fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Odkrycia medyczne stulecia

Jakie wymierne korzyści może przynieść immunoterapia? Międzynarodowy raport „Health Impact Projection”

AdobeStock
Immunoterapia to metoda walki z nowotworami, która polega na stymulowaniu występujących w układzie odpornościowym naturalnych mechanizmów, odpowiedzialnych za wykrywanie i eliminowanie komórek nowotworowych. Na rynku farmaceutycznym pojawiają się coraz częściej nowe cząsteczki, które można z powodzeniem używać do walki nie z jednym, ale z kilkoma rodzajami nowotworów, np. płuc i piersi, które obejmują duże populacje, czy też np. czerniaka, raka pęcherza. To tzw. leki klasy anty-PD-1 / PD-L1.

Leczenie immunoterapią jest bardzo drogie, a żaden budżet ochrony zdrowia nie jest z gumy. Choroba nowotworowa dotyka coraz większej liczby, i to coraz młodszych, osób.  Decyzja o refundacji dla kolejnych wskazań budzi więc nie bez przyczyny coraz więcej emocji. Raport  „Health Impact Projection” jest publikacją, która po raz pierwszy analizuje korzyści zdrowotne i wyzwania ekonomiczne związane z wdrożeniem immunoterapii do praktyki klinicznej w Polsce.

Mniej znaczy więcej

-  Standardowe leczenie izoluje pacjenta z życia społecznego i zamyka w obrębie szpitala. Pacjent przez prawie rok, a czasami i dłużej, co tydzień, co dwa tygodnie, co trzy - zależnie od schematu - pojawia się w szpitalu, gdzie ma długie, wielogodzinne wlewy. Ich efektem są nudności, wymioty, spadek poziomu krwinek białych. W immunoterapii działania uboczne mają inny profil, to oznacza, że w niektórych przypadkach pacjent może wrócić do życia zawodowego, pełnić swoje określone role społeczne, role rodzinne - tłumaczy dr Beata Jagielska Zastępca Dyrektora ds. Lecznictwa Otwartego i  Rozliczeń Świadczeń Zdrowotnych Narodowego Instytutu Onkologii w Warszawie.

Jak tłumaczy specjalistka, zastosowanie leków immunologicznych może przełożyć się  również na określone oszczędności finansowe. -  Po pierwszych latach obserwacji efektywności zdrowotnej immunoterapii możemy powiedzieć, że za stosowaniem immunoterapii przemawia  zmniejszenie kosztów pośrednich, wiążących się z tym leczeniem, na co wskazuje Raport  „Health Impact Projection”. Leczenie częstych i poważnych działań niepożądanych, takich jak leczenie przeciwwymiotne, leczenie mielotoksyczności, leczenie powikłań kardiologicznych towarzyszących klasycznej chemioterapii, jest kosztowniejsze – podkreśla  dr Jagielska.

Trudne decyzje

Immunoterapia podana na wcześniejszych etapach leczenia daje lepsze efekty w porównaniu ze standardową kuracją. - Komórka nowotworowa jest bardzo mądrym tworem. Bardzo szybko się przystosowuje i wytwarza mechanizmy wielolekowej oporności. Im wcześniej zaatakujemy tym mocnym leczeniem, tym większe są korzyści. Poza tym trudniej prowadzi się pacjenta przeleczonego, z bardziej zaawansowaną chorobą, nieco zniszczonego już  dotychczasową terapią - tłumaczy dr Jagielska.

Niestety, ta innowacyjna metoda nie jest panaceum na wszystkie przypadki nowotworów. Dlatego, jak podkreśla onkolog, tak ważna jest szybka i skuteczna diagnostyka, która pozwoli wyłonić pacjentów, u których to leczenie może być efektywne. - Pacjent chory na nowotwór zawsze walczy z czasem. Im mniejsze zaawansowanie choroby, tym większe szanse na wyleczenie. Drugą ważną rzeczą jest prawidłowość tej diagnostyki. Żeby postawić prawidłową diagnozę istotne jest korzystanie z walidowanych testów w zakresie patomorfologii i diagnostyki molekularnej, wykonywanych w certyfikowanych laboratoriach. Dlaczego to ma tak duże znaczenie? Dla onkologa najważniejszą rzeczą jest  otrzymanie prawidłowego wyniku. Nieprawidłowy wynik to nieprawidłowa kwalifikacja do leczenia, to stracony czas chorego, ale też i wyrzucone pieniądze systemu. Dlatego wszystkie działania, które obecnie są prowadzone w zakresie organizacji, ale też i finansowania diagnostyki patomorfologicznej i molekularnej, są tak ważne - podsumowuje dr Beata Jagielska.  

Innowacyjne narzędzie

Raport „Health Impact Projection” pokazuje szersze spektrum konsekwencji, jakie niesie za sobą zwiększenie dostępności cząsteczek dla pacjentów, niż analizy ekonomiczne np. efektywności kosztowej (CEA/CUA). - Analiza ekonomiczna mówi nam jaki mamy wyniki średnio na jednego leczonego pacjenta, zarówno kliniczne jak i kosztowe. A analiza wpływu na budżet mówi nam, ile będzie kosztować objęcie refundacją całej populacji. Stworzono model, który łączy te dwa elementy - jakie efekty uzyskamy na poziomie populacji i jakie są wydatki po stronie płatnika, w dłuższej perspektywie. To pozwala planować wydatki w kolejnych latach. Model umożliwia analizę wskazań łącznie lub, w zależności od decyzji płatnika, który może wprowadzać kolejne wskazania stopniowo, w zależności od możliwości finansowych - tłumaczy dr Magdalena Władysiuk, wiceprezes HTA Consulting, która współpracowała przy tworzeniu raportu. Jak tłumaczy, jego innowacyjność polega również na tym, że uwzględnia realne warunki, jakie panują w danym kraju (stosowane dotychczas leki, wielkość populacji, koszty) i porównuje obecną sytuację z nowym scenariuszem.

-Dzięki temu widzimy zysk po stronie efektów: czas życia skorygowany o jego  jakość, czas wolny od progresji, działania niepożądane. Po drugiej stronie są koszty: leków, monitorowania pacjentów, leczenia działań niepożądanych, utraconej produktywności. Płatnik widzi, gdzie, przy zastosowaniu immunoterapii, może  oszczędzać konkretne pieniądze oraz o ile więcej będą go kosztować same leki - tłumaczy specjalistka.

Kolejną ważną funkcjonalnością HIP jest możliwość policzenia, jak na stanie finansów i latach życia pacjentów odbije się opóźnianie podania leków oraz co się stanie, jeśli poprawie ulegnie diagnostyka patomorfologiczna. Każde opóźnienie w badaniach czy w refundacji oznacza dla pacjentów późniejsze podanie leku, a tym samym mniejsze szanse na uzyskanie pożądanych efektów. - Podsumowując, to narzędzie zmniejsza niepewność płatnika. Ułatwia mu podjęcie decyzji, w jakich grupach wprowadzać leki, jak zmaksymalizować efekty leczenia i jak zaplanować wysokość publicznych wydatków - wyjaśnia dr Władysiuk.

Twarde liczby

Według danych z raportu „Health Impact Projection”, koszt rozszerzenia dostępu do immunoterapii w Polsce (dla 11 typów nowotworów) odpowiada 1,7 proc. wszystkich przewidywanych wydatków na ochronę zdrowia w Polsce w 2025 roku. To cena, jaką trzeba by zapłacić za wzrost o 56 proc wskaźnika unikniętych działań niepożądanych.

Aktualnie w Polsce zarejestrowane są te same co w Unii Europejskiej leki onkologiczne, w tym leki w zakresie terapii immunologicznych, większość z nich jednak nie jest refundowana. Bez wsparcia ze strony publicznej w ramach refundacji pacjent nie jest w stanie efektywnie stawić czoła chorobie. - Sytuacja u nas jest rozwojowa. Po stronie MZ jest wola do udostępniania immunoterapii, ale są obszary nierówności w zakresie potrzeb zdrowotnych. Najwięcej  emocji budzą nowotwory dotyczące dużych populacji - piersi i płuc. Rozszerzenie refundacji o te grupy budzi zrozumiałe obawy płatnika. Ale z drugiej strony wprowadzanie kolejnych immunoterapii prowadzi do erozji cen i tworzenie nowych rozwiązań. To dynamiczny proces - tłumaczy dr Magdalena Władysiuk - Obecnie pod względem dostępu do immunoterapii w porównaniu z Europą (UK, Niemcy) mamy w Polsce jeszcze białe plamy, takie jak rak pęcherza czy zaawansowany czerniak. W dyskursie publicznym nie istnieje rak pęcherza.

 

Materiał powstał we współpracy z MSD w ramach projektu Rzeczpospolitej ODKRYCIA MEDYCZNE 100lecia

2021.11 PL-KEY-00464 Wyd. 2020.11

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA