fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ochrona środowiska

Jak legalnie wyciąć drzewo

Opłatę ustala się, biorąc pod uwagę wielkość obwodu pnia, gatunek drzewa
123RF
Na wycinkę drzew pod inwestycję przedsiębiorca musi mieć zezwolenie. Trzeba za nie sporo zapłacić.

Przygotowanie firmowej nieruchomości pod budowę często wiąże się z wycinką drzew. Jej zasady określa ustawa o ochronie przyrody (dalej: ustawa). Zgodnie z nią, przedsiębiorca, który zechce wyciąć drzewo lub krzew, musi uzyskać zezwolenie wójta, burmistrza czy prezydenta miasta. W niektórych przypadkach zgodę wydają inne urzędy niż gminne czy miejskie. Tak jest, gdy drzewa rosną na nieruchomości wpisanej do rejestru zabytków lub na terenie rezerwatu przyrody albo parku narodowego. W pierwszym przypadku właściwą instytucją jest wojewódzki konserwator zabytków, w drugim – regionalny dyrektor ochrony środowiska, a trzecim – dyrektor parku.

Wniosek o wydanie zezwolenia składa właściciel działki. Wzory wniosku można znaleźć na stronach internetowych gmin w zakładce BIP. Często oprócz wzorów znajdują się tam również informacje o procedurze i przepisach.

Właściciel firmy nie musi dołączać do wniosku dokumentów potwierdzających tytuł prawny do nieruchomości. Wystarczy oświadczenie składane pod rygorem odpowiedzialności karnej.

28 sierpnia ubr. zmieniły się przepisy tej ustawy. Obecnie więc nie wiek drzewa decyduje o tym, czy na wycinkę potrzebne jest zezwolenie, lecz obwód pnia na wysokości 5 cm. Zezwolenie nie jest potrzebne, jeżeli nie przekroczy on 25 cm. Obwód topoli, wierzb, kasztanowca zwyczajnego, klonu jesionolistnego i srebrzystego, robinii akacjowej oraz platanu klonolistnego nie może przekroczyć 35 cm.

Bez zgody można wyciąć gatunek drzewa uznany przez ministra środowiska za inwazyjny. Chodzi o bożodrzew gruczołkowaty. To drzewo pochodzące z Chin i Tajwanu, bardzo rozpowszechnione na południowym zachodzie Polski.

Na zezwolenie czeka się różnie. Teoretycznie zgodnie z kodeksem postępowania administracyjnego urząd ma miesiąc od wpłynięcia wniosku, a jeżeli sprawa jest bardzo skomplikowana, to dwa miesiące. Czasami też samo zezwolenie nie wystarczy.

Zezwolenie na wycinkę do celów prywatnych jest bezpłatne. Trzeba jednak wnosić opłaty za zgodę na wycinkę w działalności gospodarczej. Przykładowo: za świerk pospolity o obwodzie 100 cm płaci się obecnie ok. 9,6 tys. zł.

Opłatę ustala się, biorąc pod uwagę wielkość obwodu pnia, gatunek drzewa i jego lokalizację oraz przy wykorzystaniu specjalnych stawek. Do 28 sierpnia opłaty za wycinkę i kary ustalano przy wykorzystaniu stawek, które zawiera rozporządzenie ministra środowiska z 13 października 2004 r. w sprawie stawek opłat dla poszczególnych rodzajów i gatunków drzew. Po tej dacie przepisy te przestały obowiązywać. Minister Środowiska przygotował już nowe rozporządzenie. Na jego podstawie ustala się stawki opłaty za usunięcie drzew.

Czasami urzędnicy udzielają zezwolenia na wycięcie pod warunkiem, że w zamian posadzi się inne. Jest to tzw. kompensacja. Kompensacja nie jest jednak obowiązkowa. Urzędnik samodzielnie decyduje, czy zastosować takie rozwiązanie w danym wypadku czy nie.Jeśli urząd zgodzi się na przesadzenie lub nowe nasadzenia, to nie wnosi się od razu opłaty za udzielenie zezwolenia. Jest ona bowiem odroczona na trzy lata. Jeżeli przez ten czas nowe bądź przesadzone drzewa przeżyją, opłata zostanie umorzona

Ponadto w przepisach są współczynniki lokalizacji, które umożliwiają obniżenie opłaty za legalną wycinkę na terenach niezurbanizowanych i podwyższenie jej na terenach zabytkowych czy w parkach.

Uwaga! Drzewa można usunąć tylko na dalszym etapie realizowanego przedsięwzięcia, tj. gdy inwestor uzyska pozwolenie na budowę lub rozbiórkę.

Przed 28 sierpnia 2015 r., jeszcze zanim otrzymało się pozwolenie na budowę, można było wyciąć drzewa, oczywiście gdy posiadało się zezwolenie.

Przedsiębiorca musi jednak uważać. Jeżeli bowiem wytnie drzewa bez zezwolenia zapłaci karę w wysokości dwukrotności opłaty za zezwolenie na wycinkę.

Przepisy przewidują odstąpienie od wymierzenia kary za nielegalną wycinkę osobom, które wycięły drzewo, będąc w stanie wyższej konieczności, np. gdy zagrażało ono życiu.

Uwaga! Nielegalną wycinkę można ścigać tylko przez pięć lat.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA