fbTrack

Nieruchomości

Nowe polskie miasta w ofensywie

Uzyskanie statusu miasta przez Wielbark to szansa na jego szybszy rozwój i podniesienie prestiżu
materiały prasowe
Od początku roku do rangi miast podniesionych zostało dziesięć miejscowości.

Od 1 stycznia 2019 r. na administracyjnej mapie Polski pojawiło się dziesięć nowych miast. To efekt rozporządzenia Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) przyznającego status miasta miejscowościom: Koszyce, Lubowidz, Nowa Słupia, Pierzchnica, Szydłów, Wielbark, Nowy Korczyn, Oleśnica, Opatowiec i Pacanów.

Wszystkie nowe miasta posiadały już ten status w przeszłości. Utraciły go przede wszystkim z powodu wrogiej polityki zaborców w XIX wieku.

– W 100. rocznicę odzyskania niepodległości przez Polskę szczególnego znaczenia nadano przywróceniu statusu miast tym miejscowościom, które utraciły prawa miejskie w wyniku represji carskich po powstaniu styczniowym – czytamy w oświadczeniu ministerstwa.

Nadanie statusu miasta jest według polskiego prawa poprzedzane konsultacjami społecznymi, a następnie opiniowane przez radę gminy.

– Odzyskanie statusu miasta po dziejowej przerwie zapisze się w historii Pacanowa. Cieszymy się z tej decyzji i z nadzieją patrzymy w przyszłość. Uzyskanie nowego statusu może pomóc nam nie tylko w podniesieniu prestiżu miejsca, ale także w przyciąganiu do nas nowej fali turystów i inwestorów – podkreśla Wiesław Skop, burmistrz Pacanowa.

Podczas imprezy sylwestrowej kilka minut przed północą w Pacanowie odczytany został tekst rządowego rozporządzenia przyjęty przesz zgromadzonych mieszkańców brawami. W czasie konsultacji społecznych zakończonych głosowaniem, za nadaniem statusu miasta opowiedziało się 86 proc. przeciwko tej decyzji było tylko 5 proc. głosujących.

Prywatne wówczas miasto Pacanów uzyskało prawo lokalizacji w 1265 roku. Sławę zawdzięcza postaci Koziołka Matołka z utworów Kornela Makuszyńskiego.

Droga do awansu

Wśród kryteriów, które powinno spełniać miasto, znajdują się wymogi zwartej zabudowy, wyraźnie zaznaczonego centrum, odpowiedniej infrastruktury publicznej, sanitarnej i wodociągowej.

Pod uwagę brana jest również liczba mieszkańców. Pod tym względem nowe miasto Opatowiec, z 338 mieszkańcami, stało się z początkiem 2019 roku najmniejszym polskim miastem. W sumie w dziesięciu nowych polskich miastach mieszka raptem ok. 14 tys. mieszkańców.

Miejscowość Lubowidz położona w województwie mazowieckim nad Wkrą może mówić o szczęściu. W pierwszym projekcie rozporządzenia MSWiA z 4 lipca 2018 r. miejscowość, starając się o status miasta, została zaopiniowana negatywnie. Dopiero powtórne rozpatrzenie wniosku, biorące pod uwagę takie czynniki, jak poparcie mieszkańców Lubowidza dla zmiany (80,7 proc.), przy wysokiej frekwencji w konsultacjach społecznych, a także osobiste wsparcie wojewody mazowieckiego wskazującego na nadane jeszcze w 1531 roku prawa miejskie oraz fakt, że jako miasto prywatne Lubowidz nie wykształcił rynku uznawanego za centrum – sprawiło, że miejscowość została w 2019 roku miastem.

Tego zaszczytu nie dostąpiła wieś Chełmiec w województwie małopolskim, położona w Kotlinie Sądeckiej. Rozporządzeniem Rady Ministrów Chełmiec miał uzyskać status miasta już od 1 stycznia 2018 r.

Jednak w grudniu 2017 r. chełmieccy radni zakwestionowali rzetelność konsultacji przeprowadzonych z lokalną społecznością. Na skutek ich interwencji Rada Ministrów zmieniła decyzję, publikując nowy projekt rozporządzenia odraczający nadanie statusu miasta o kolejny rok, do 1 stycznia 2019 r.

W zamyśle władz centralnych miało to umożliwić ponowną analizę zasadności decyzji, w tym rzetelne skonsultowanie tej sprawy z mieszkańcami. To się ostatecznie nie udało. Nadanie statusu miasta Chełmcowi zostało więc odroczone o kolejny rok.

Symboliczna zmiana

– Uzyskanie statusu miasta wiąże się przede wszystkim ze zmianą wizerunkową i większym prestiżem danej lokalizacji. Taka zmiana ma jednak charakter głównie symboliczny – mówi Andrzej Brzozowy, doradca w zakresie rozwoju terytorialnego, jeden z autorów rządowego dokumentu „Krajowa Polityka Miejska 2023", adresowanego przede wszystkim do miast małych i średnich.

– Miasto, nawet to najmniejsze, stanowi zjawisko kulturowe i nośnik cywilizacji, jest zwykle punktem skupiającym życie społeczne i ekonomiczne danego obszaru. Dodatkowo wiele osób czuje się znacznie lepiej mówiąc, że jest z miasta – dodaje Brzozowy.

Ekspert zwraca uwagę, że z perspektywy ogólnopolskiej zmiany administracyjne wynoszące wsie do rangi miasta nie mają tak wielkiego znaczenia. Nie jest również tak, że uzyskanie statusu miasta otwiera dawnej wsi nowe możliwości dla pozyskiwania funduszy, np. europejskich. Zwykle fundusze przeznaczane na rozwój dostępne są w zależności od liczby mieszkańców, a nie statusu prawnego.

– Rządowy „Pakiet dla średnich miast" dotyczy miast powyżej 20 tys. mieszkańców oraz miast powyżej 15 tys. mieszkańców będących stolicami powiatów, więc zmiana statusu tych dziesięciu małych miejscowości, które od ponad tygodnia są miastami, nie wpływa na dostępność funduszy – tłumaczy Andrzej Brzozowy. – Jednocześnie władze miejscowości uznanych za nowe miasta mają teraz z pewnością dodatkową motywację do pozyskiwania inwestorów, ambitnego planowania swojego rozwoju czy promocji.

Wyzwania urbanistyczne

– W średniowieczu nadanie praw miejskich łączyło się z licznymi przywilejami królewskimi. Miasta posiadały specjalne prawa handlowe niedostępne wsiom, mogły się dzięki temu prężnie rozwijać. W wieku XIX miasta rozwijały się już przede wszystkim jako ośrodki przemysłu – przypomina Anna Golędzinowska, architekt, urbanista, pełniąca funkcję głównego projektanta w Pomorskim Biurze Planowania Regionalnego, a także wykładowcy na Politechnice Gdańskiej.

W czasach współczesnych, gdy aglomeracji jest tak wiele, a rolnictwo i przemysł nie są już najważniejszym elementem życia miast i wsi, samo nadanie statusu miasta nie wystarcza jeszcze do odniesienia sukcesu na większą skalę.

– Przed nowymi polskimi miastami stoją teraz wyzwania ekonomiczne oraz urbanistyczne, związane przede wszystkim z prowadzeniem odpowiedniej polityki przestrzennej, rozwojem przestrzeni publicznych, takich jak rynki, place czy skwery, dbaniem o walory dziedzictwa historycznego, oraz nieustannym podkreślaniem miejskiego charakteru danej lokalizacji – dodaje Golędzinowska.

Analizując urbanistykę najnowszych polskich miast ekspertka zwraca uwagę, że w kilku przypadkach mieliśmy do czynienia z typowym procesem agraryzacji, polegającym na stopniowym traceniu przez mniejsze miasta polskie, szczególnie w XVII i XVIII wieku, charakteru ośrodków handlowo-rzemieślniczych i przekształcania ich w zwyczajne osady wiejskie. To negatywne zjawisko było wynikiem upadku gospodarczego I Rzeczypospolitej, do którego przyczyniły się wojny, a także zubożenie chłopów i zaniechanie przez nich kontaktów z rynkiem miejskim. Mieszczanie zmuszeni sami uprawiać ziemię stawali się rolnikami, wokół rynku zamiast miejskich kamienic powstawały wiejskie chaty.

Według danych GUS, w 2018 roku w Polsce było 930 miast. Zmiany wprowadzone od 1 stycznia 2019 r. oznaczają zatem, że obecnie mamy miast 940.

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL