fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Muzyka

"Biały Album:": Ta płyta była zapowiedzią końca The Beatles

YouTube
Rozmowa z Dariuszem Michalskim, dziennikarzem radiowej Jedynki, autorem biografii Johna Lennona

Rzeczpospolita: 50 lat temu wyszedł „Biały album" Beatlesów. John Lennon stwierdził, że są „popularniejsi od Jezusa". Miał rację?

Dariusz Michalski: Na pewno muzyka Beatlesów była zupełnie inna od tej, którą można było usłyszeć w połowie lat 60. Muzyka rozrywkowa nie była szanowana przez wybitnych krytyków, ale Beatlesi pobili wszelkie rekordy, bo z każdą płytą robili to, co artysta zawsze robić powinien – zaskakiwali odbiorców. Nawet jeśli fani przewidywali tysiąc możliwości muzycznych, oni zawsze tysiąckrotnie ich zaskakiwali.

Dlaczego właściwie byli aż tak popularni?

Pokazali najprostszą rzecz. Mamy kilkanaście lat, mamy gitary i trochę talentu. Potrafimy pisać teksty. Wiemy, że pięć palców może opanować sześć strun. Zatem próbujemy. Wy też spróbujcie. I właśnie tym Beatlesi pociągali za sobą tłumy. Wchodzili do studia, obserwowali uważnie, co się wokół nich dzieje, byli mądrzejsi o doświadczenie i doskonalsi. Takie same są ich płyty, z tym że „Biały album" jest dla mnie wyjątkowo zaskakujący.

Jest na nim 30 utworów – o zaskoczenie zatem nietrudno.

Ale jednocześnie ta płyta przyniosła mniej przebojów, niż można było się spodziewać. Trochę zaśpiewał Ringo Starr, był też kłótliwy Lennon. Był też bardzo dobry George Harrison, który pod rękę z Erikiem Claptonem zrobił chyba najlepszy numer z płyty „While My Guitar Gently Weeps". Był też rockandrollowy Paul McCartney z utworem „Back in the U.S.S.R.". Ale stylistycznie to jest jak groch z kapustą, choć wtedy tacy Beatlesi wszystkim się podobali. Także okładka tego albumu była sensacyjna. Po rozhulanej i pełnej kolorów okładce „Sierżanta Pieprza" tu jest kompletnie biała płaszczyzna z wytłoczonymi literami „The Beatles". Ta płyta była też zapowiedzią końca zespołu, bo oni tak samo jak „Biały album" przestali być już monolitem, który znaliśmy do tej pory.

—rozmawiała Katarzyna Płachta

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA