fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nieruchomości

Spółdzielcy będą dalej płacić za użytkowanie wieczyste

Adobe Stock
Nie wszystkie grunty na osiedlach mieszkaniowych zostały uwłaszczone. To będzie kosztowało.

Miliony mieszkańców spółdzielni mieszkaniowych nadal będą płacić za użytkowanie wieczyste. W ich wypadku nie doszło do przekształcenia tysięcy hektarów gruntów. Znajdują się na nich m.in. : drogi, chodniki, place zabaw, tereny zielone, boiska, parkingi, budynki gospodarcze, a nawet wolno stojące garaże. Władze spółdzielni oraz przedstawiciele związków rewizyjnych walczą o zmianę przepisów. Rząd i parlament wiedzą o problemie, ale wolą udawać głuchych.

Ta sama ustawa przekształceniowa przewiduje wprawdzie przekształcenie prawa użytkowania wieczystego gruntów, na których znajduje się infrastruktura służąca do racjonalnego korzystania z budynków mieszkalnych. Chodzi jednak wyłącznie o grunty zabudowane budynkami mieszkalnymi.

Tymczasem w spółdzielniach mieszkaniowych na starych osiedlach o rzadszej zabudowie infrastruktura nie zawsze znajduje się na działach, na których stoją bloki czy domy. Ich mieszkańcy są więc w o wiele gorszej sytuacji niż osoby żyjące we wspólnotach mieszkaniowych.

– Większość wspólnot ma wyodrębnione nieruchomości po obrysie budynków. Tereny wokół są własnością gmin i mieszkańcy korzystają z nich, nie ponosząc żadnych kosztów. W spółdzielniach mieszkaniowych tereny pod budynkami i wokół nich są własnością mieszkańców i muszą oni ponosić koszty utrzymania terenów wspólnych, na których znajdują się tereny rekreacyjne, parkingowe i inne służące mieszkańcom – dodaje mec. Pałka.

Co to oznacza w praktyce?

Roczne opłaty zostają

Spółdzielcy będą płacić w czynszu dwie opłaty (w części przypadającej na ich lokal). Po pierwsze, opłatę przekształceniową za grunty, gdzie doszło do uwłaszczenia. Po drugie, roczną opłatę z tytułu użytkowania wieczystego terenów wspólnych. Dotyczy to zarówno właścicieli mieszkań, jak i posiadaczy lokali własnościowych oraz lokatorskich.

– Dla większości mieszkańców jest to zwyczajnie niezrozumiałe. Jak to, doszło do uwłaszczenia, a ja muszę teraz płacić dwie opłaty! – mówi Piotr Kłodziński, prezes warszawskiej Energetyki.

– I ja ich rozumiem. Ale to nie jest wina władz spółdzielni, lecz ustawodawcy, że takie przepisy stworzył – podkreśla prezes Kłodziński.

Ponadto w wypadku wielu spółdzielni wzrośnie obciążenie z tytułu użytkowania wieczystego.

– Pod koniec ub.r. w wielu miastach zaktualizowano roczne opłaty z tytułu użytkowania wieczystego. Podwyżki były często dotkliwe i potrafiły wynieść nawet 3 tys. proc. – mówi prezes Jankowski.

– A to może oznaczać wzrost z tego tytułu opłat za mieszkanie.

Ile? Na przykład na osiedlu mieszkaniowym Stegny Południe Energetyki mieszkańcy płacili co miesiąc do końca ub.r. 1,3 zł za mkw. mieszkania oraz 0,71 gr z tytułu części wspólnych nieruchomości. Najwięcej roczna opłata wzrosła w Energetyce o 500 proc. W najbardziej ekstremalnych przypadkach (nie było ich wiele) wychodzi niezła suma, jak przemnoży się 71 gr przez 500.

– Odwołaliśmy się od podwyżek i mam nadzieję, że uda się dzięki temu obniżyć roczną opłatę. Całe szczęście, że dopóki sprawa odwoławcza się toczy, dopóty obowiązują stare stawki sprzed podwyżki – uspokaja Piotr Kłodziński.

Jak grochem o ścianę

Spółdzielnie mieszkaniowe postanowiły walczyć o zmianę prawa. Liczyły, że uda się to zrobić na posiedzeniu parlamentu, które odbyło się w ubiegłym tygodniu. Toczyły się bowiem na nim prace nad drugą już nowelą ustawy przekszałceniowej.

– Wystosowaliśmy apel do senatorów, mam nadzieję, że go usłyszą – mówi Jerzy Jankowski.

– Proponujemy, by z ustawy przekształceniowej wynikało, że przekształceniu będą podlegać także grunty niezabudowane budynkami wielorodzinnymi i jednorodzinnymi, a zabudowane infrastrukturą techniczną niezbędną do racjonalnego korzystania z budynków wielorodzinnych i jednorodzinnych, tzn. wszystkie grunty w posiadaniu spółdzielni mieszkaniowych – wyjaśnia Szymon Rosiak, prezes legionowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej

Nic jednak z tego nie wyszło. Senat obradował 1 lutego. I był nieczuły na apel. Nowelę przyjął bez poprawek i czeka teraz jedynie na podpis prezydenta.

Natomiast Ministerstwo Inwestycji i Rozwoju rozwiewa złudzenia.

– W pierwszym etapie likwidacji użytkowania wieczystego przekształceniu od 1 stycznia 2019 r. we własność uległo użytkowanie wieczyste na gruntach mieszkaniowych. Oznacza to przekształcenie pod budynkami mieszkalnymi i budynkami (nawet niemieszkalnymi) oraz obiektami niezbędnymi do prawidłowego i racjonalnego korzystania z budynków mieszkalnych. Przekształcenie pozostałych gruntów będzie możliwe w drugim etapie likwidacji użytkowania wieczystego. Wymaga to jednak notyfikacji Komisji Europejskiej sposobu odpłatności za to przekształcenie – tłumaczy Zbigniew Przybysz z Ministerstwa Inwestycji i Rozwoju.

Oznacza to, że korzystnej zmiany dla spółdzielców szybko raczej nie będzie.

– Jesteśmy bardzo zawiedzeni. Ministerstwo Inwestycji wie od nas o problemie. Obiecało, że poprawi przepisy przy okazji ostatniej noweli. Niestety nie zrobiło tego, podobnie jak Senat, autor noweli. Zlekceważyło 10 milionów spółdzielców. Dlaczego? – pyta rozgoryczony Jerzy Jankowski.

Jak wygląda przekształcenie

Od Nowego Roku prawo użytkowania wieczystego gruntów pod blokami oraz domami jednorodzinnymi przekształciło się z mocy prawa we własność. Na uwłaszczeniu skorzystało 2,5 mln użytkowników będący właścicielami lokali. Potwierdzeniem uwłaszczenia będzie zaświadczenie, które otrzyma się z urzędu najpóźniej za rok, a na wniosek w ciągu czterech miesięcy. Uwłaszczenie nie jest darmowe. Opłaty przekształceniowe będzie się wnosić przez 20 lat. Ich wysokość wyniesie tyle, ile roczna opłata z tytułu użytkowania wieczystego gruntu. W wypadku gruntów Skarbu Państwa przepisy przewidują obowiązkowe bonifikaty (przy jednorazowej spłacie), a gdy chodzi o nieruchomości komunalne, same gminy ustalają bonifikaty. W blokach spółdzielczych po przekształceniu gruntów pod blokami opłaty przekształceniowe będą wliczane do opłat za mieszkanie, ale jeżeli w opłacie przekształceniowej będą bonifikaty, to spółdzielnia musi je uwzględnić i zmniejszyć spółdzielcy opłatę proporcjonalnie do powierzchni lokalu mieszkalnego, do którego przysługuje mu spółdzielcze prawo.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA