fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nieruchomości

Sąd naruszył prawa frankowiczów - skarga nadzwyczajna do SN

Adobe Stock
Sąd nie miał prawa odrzucić sprzeciwu kredytobiorców od nakazu zapłaty bez zbadania umowy z bankiem pod kątem klauzul abuzywnych - Rzecznik Praw Obywatelskich wniósł skargę nadzwyczajną do SN,

Jak wynika z informacji Biura Rzecznika Praw Obywatelskich, państwo D. wzięli w banku kredyt hipoteczny o wartości 100 tys. franków szwajcarskich. Po prawie dziesięciu latach przestali go spłacać, więc bank upomniał się pozostałą należność - 80 tys. franków z odsetkami. Sąd się z bankiem zgodził i wydał nakaz zapłaty, a kiedy państwo D. wnieśli od tego sprzeciw, odrzucił go.

RPO uważa, że sąd naruszył w ten sposób prawo do sądu państwa D. a także ich prawa jako konsumentów. Sąd nie dopełnił bowiem obowiązków wynikających z ochrony praw konsumenta: nie zbadał umowy pod kątem klauzul abuzywnych, a powinien był to zrobić, nawet jeśli państwo D. o to nie wnieśli. Byli konsumentami i nie musieli znać się na prawie na tyle, by rozumieć zawiłości takiego postępowania.

W ocenie Rzecznika, wydając nakaz zapłaty, sąd błędnie zastosował przepisy art. 3851 kodeksu cywilnego, które wprowadzono do kodeksu dostosowując do postanowień unijnej Dyrektywy 93/13  w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich.

- Po to, by zapewnić w Polsce ochronę konsumenta na poziomie wymaganym przez tę dyrektywę, sądy muszą wywiązywać się z nałożonych na nie obowiązków. Chodzi tu w szczególności o sprawdzanie z urzędu, czy w umowach konsumenckich nie ma postanowień abuzywnych. Obowiązek ten nabiera jeszcze większego znaczenia w sytuacji, gdy sąd dysponował dokumentami umowy konsumenckiej przed wydaniem nakazu zapłaty, jak w tej  sprawie -  przypomina RPO.

Sąd rozstrzygający sprawę między przedsiębiorcą a konsumentem, gdy stan faktyczny sprawy odnosi się do konsumenckich wzorców umownych, powinien zatem z urzędu dokonać incydentalnej kontroli klauzul wzorców umownych. Potwierdziły to liczne orzeczenia Sądu Najwyższego.

W tej sprawie sąd tego nie zrobił. Sprawa nie została zatem rozpoznana co do istoty - uważa Rzecznik.

Ponieważ jednak orzeczenie w sprawie państwa D. stało się prawomocne, jedyną szansą ochrony ich praw jest skarga nadzwyczajna do Sądu Najwyższego.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA