Nieruchomości

Mieszkanie+ nie tylko dla małżeństw

Adobe Stock
Przez 9 lat najemcy będą otrzymywać od państwa wsparcie w takiej samej wysokości. Nie muszą to być rodziny.

Ministerstwo Inwestycji i Rozwoju nie zamierza się ugiąć i ograniczać dopłat do czynszu tylko do małżeństw i rodzin. Domagała się tego m.in. minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska. To niejedyna niespodzianka, jaką szykuje MIR.

– Zdecydowaliśmy też, że najemcy będą otrzymywać jednakową dopłatę przez 9 lat – mówi Artur Soboń, wiceminister inwestycji i rozwoju.

Na ratunek Mieszkaniu+

Chodzi o projekt ustawy o pomocy państwa w ponoszeniu wydatków mieszkaniowych w pierwszych latach najmu mieszkania. Prace nad nim idą jak burza. Ma ratować sztandarowy program Mieszkanie+, który ma kłopoty. Rząd chce, by nowe przepisy weszły w życie już 1 stycznia 2019 r.

Rząd chce też, by dopłaty obejmowały mieszkania budowane pod wynajem przez: spółdzielnie mieszkaniowe, towarzystwa budownictwa społecznego, spółkę BGK Nieruchomości oraz deweloperów. Dopłaty mają też objąć lokatorskie mieszkania spółdzielcze.

Projekt o dopłatach właśnie trafił na Komitet Ekonomiczny Rady Ministrów. Na jego podstawie rząd planuje od nowego roku dopłacać do czynszu najemcom nowych mieszkań. Rodzina z dwójką dzieci z czynszem 1500 zł otrzyma nawet 500 zł. W sumie na ten cel Rada Ministrów planuje przeznaczyć aż miliard złotych.

Ma to być zachęta dla potencjalnych najemców i deweloperów, żeby budowali pod wynajem.

Taka sama pomoc

Początkowo projekt przewidywał dopłatę przez trzy lata. Po ich upływie kwota miała się stopniowo zmniejszać, a po dziewięciu latach prawo do dopłaty wygasać. Ministerstwo wychodzi z założenia, że w tym czasie rodzina stanie na nogi i osiągnie dochody, które pozwolą jej na opłacanie całego czynszu.

W nowej wersji projektu jest już jednak inaczej.

– Zdecydowaliśmy, że dopłata nie będzie ulegała stopniowemu zmniejszeniu. Przez 9 lat będzie przysługiwała w takiej samej wysokości, a potem wygaśnie – wyjaśnia wiceminister Artur Soboń.

W projekcie nie zmienią się kryteria dochodowe dla najemców. Osoba samotna otrzyma wsparcie, gdy jej średni miesięczny dochód nie przekroczy 60 proc. przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej, czyli 1538 zł. Dla kilkuosobowej rodziny limit będzie wyższy o 30 proc. na każdą kolejną osobę. W trzyosobowej rodzinie wyniesie więc 120 proc. średniej krajowej, czyli aż 3706 zł.

Dużo emocji wywołały zastrzeżenia, które w trakcie konsultacji międzyresortowych zgłosiło Ministerstwo Pracy. Jego zdaniem pomoc państwa powinna być przede wszystkim skierowana do rodzin.

Patchwork jednak będzie

Tymczasem z projektu wynika, że z dopłat skorzystają osoby mieszkające razem, ale niespokrewnione.

– Skupienie się w większym stopniu na gospodarstwach tworzonych przez rodziny z dziećmi i spokrewnionych członków rodziny mogłoby dodatkowo wywołać pozytywny efekt demograficzny oraz pełnić funkcje społeczne (np. opieka wnuczka nad dziadkiem) – twierdził w opinii tego resortu Olgierd Podgórski, dyrektor Departamentu Polityki Rodzinnej w MRPiPS.

Ministerstwo Inwestycji nie chce być tak rygorystyczne.

– To program skierowany przede wszystkim do młodych ludzi, którzy startują w dorosłe życie. Mogą też z niego skorzystać m.in. osoby niepełnosprawne czy repatrianci. Nie chcemy więc wprowadzać tego rodzaju zmian – mówi Artur Soboń.

To drugi projekt ustawy przygotowany przez Ministerstwo Inwestycji i Rozwoju. Wcześniej upubliczniło projekt specustawy mieszkaniowej. Przewiduje on uproszczone zasady przekwalifikowywania gruntów pod budownictwo wielorodzinne w miastach. Dzięki temu szybciej mają ruszyć inwestycje z programu Mieszanie+. Dziś prowadzony jest tylko pilotaż tego programu. Prowadzi go na zasadach komercyjnych spółka BGK Nieruchomości. Okazało się, że czynsz w lokalach z pilotażu jest wysoki. Całkowity koszt wynajmu 55-m mieszkania w Jarocinie, łącznie z mediami i ogrzewaniem, wyniesie 1,3 tys. zł miesięcznie.

etap legislacyjny: Komitet Ekonomiczny RM

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL