fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nieruchomości

Widmo wolnych niedziel wisi nad galeriami

Fotorzepa, Piotr Nowak pion Piotr Nowak
To był dobry rok na rynku centrów handlowych, choć do tak spektakularnych wydarzeń jak na rynku biur czy magazynów – rekordowa podaż i umowy najmy – nie doszło.
– W 2016 roku obserwowaliśmy dużą aktywność na rynku nieruchomości handlowych zarówno ze strony deweloperów, jak i najemców. Do użytku oddano 336 tys. mkw. nowej powierzchni w ramach tylko centrów handlowych – mówi Anna Wysocka, dyrektor działu wynajmu powierzchni handlowych w firmie JLL.
Dodaje, że na rynku zadebiutowało wiele nowych marek, m.in. Forever 21, & Other Stories czy Uterque.
– W ostatnim czasie decyzję o wejściu do Polski ogłosiła brytyjska sieć z zabawkami Hamleys, która zadebiutuje u nas w 2017 r. w Galerii Północnej. Pokazuje to potencjał polskiego rynku, zainteresowanie międzynarodowych marek, a także wzbogaca jakość oferty centrów handlowych. Polski rynek handlowy pozostaje w dobrej kondycji i jest pozytywnie odbierany przez inwestorów, deweloperów i najemców – uważa ekspertka JLL.

Nowe sklepy i odejścia

Najwięcej nowych marek otworzyło swoje sklepy w warszawskiej Galerii Mokotów (Skechers, Lego Store, Uterque, & Other Stories, Le Creuset, Dior kosmetyki). Trzy nowe marki zagościły w łódzkiej Manufakturze (Forever 21, U.S. Polo Assn. i Steve Madden), a pojedyncze umowy podpisane zostały w warszawskich obiektach: Arkadii (Converse), Placu Unii City Shopping (Navigare), Hali Koszyki (L'Erbolario), przy ulicy Pięknej 28/34 (Elena Miro) – podaje JLL.
Nowe sklepy otworzyły się także w poznańskim Starym Browarze (Al Rifai) oraz Plazie (Tezenis), katowickiej Silesia City Center (Max & Co) oraz w Galerii HIT Nowy Dwór Mazowiecki (Maxi Bazar).
Ale w tym samym czasie z Polski wycofały się: American Eagle, Mothercare, Celio, Brice, Burberry, Devred 1902, Dairy Queen, Kari, a decyzję o wyjściu podjęła sieć Marks & Spencer.
Łącznie do użytku oddano w Polsce w 2016 r. ponad 463 tys. mkw. powierzchni handlowej, z czego ponad 336 tys. mkw. stanowiły centra handlowe, 28 tys. mkw. – parki handlowe, 94 tys. mkw. – wolno stojące obiekty wielkopowierzchniowe, a 5,3 tys. – centra wyprzedażowe. Do największych oddanych w 2016 r. projektów handlowych należy Posnania w Poznaniu (99 tys. mkw.), Metropolia w Gdańsku (34 tys. mkw.), Galeria Navigator w Mielcu (25 tys. mkw.), Galeria Wołomin w Wołominie (25 tys. mkw.) i Galeria Glogovia w Głogowie (21 tys. mkw.) – podaje JLL.
W zaawansowanej fazie budowy jest kilka dużych inwestycji handlowych, w tym: Galeria Północna (64 tys. mkw.) w Warszawie, Wroclavia (64 tys. mkw.) w stolicy województwa dolnośląskiego, Forum Gdańsk (62 tys. mkw.) w Trójmieście, Galeria Libero (42 tys. mkw.) w Katowicach i Serenada (41 tys. mkw.) w Krakowie.

Biznes bez siódmego dnia

Właścicieli i najemców galerii handlowych najbardziej zaniepokoiła w tym roku informacja o zakazie handlu w niedziele.
Z danych Polskiej Rady Centrów Handlowych (PRCH) wynika, że jeśli centra handlowe w całej Polsce zostaną zamknięte w niedziele, konsekwencje tego poniosą nie tylko właściciele i pracownicy sklepów oraz punktów usługowych, ale też ochroniarze i serwis sprzątający.
Jak wynika z analizy PwC zrealizowanej na zlecenie PRCH, spadek obrotów tych firm wyniesie 14 proc. Tym samym zmniejszy się również liczba osób potrzebnych do obsługi centrów handlowych. Pracę straci ok 1,6 tys. osób. Również zapotrzebowanie na pracę ochroniarzy zmniejszy się na skutek zakazu o 12 proc., czyli ok. 1,9 tys. osób.
– Z planowanych przepisów wynika, że możliwość handlu w niedziele przysługiwałaby nie więcej niż 10 proc. sklepów w obiektach handlowych. Oznacza to, że koszty eksploatacyjne będą dzielone na dziesięciokrotnie mniejszą liczbę najemców, co w konsekwencji oznacza ich sześciokrotny wzrost. Wobec wzrostu czynszu i oczekiwanej niższej sprzedaży należy się spodziewać, że najemcy nie zdecydują się na działalność w niedziele. Galerie i obiekty handlowe pozostaną zamknięte – uważa Radosław Knap, dyrektor generalny PRCH.
Z szacunków tej organizacji wynika, że obroty punktów handlowych i usługowych w centrach handlowych spadną o 4,6 mld zł, co będzie skutkowało spadkiem zatrudnienia o 19–20 tys. osób. Zdecydowanie największe konsekwencje poniesie sektor handlu odzieżą – spadek obrotów szacowany jest na 1,3 mld zł, a zatrudnienia na 6–7 tys. osób. Związane bezpośrednio z centrami handlowymi straty Skarbu Państwa to około 890 mln zł, z czego większość – 660 mln – przypada na niezapłacony VAT – podaje PRCH.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA