Gala rozpocznie się w o drugiej w nocy z niedzieli na poniedziałek w Staples Center w Los Angeles, a poprowadzi ją Alicia Keys.

Reklama
Reklama

Najwięcej, bo 9 nominacji otrzymała raperka, tancerka i aktorka Lizzo, doceniona za trzeci w swym dorobku album „Cuz I Love You”.

Billie Eilish może się pochwalić siedmioma nominacjami, które zawdzięcza electro-popowemu albumowi „When We All Fall Asleep Where Do We Go”. Billie uważana jest za potencjalną zwyciężczynię, a nawet jeśli tak się nie stanie, osiemnastolatka cieszy się największą sprzedażą w minionym roku (już blisko 5 mln kupionych egzemplarzy jej pierwszej płyty), a także propozycją napisania przeboju do najnowszej części przygód agenta Jamesa Bonda.

Sześć nominacji otrzymał raper Lil Nas X za dokonania związane z albumem „7”, który wypromował przebój „Old Town Road”, opowieść o rasizmie w Ameryce, łączący country i rap.

W kategorii rock nominacje otrzymali Bring Me the Horizon, Cage the Elephant, The Cranberries – za pożegnalną płytę, I Prevail oraz Rival Sons.

Jak zwykle  przed galą media podgrzewają atmosferę przeciekami. Wiadomo już, że nie wystąpi Taylor Swift, która głodziła się w trosce o sylwetkę, zaś Aerosmith zagrają bez perkusisty Joeya Krammera, który ich zdaniem już nie daje rady, co głośno oprotestował.

Po raz drugi pokaże się koreański boysband BTS.

Zaś Deborah Dugan nowa prezes Recording Academy została odesłana na urlop, ponoć dlatego, że oskarżyła swojego poprzednika za gwałt na pewnej piosenkarce.