Reklama

Szułdrzyński: PiS słucha Polaków. Niektórych

Ustawę nowelizującą prawo farmaceutyczne, znaną jako „apteka dla aptekarza", krytykowało wiele instytucji, m.in. Ministerstwo Rozwoju i UOKiK, a nawet Biuro Analiz Sejmowych. Przepisy nazwał skandalicznymi nawet członek koalicji rządowej, wicepremier Jarosław Gowin, który skrytykował Andrzeja Dudę za złożenie podpisu pod przyjętymi przez Sejm i Senat zmianami.
Szułdrzyński: PiS słucha Polaków. Niektórych

Foto: Fotorzepa, Waldemar Kompała

„Jestem rozczarowany decyzją prezydenta" – ogłosił Gowin w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim. „Uważam tę ustawę za bardzo szkodliwą, bo może doprowadzić do wzrostu cen leków (...) To jest ustawa, która uderza w wartość dla mnie świętą, w wartość własności prywatnej" – dodał wicepremier.

Trzeba przyznać, że jest w swym sprzeciwie konsekwentny: już sześć tygodni temu podczas głosowania w Sejmie sprzeciwił się nowym przepisom. To głos rozsądku, tym bardziej że przepisy idą w bardzo niepokojącym kierunku. Jest oczywiste, że lekarstwa powinny być sprzedawane przez farmaceutów, którzy nie tylko dany specyfik wydają, lecz również służą pacjentom poradami medycznymi. Ale wprowadzanie ograniczeń własnościowych, ustalanie liczby aptek, które mogą działać w Polsce, jest po prostu uleganiem naciskowi jednego lobby.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama