fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Opinie

Patryk Wachowiec: Uchwała SN ws. kredytów frankowych: konieczne pytanie do Luksemburga

Franki szwajcaeskiw
AdobeStock
Niezależnie od kierunku rozstrzygnięcia dotyczącego kredytów denominowanych i indeksowanych w walutach obcych, w tym przede wszystkim we franku szwajcarskim, zarówno banki, jak i kredytobiorcy powinni mieć jasność czy pełny skład Izby Cywilnej stanowi „sąd” w rozumieniu prawa Unii Europejskiej. Od tego zależy skuteczność podjętego rozstrzygnięcia i bezpieczeństwo obrotu prawnego.

Na skutek decyzji dr hab. Małgorzaty Manowskiej od niedawna w Izbie Cywilnej Sądu Najwyższego zasiadają trzy osoby orzekające dotychczas w dwóch „nowych" izbach – Izbie Dyscyplinarnej oraz w Izbie Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych. Wspomniana trójka dołączyła do siedmiorga członków Izby Cywilnej powołanych do Sądu Najwyższego na wniosek obecnej Krajowej Rady Sądownictwa. Oznacza to, że na kilka dni przed wydaniem uchwały w Izbie Cywilnej zasiada 18 „starych" sędziów oraz 10 osób powołanych do SN w 2018 roku przy udziale obecnej KRS.

W tym miejscu należy przypomnieć, że niedługo po wydaniu uchwał nominacyjnych przez nową KRS, Naczelny Sąd Administracyjny wstrzymał ich wykonanie w stosunku do dziewięciu spośród dziesięciu wspomnianych osób (postanowienia NSA z 27 września 2018 roku, sygn. II GW 27/18 i II GW 28/18), jak również skierował do Trybunału Sprawiedliwości UE pytania prejudycjalne dotyczące niektórych aspektów procedury powoływania sędziów w Polsce. Pomimo tego, zarówno Prezydent RP, jak i wszyscy rekomendowani przez nową KRS zignorowali środek tymczasowy zarządzony przez NSA i stawili się na uroczystości wręczenia aktów powołania, a następnie w siedzibie Sądu Najwyższego. Wcześniej, jak relacjonowały media, postępowanie nominacyjne przed obecną KRS obejmowało krótką rozmowę z kandydatami, zaś od osób ubiegających się o stanowiska w SN wymagano jedynie szczątkowego udokumentowania ich dotychczasowego doświadczenia. Co więcej, w trakcie trwania naboru ustawodawca całkowicie wyłączył możliwość odwołania od uchwał nowej KRS, co było jednym z powodów, dla których NSA skierował pytania prejudycjalne do sądu w Luksemburgu.

Czytaj także: Od arbuza do Dziubaka

Wszystkie te okoliczności, jak również widoczny brak niezależności obecnej KRS od władzy politycznej, rzutują bezpośrednio na status wspomnianych osób jako członków Izby Cywilnej Sądu Najwyższego i ich umocowania do orzekania. Dotychczasowe rozstrzygnięcia TSUE dotyczące nominacji do SN (zob. wyroki z 19 listopada 2019 roku, A.K. i in., C-585/18, C-624/18 i C-625/18 oraz z 2 marca 2021 roku, A.B. i in., C-824/18), orzecznictwo SN implementujące standard luksemburski (zob. uchwała z 23 stycznia 2020 roku połączonych izb SN, BSA I-4110-1/20), niedawny wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka (zob. wyrok z 1 grudnia 2020 roku, Gu?mundur Andri Ástrá?sson przeciwko Islandii, skarga nr 26374/18) i wreszcie kilkanaście pytań prejudycjalnych Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych rozpatrywanych przed TSUE, dają bowiem poważne podstawy do przyjęcia, że składy Izby Cywilnej, w których zasiadają osoby powołane na wniosek obecnej KRS nie spełniają unijnych kryteriów niezależności czy też w ogóle mogą nie być uznane za „sądy" w rozumieniu prawa Unii. Odsyłając do pogłębionej lektury cytowanego orzecznictwa, w tym miejscu należy jedynie odnotować, że z rozstrzygnięć TSUE i ETPC wynika, że powołanie na stanowisko w sądzie krajowym z oczywistym naruszeniem podstawowych reguł procesu nominacyjnego, jak również nagłe i atypowe odstąpienie od dotychczasowych reguł dotyczących powoływania sędziów – jak ma to miejsce w Polsce – prowadzi do powstania wątpliwości czy taki organ jest „sądem", a w każdym razie czy przejawia oznaki niezależności.

Wskazana wątpliwość ma niezwykle ważne znaczenie z punktu widzenia wniosku dr hab. Małgorzaty Manowskiej w sprawie kredytów frankowych, który rozpatrywać ma pełny skład Izby Cywilnej. Skierowane pytania dotyczą materii prawa Unii, w tym przede wszystkim reguł przewidujących wysoki poziom ochrony konsumentów, których emanacją jest m.in. dyrektywa 93/13. Niezależnie od kierunku orzeczenia, skutki spodziewanej uchwały dotyczyć będą tysięcy umów kredytu, jak również trwających i przyszłych postępowań sądowych w tych sprawach. Rozstrzygnięcie całego składu Izby Cywilnej z udziałem osób powołanych do SN na wniosek obecnej KRS nie rozwiąże problemu rozliczeń kredytów denominowanych i indeksowanych w walutach obcych, lecz otworzy kolejny front podważania tej uchwały przez przedstawicieli jednej lub drugiej strony niezadowolonej z orzeczenia czy też przez same sądy powszechne.

Z tej przyczyny, a także z faktu, że wniosek dr hab. Małgorzaty Manowskiej będzie pierwszą okazją do wypowiedzenia się przez całą izbę od momentu zmian w KRS, Izba Cywilna powinna skierować do TSUE pytania prejudycjalne dotyczące swojego statusu. W tym miejscu należy przypomnieć, że Izba Cywilna, jako sąd zarówno pierwszej, jak i ostatniej instancji w postępowaniu uchwałodawczym, jest zasadniczo zobowiązana zwrócić się do TSUE z odesłaniem prejudycjalnym. Od tego obowiązku mogą ją zwolnić jedynie trzy okoliczności: podniesione pytanie nie jest istotne dla sprawy, przepis prawa Unii stanowił już przedmiot wykładni przez TSUE (acte éclairé), czy wreszcie prawidłowe zastosowanie prawa Unii jest tak oczywiste, że nie pozostawia ono miejsca na jakiekolwiek wątpliwości – przy czym sąd krajowy musi być przekonany, że taka sama oczywistość zachodziłaby również w opinii sądów innych państw członkowskich i samego TSUE (acte clair). W sprawie wniosku dr hab. Małgorzaty Manowskiej nie zachodzi żaden z tych warunków. Co więcej, kilkanaście pytań prejudycjalnych dotyczących statusu osób powołanych do różnych sądów przy udziale nowej KRS stanowi zasadniczy dowód na istnienie poważnych wątpliwości w tej materii. Zarazem, jak wspomniano, prawidłowość składu Izby Cywilnej jest ze swojej istoty warunkiem wstępnym ważności uchwały i jej przyszłej skuteczności.

Także charakter postępowania z wniosku dr hab. Małgorzaty Manowskiej, w którym nie ma klasycznie rozumianego „sporu" dwóch stron nie przesądza o niedopuszczalności pytania (por. wyrok TSUE z 10 grudnia 2018 roku, Wightman i in., C?621/18), podobnie jak fakt, że sąd odsyłający ma wątpliwości odnośnie swojego własnego statusu (zob. wyrok TSUE z 30 listopada 2000 roku, Österreichischer Gewerkschaftsbund, C-195/98). Nie należy też zapominać o tym, że niezwrócenie się z pytaniem prejudycjalnym, gdy wymaga tego prawo Unii, może samo w sobie stanowić naruszenie przez państwo członkowskie obowiązków wynikających z traktatów (zob. wyrok TSUE z 4 października 2018 roku, Komisja/Francja, C-416/17).

Biorąc pod uwagę widoczną tendencję do „przejmowania" kolejnych izb SN – poprzez budowanie przewagi liczebnej osób powołanych do tego sądu na wniosek obecnej KRS – postępowanie w sprawie z wniosku dr hab. Małgorzaty Manowskiej jest nie tylko pierwszą, ale być może ostatnią okazją do kompleksowego zbadania kwestii skuteczności takich powołań i ich wpływu na ważność rozstrzygnięć. Rozstrzygnięcie wielu zagadnień dotyczących umów kredytów frankowych jest z pewnością ważne z punktu widzenia interesów banków i kredytobiorców. Jednak tym bardziej istotne jest zapewnienie wszystkim stronom poczucia bezpieczeństwa prawnego i uniknięcie dalszej eskalacji tego sporu. Należy mieć nadzieję, że skład Izby Cywilnej weźmie te kwestie pod uwagę, a przewodnicząca składu oraz sprawozdawca – obie należące do wspomnianej grupy – poddadzą ewentualny wniosek o pytanie prejudycjalne pod głosowanie w trakcie narady.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA