fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Motobiznes

Dobry kwartał Daimlera i Volvo, gorszy Forda i Hyundaia

Adobe Stock
W III kwartale Daimler poprawił wyniki dzięki sprzedaży Mercedesa, Volvo Cars skorzystał mocno na cięciu kosztów, z kolei Ford obniżył roczną prognozę po rozczarowującym kwartale, a Hyundai bardzo zwiększył zysk, ale analitycy liczyli na dużo więcej - wynika z depesz Reutera.

Daimler podał o zwiększeniu zysku operacyjnego o 8 proc. do 2,69 mld euro z 2,49 mld rok temu i obrotów o 8 proc. do 43,3 mld euro  dzięki dobrej sprzedaży aut segmentu premium. Zdaniem maklera z NordLB, te wyniki świadczą o wyraźnej stabilizacji działu samochodowego grupy, a IV kwartał powinien być też lepszy niż przed rokiem.

Daimler dokona przeglądu kosztów, bo marża operacyjna Mercedesa-Benza zmalała do 6 proc. z 6,3 rok temu z powodu problemów z modelem GLS i montowania w autach kosztownych układów kontroli emisji spalin. - Dla zapanowania nad przekształceniami w najbliższych latach musimy znacznie zwiększyć nasze starania: znacząco zmniejszyć koszty i stale zwiększać przepływ gotówki - oświadczył prezes Ola Källenius. 14 listopada przedstawi szczegółowo strategię i politykę dotyczącą kosztów.

Według Philippe Houchois z Jefferies, wyniki kwartału wykazały rozczarowującą rentowność Mercedesa, mniejszy od spodziewanego zysk działu ciężarówek, ale solidny cash flow.

Volvo Cars należąca do chińskiej Geely Automobile podała z kolei o dużym wzroście zysku i obrotów dzięki działaniom oszczędnościowym, ale zastrzegła, że warunki rynkowe będą w tym roku wywierać presję na marże. Zysk operacyjny szwedzkiej firmy skoczył o 90 proc. do 3,49 mld koron (362 mln dolarów), a obroty wzrosty o 14 proc. do 64,8 mld na skutek dużego popytu na SUVy.  Firma sprzedała w kwartale na świecie 166 878 aut. Prezes Hakan Samuelsson podkreślił, że wzrost sprzedaży, zysku i obrotów był napędzany dużym popytem na pojazdy sportowo-użytkowe i wynika  z efektywności kosztów.

Volvo zapowiedziała w lipcu redukcję kosztów stałych o 2 mld koron do I półrocza 2020, chce dorównać wielkością sprzedaży BMW i Mercedesowi.

Kwartalne wyniki Forda tak z kolei rozczarowały, że inwestorzy sprzedawali jego akcje; w obrocie po zamknięciu sesji staniały o 2,5 proc. do 8,98 dolarów. Drugi w Stanach koncern wypracował zysk netto 425 mln dolarów (11 centów na akcję), a rok temu miał 991 mln (25 centów). Bez kosztów jednorazowych zysk na akcję wyniósł 34 centy, analitycy liczyli na 26. Obroty zmalały o 2 proc. do 37 mld, a liczono na 33,98 mld.

- Przy takich wynikach nie osiągniemy w tym roku  wzrostu zysku EBIT jak zamierzaliśmy - powiedział prezes Jim Hackett. Od 2 lat prosi inwestorów o cierpliwość, bo restrukturyzacja postępuje: doszło do sojuszu z Volkswagenem w  e-autach i sprzedaży nierentownej działalności w Indiach spółce kontrolowanej przez Mahindra&Mahindra.

Szef działu samochodowego, Joe Hinrichs przyznał jednak analitykom, że "rozczarowaliśmy ogólnymi osiągami. Wzięliśmy na siebie za dużo"  mówiąc o jednoczesnej premierze modeli Explorer i Aviator i uruchomieniu nowej linii w Chicago. - Mamy teraz u dealerów pełno zapasów gotowych aut - dodał.

W całym roku Ford zakłada zysk operacyjny 6,5-7 mld dolarów (1,2-1,32 na akcję), w lipcu mówił o 7-7,5 mld. We wrześniu agencja Moody's obniżyła mu ocenę wiarygodności kredytowej do poziomu śmieciowego, poniżej oceny GM.

Hyundai Motor zwiększył zysk netto o 59 proc. do 427 mld wonów (364,75 mln dolarów), ale analitycy liczyli średnio na 684 mld. Rok wcześniej zysk ten wyniósł 269 mld, ale wtedy grupa musiała odpisać 500 mld  na koszty akcji przywoławczych z powodu usterek w silnikach i jakości airbagów. W tym roku Koreańczycy odłożyli 600 mld wonów na ugodę w Stanach problemów z silnikami.

Hyundai zapowiedział teraz zwiększenie sprzedaży e-aut do 560 tys. w 2025 r., aby gonić rywali, ale analitycy uznali to za zbyt ostrożny cel. Firma planuje 16 premier e-aut we współpracy z firmą Aptiv, zainwestuje w nowe technologie 35 mld dolarów. Zmianę strategii przyspieszył nowy (od 2018 r.) wiceprezydent działu samochodowego, Euisun Chung.

Rywale maja ambitniejsze plany. Volkswagen planuje produkcję 22 mln e-aut w ciągu dekady, GM chce sprzedawać po milionie do 2026 r. - To nie jest ambitny cel. Jeśli Hyundai nie zwiększy dość szybko wielkości sprzedaży, to koszty e-aut zmniejszą jego rentowność - uznał Lee Jae-il z Eugene Securities & Investment. Koreańczycy muszą też poprawić zdecydowanie jakość, za którą teraz dużo płacą.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA