionych twierdzeń i dowodów możliwe będzie w zależności od taktyki procesowej, gdy strona wykaże, że ich powołanie nie było możliwe, albo że potrzeba powołania wynikła później. W takim przypadku dalsze twierdzenia i dowody na ich poparcie powinny być powołane w terminie dwóch tygodni od dnia, w którym stało się to możliwe lub wynikła potrzeba ich powołania.

Strona uchylająca się od dobrowolnego rozwiązania sporu zostanie obciążona kosztami procesu niezależnie od wyniku sprawy.

Krytycznie należy odnieść się do projektowanej zmiany, zgodnie z którą przewidziano możliwość obciążania strony przez sąd w całości lub części kosztami procesu i to niezależnie od wyniku sprawy, jeśli strona przed wytoczeniem powództwa zaniechała próby polubownego rozwiązania sporu lub uczestniczyła w negocjacjach ugodowych w złej wierze.

Nie dla świadków

Możliwość sprawniejszego zaspokojenia roszczeń objętych wyrokiem w sprawie gospodarczej uzasadnia nadanie mu waloru tytułu zabezpieczenia nawet jeszcze przed uprawomocnieniem. Sytuacja prawna takiego wyroku jest identyczna, jak sytuacja nieprawomocnego nakazu zapłaty w postępowaniu nakazowym. Dlatego też proponowaną zmianę należy ocenić pozytywnie, mimo że istnieje obecnie podobna instytucja służąca osiągnięciu podobnego celu w postaci nadaniu wyrokowi rygoru natychmiastowej wykonalności.

Projektowana zmiana zakłada, że skupianie się na najbardziej czasochłonnych dowodach w postaci zeznań świadków jest kosztowne, otwiera pole do manipulacji procesowych, przede wszystkim do obstrukcji, polegającej na celowym powoływaniu dowodów trudnych do przeprowadzenia, a nie dających się natychmiast wykluczyć, jako pozbawionych wartości merytorycznej. Nowelizacja nakłada na strony powołujące się na fakty, aby wykazywały je w pierwszej kolejności dowodem z dokumentu. Dopiero w przypadku wykazania przez stronę, że dokumentu takiego nie jest w stanie przedstawić z przyczyn od niej niezależnych, powinno być dopuszczalne ustalenie powoływanych faktów innymi dowodami.

Do proponowanej zmiany należy podejść bardzo ostrożnie, bowiem projektowane przepisy w tym kształcie nie odpowiadają skomplikowanemu obrotowi gospodarczemu, gdzie zeznania świadków mogą być pomocne w wyjaśnieniu intencji stron i okoliczności towarzyszących zmierzających do zwarcia takiej a nie innej umowy.

Nowość: umowa dowodowa

Nowelizacja procedury gospodarczej zakłada wprowadzenie nowej instytucji w postaci umowy dowodowej. Projektodawcy doszli do wniosku, że obecnie istniejące umowy procesowe o właściwość miejscową sądu czy jurysdykcję, a ponadto poziom profesjonalizmu w obrocie gospodarczym uzasadnia dodanie kolejnej umowy procesowej.

Umowa dowodowa w proponowanym kształcie miałaby umożliwić wyłączenie dowodów określonego rodzaju, prawdopodobnie tych najbardziej czasochłonnych, np. dowodu z zeznań świadków, dowodu z opinii biegłego. Umowa dowodowa dla swojej skuteczności ma być zawierana na piśmie, a jej ważność nie ma zależeć ani od warunku, ani od terminu.

Odwołując się do powszechnie już stosowanych umów o właściwość miejscową sądu czy jurysdykcję, umowa dowodowa prawdopodobnie będzie kolejnym postanowieniem umownym o bardzo doniosłych i daleko idących skutkach (tam, gdzie ustawodawca widzi cel umowy dowodowej w aspekcie celu postępowania dowodowego i w ogóle postępowania przed sądem). W takich przypadkach dostrzegalne jest potencjalne ryzyko procesowe związane z komplikacjami w prowadzeniu sprawy, bo skoro nie można przeprowadzić dowodów, które miały posłużyć do wykazania określonych faktów, sąd musi w jakiś inny sposób ustalić, czy te fakty miały miejsce. Wydaje się, że nie ma innej możliwości, jak tylko przewidzieć, że sąd może dokonać tej oceny na podstawie jedynie twierdzeń stron co do faktów, biorąc pod uwagę całokształt okoliczności sprawy. Gdy zaś będzie chodzić o rozmiar należnego świadczenia, prawdopodobnie sąd skorzysta z wydania wyroku z uznania. Realizacja trafnych założeń w postaci przyspieszenia postępowania nie może odbywać się kosztem szeregu istotnych gwarancji procesowych uczestników postępowania, dlatego w tym zakresie postuluje się kompleksowe uregulowanie.

Autor jest adwokatem, starszym prawnikiem praktyki postępowań sądowych w Kochański, Zięba i Partnerzy

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA