fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Opinie

Wybory prezydenta w Gdańsku: absurdalny nakaz ciszy wyborczej w całym kraju - komentuje Marek Domagalski

Fotorzepa, Łukasz Solski
W ten weekend powiało na całą Polskę ciszą wyborczą z Gdańska, kiedyś może powiać z jakiejś malutkiej gminy. Chyba tego nie chcemy.

Przedterminowe wybory prezydenta Gdańska poprzedziła oficjalna informacja, że cisza wyborcza obejmie cały kraj. Wydawało się, że to żart: dlaczego wszystkich Pomorzan, a już zwłaszcza resztę Polski, zmuszać do ciszy wyborczej z powodu wyborów w jednym mieście?

Owszem, Gdańsk to ważne miasto, ale obejmuje 1 proc. mieszkańców kraju. Za miesiąc czy rok w jakimś miasteczku czy gminie będą przyśpieszone wybory. Czy jeśli będzie kandydował w nich znany polityk, to trzeba jego partię na cały weekend (a może dwa – przy dwóch turach) wyłączyć z debaty publicznej, z dyskusji w ogólnopolskich mediach? Byłby to absurd.

Przyśpieszone wybory odbywały się nieraz i nieraz budziły szersze zainteresowanie, a nikt tej kwestii nie podnosił. Sędzia Wojciech Hermeliński, szef PKW, któremu zgłosiłem tę kwestię, też nie widział potrzeby rozszerzania ciszy na cały kraj (zresztą PKW od kilku lat sugeruje zniesienie ciszy), ale po zastanowieniu uznał, że coś jest na rzeczy, że zgodnie z prawem wybory w Gdańsku powinny oznaczać ciszę wyborczą w całej Polsce, a już z pewnością powinna ona obowiązywać ogólnopolskie media (gazety, stacje telewizyjne i radiowe, internet).

Próbuję zrozumieć sens ciszy wyborczej, ale główny argument o potrzebie wyciszenia wyborców przed głosowaniem mnie nie przekonuje. Jak ktoś jest zmęczony kampanią, co mogę zrozumieć, może wyłączyć telewizor i pójść na spacer. Pewien sens w ciszy widzę zaś w tym, że ma zapobiegać nieuczciwym zagrywkom kampanijnym tuż przed głosowaniem, kiedy zaatakowany przeciwnik nie może już zareagować. Ale tak w ogóle może on zostać zaatakowany w piątek wieczorem albo i w sobotę, a nawet w dniu wyborów – z zagranicy via internet.

Wydaje się zatem, że cisza wyborcza powinna być zniesiona albo obowiązywać np. od sobotniego wieczora, a w lokalnych wyborach być ograniczona do obszaru wyborów. By nie tworzyć absurdalnej ciszy w całym kraju. Jeśli zaś mają być już takie ograniczenia, to trzeba je precyzyjnie zapisać, gdyż istotnie ingerują one w naszą wolność.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA