Nowe technologie

Naukowcy pomogą Francuzom zdobywać medale olimpijskie

stock.adobe.com
Francuskie uniwersytety pomogą sportowcom z tego kraju zwyciężać podczas Igrzysk w Paryżu w 2024 roku.

Jak sprawić, aby strzelcy trafiali celniej, wioślarze płynęli szybciej, skoczkowie skakali dalej i wyżej? Sport jest od dawna polem zainteresować badaczy - fizjologów, lekarzy, psychologów. Ale z punktu widzenia takich fundamentalnych dyscyplin jak fizyka, matematyka, mechanika,  jest to teren niemal dziewiczy. Zmiana takiego stanu rzeczy, we Francji, ma nastąpić za sprawą realizacji projektu Science 2024. Jest w niego zaangażowanych 11 wyższych uczelni oraz CNRS - Centre National de la Recherche Scientifique.
Pilotujący ten projekt Christophe Clanet, dyrektor Laboratoire d,hydrodynamique (LasXyX, Rcole polytechnique/CNRS) pracował juz z medalistami, stosował metodę obserwowania sportowca w terenie i ustalania razem z nim punktów do poprawy - które następnie rozpracowywane były w laboratorium. takie "dni obserwacyjne" z udziałem naukowców dotyczyły dotychczas wioślarzy, strzelców, pływaków i kolarzy.

Na przykład, strzelców interesuje to, czy w momencie, gdy spust został już naciśnięty, ale pocisk wciąż jeszcze nie zdążył opuścić lufy, karabin lub pistolet zaczyna się unosić, a jeśli rzeczywiście tak jest, w jakim stopniu wpływa to na celność strzału.

- Przy pomocy kamery video wykazaliśmy, że w ciągu dwóch milisekund, gdy pocisk jest jeszcze w lufie, porusza się ona wertykalnie o dwadzieścia mikronów, czyli o jedną czwartą grubości ludzkiego włosa - wyjaśnia Christophe Clanet. - Teraz zadaniem naukowców jest poszukiwanie sposobu zamortyzowania tego zjawiska niekorzystnego dla celnego strzelania.

Niezmiernie ważna jest maksymalnie dobra synchronizacja ruchów wszystkich wioślarzy w jednej łodzi, to w dużej mierze decyduje o sukcesie na mecie, francuscy naukowcy starają się ją poprawić. Dotychczas robił to trener "na oko".

W przypadku pływaków, chodzi miedzy innymi o to, aby ciało pokonywało maksymalnie duży dystans "za jednym zamachem". Tu tez trener obserwował to gołym okiem i dawał wskazówki. Tymczasem badacze wzięli się za to używając specjalnie do tego celu  skonstruowanych czujników.

Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL