fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nieruchomości

Inteligentny dom nie może być więzieniem

Dziś wszystko ma być w sieci. To sprawia, że zaczynamy czuć się inwigilowani – przyznali uczestnicy panelu
Fotorzepa/Piotr Manasterski
Najnowsze technologie pomagają w życiu, ale ich nadmiar może budzić obawy o prywatność – uważają eksperci.

Komfort i bezpieczeństwo ludzi oraz ochrona środowiska – to, zdaniem Rafała Twarowskiego, członka zarządu GTC i dyrektora zarządzającego Centrum Handlowego Wilanów, czynniki, które wymuszają na deweloperach zastosowanie inteligentnych technologii w budynkach.

Życie jak w „Big Brotherze"

– To, że zużywamy jak najmniej prądu i umieszczamy na dachu budynku panele słoneczne, powoduje, że oszczędzamy środowisko. Fakt, że zamiast otwierać okno – włączamy klimatyzację, a drzwi otwieramy i zamykamy za pomocą telefonu, wynika z wygody. Z bezpieczeństwem wiążą się natomiast systemy oddymiania, alarmy przeciwpożarowe i antywłamaniowe oraz kody dostępu. Tego rodzaju inteligentna technologia się rozwija, ale nie różni się aż tak bardzo od rozwiązań sprzed lat, choć w jednym z moich pierwszych projektów instalacje elektryczne, również te inteligentne, stanowiły ok. 10 proc. wartości całej inwestycji. Dzisiaj te instalacje, połączone z instalacjami „bytowymi", czyli wentylacją i klimatyzacją, sięgają 30 proc., a w przypadku inteligentnych budynków – 40 proc. budżetu inwestycji – mówił Rafał Twarowski podczas panelu „Inteligentne nieruchomości – gdzie kończy się science fiction, a zaczyna rzeczywistość?".

Rafał Szczepański, wiceprezes zarządu BBI, dodał, że rozwój technologii postępuje tak szybko, że inteligentne budynki sprzed kilku lat to dziś już stare biblioteki.

– Dziś wszystko ma być w sieci – mamy kontrolować, docierać, przekazywać i monitorować. To sprawia, że zaczynamy czuć się inwigilowani jak w „Big Brotherze". Wkrótce urządzenia będą rejestrowały, co jemy, z kim się spotykamy i co robimy w zaciszu własnego domu. Inteligentne domy mogą stać się nadzorowanymi więzieniami i obawiam się, że troska o prywatność może zahamować rozwój tych inteligentnych rozwiązań – dodał Rafał Szczepański.

Zdaniem Macieja Kotarskiego, dyrektora wynajmu w Olivia Business Centre, jednego z najnowocześniejszych centrów biurowych w Trójmieście, inteligentne rozwiązania potrafią denerwować ludzi. – Istnieją inteligentne systemy windowe, które rozpoznają uprawnienia pasażera. Wiedzą, na które piętro może on wjechać i przydzielają mu windę. To jednak denerwuje ludzi, którzy widzą, że sąsiednia winda też jedzie na ich piętro, ale system nie pozwala im z niej skorzystać. Te dwie inteligencje wchodzą w kolizję i okazuje się, że ludzie nie są szczęśliwi – mówił Maciej Kotarski.

SF na co dzień

Prostsze technologie zastosowane w mieszkaniach są jednak bardzo pożądane.

Mikołaj Pertek, country manager w specjalizującej się w inteligentnych technologiach firmie Fibaro, wspominał, że gdy trzy lata temu Fibaro zaczynało program deweloperski, trudno było umówić się na spotkanie z osobami decyzyjnymi w firmach deweloperskich. – „Wisiało się na klamkach" osób decyzyjnych, by w ogóle na ten temat porozmawiać. Dziś gramy z potencjalnymi liderami rynku: Budimex, Skanska, Yareal czy Echo. To firmy, które nasze rozwiązania w wielu inwestycjach proponują w pakiecie. Takie działanie wymuszają sami klienci – mówił Mikołaj Pertek.

I dodał, że rozwiązania, które jeszcze dziesięć lat temu uznalibyśmy za science fiction, dziś są codziennością, np. światło zapalające się wraz z pojawieniem się człowieka i gasnące, gdy opuści pomieszczenie. Mieszkańcy chcą je mieć we własnych domach, bo powoli stają się oczywistością.

Technologie na pomoc klientowi

Rafał Twarowski zauważył, że nowe technologie zmieniają też centra handlowe.

– Kiedyś najważniejszą kwestią było to, jak spowodować, by ludzie w drodze z parkingu czy od wejścia przeszli obok jak największej liczby sklepów w drodze do tego, o który im chodzi. Dziś filozofia zakupów w centrum handlowym diametralnie się zmieniła. Nie chcemy już spędzać w nim mnóstwa czasu, ale jak najszybciej dotrzeć do sklepu, który nas interesuje. Pomaga nam w tym technologia, która kieruje nas dokładnie do punktu, do którego chcemy trafić najkrótszą możliwą drogą. A dzięki technologii, która się rozwija, zarządca budynku może lepiej rozumieć potrzeby swoich dwóch klientów – klienta sklepu i najemcy powierzchni w centrum handlowym. Potrafimy dziś dokładnie sparametryzować ruch klienta po centrum handlowym. To jest oczywiście anonimowe, ale dzięki monitorowaniu klientów wiemy dokładnie, gdzie umieścić food court, żeby nie zaszkodził sklepowi, który się koło niego znajduje – mówił Rafał Twarowski.

Eksperci podsumowali, że inteligentne technologie powinny podwyższać komfort i oszczędzać czas, pieniądze i energię, a jednocześnie nie wywoływać obaw czy irytacji użytkowników. A to, co dziś postrzegamy jako science fiction, zapewne jutro stanie się rzeczywistością, której nawet nie będziemy zauważać.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA