fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nieruchomości

Nielegalne użytkowanie obiektu budowlanego będzie można naprawić bez kary

Adobe Stock
Rodzina, która wprowadziła się do nowego domu jednorodzinnego przed załatwieniem wszystkich formalności końcowych, będzie mogła bezpłatnie naprawić swój błąd.

Taką szansę dają nowe przepisy prawa budowlanego. Niestety, to dość częsta praktyka, że nie czeka się na załatwienie wszystkich formalności końcowych, tylko od razu wprowadza do legalnie wybudowanego domu jednorodzinnego. A potem o formalnościach się zapomina lub w obawie przed sankcjami finansowymi siedzi się cicho.

Z prawa budowanego wynika, że taka przedwczesna przeprowadzka to nic innego jak nielegalne użytkowanie obiektu budowlanego. Grozi za nie kara z tytułu nielegalnego użytkowania obiektu budowlanego. I to niemała. W wypadku domu jednorodzinnego to 10 tys. zł. Kary nakłada powiatowy nadzór budowlany. Wylicza ją na podstawie wzoru z art. 59f prawa budowlanego. Stawkę 500 zł mnoży przez dziesięć oraz odpowiedni współczynnik: kategorii obiektu i jego wielkości (zawiera je załącznik do prawa budowlanego). Karę płacić musi ten, kto nie dopełnił formalności. Termin jest bardzo krótki. Trzeba ją wnieść w ciągu siedmiu dni od doręczenia postanowienia (art. 59g prawa budowlanego).

Czytaj także: 

Będzie nowy projekt, nie każdy będzie stroną

Abolicja: stoi tyle lat, nie zawaliło się

Instalacje i tarasy bez pozwolenia

Co się zmieni po 19 września br., kiedy wejdą w życie nowe przepisy? Osobie, która złoży wniosek w powiatowym inspektoracie nadzoru budowlanego, daje się szansę na pozbycie się problemu bez finansowego drenowania budżetu domowego. Pod warunkiem jednak, że w sześć tygodni uda się zgromadzić komplet niezbędnych dokumentów.

Nowe przepisy wprowadzają zasadniczą zmianę, gdy chodzi o „przymuszanie" do zalegalizowania nielegalnego użytkowania. Powiatowy inspektor nie będzie od razu karał, tylko będzie mógł pouczać inwestora, czyli wręczać „żółtą kartkę". Chodzi o przypadki, kiedy w trakcie kontroli się okaże, że nowy budynek nie ma jeszcze załatwionych formalności końcowych, a mimo to jest już użytkowany.

Następnie po upływie 60 dni powiatowy inspektor będzie sprawdzał, czy inwestor podporządkował się jego zaleceniom. Gdyby się okazało, że je zlekceważył i nadal nielegalnie korzystał z budynku, inspektor ma prawo nałożyć w formie postanowienia karę z tytułu nielegalnego użytkowania obiektu budowlanego. Do wyliczenia kary ma mieć zastosowanie ten sam wzór z art. 59f prawa budowlanego, co obecnie.

Na nałożeniu kary działalność nadzoru się nie skończy. Po upływie 30 dni od doręczenia postanowienia nakładającego karę po raz kolejny powiatowy inspektor sprawdzi, czy budynek (lub jego część) dalej jest nielegalnie użytkowany. Gdyby i tym razem okazało się, że tak, raz jeszcze wymierzy karę. Jednak tym razem stawka kary będzie podlegać pięciokrotnemu, a nie dziesięciokrotnemu podwyższeniu, czyli w wypadku domu jednorodzinnego wyniesie 5 tys. zł.

Inspektor będzie mógł karać aż do skutku, czyli do czasu, gdy inwestor przestanie lekceważyć prawo i uzyska pozwolenie na użytkowanie lub zawiadomi o zakończeniu budowy.

Te same zasady obowiązują osobę, która złoży wniosek o zalegalizowanie użytkowania domu, a nie dopełni formalności w ciągu sześciu tygodni. Jeżeli się tego nie zrobi, wpadnie się z deszczu pod rynnę. Nadzór budowlany będzie karał za nielegalne użytkowanie aż do skutku, czyli najpierw nałoży karę 10 tys., a następnie po 5 tys. zł. Każdy więc musi sam przekalkulować, czy mu się to opłaca.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA