fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Mieszkaniowe

Droższe domy z betonu

Fotorzepa
Świetnie położone mieszkania w budynkach z wielkiej płyty to łakomy kąsek dla inwestorów. Lokale mogą zdrożeć po termomodernizacji bloków.

- Najpopularniejsze mieszkania - dwu- i trzypokojowe w budynkach z wielkiej płyty są dziś tańsze o ok. 44 proc. od swoich odpowiedników w innego rodzaju budownictwie - podaje Bartłomiej Baranowski, analityk portalu Domiporta.pl. - Jednak już niedługo dzięki dofinansowaniu termomodernizacji wielkopłytowych budynków ceny lokali mogą wzrosnąć o kilka procent - przewiduje.

Bartłomiej Baranowski przypomina, że budynki w różnych technologiach wielkopłytowych powstawały w Polsce od lat 60. do 90. - W tym czasie wybudowano ponad 60 tysięcy budynków, w których znajduje się 2,5 mln mieszkań. To według wyliczeń Ministerstwa Inwestycji i Rozwoju 20 proc. całego zasobu mieszkaniowego w Polsce - mówi ekspert Domiporty. - Mieszkania oznaczone jako "wielka płyta" stanowią prawie 10 proc. wszystkich oferowanych na sprzedaż na rynku wtórnym w naszym serwisie.

Budynki wykonane w technice wielkopłytowej mają jednak wiele mankamentów. - Stosowanie materiałów o niedostatecznej jakości, duża liczba wad wykonawczych powstałych podczas prac montażowych oraz nietrafione rozwiązania funkcjonalno-użytkowe budynków - to główne mankamenty wielkiej płyty według raportu Instytutu Techniki Budowlanej - przypomina Bartłomiej Baranowski. - Wyliczenia projektowe z początków lat 60. przewidywały eksploatację budynków przez 50 lat, co oznacza, że część z nich nie nadaje się już do użytkowania. Przy niedoborze mieszkań każda nieruchomość jest jednak na wagę złota. A deficyt lokali w Polsce wynosi 2,1 mln mieszkań - takie wnioski zawarto w najnowszym raporcie „Ile mieszkań brakuje w Polsce?" sporządzonym pod patronatem UN Global Compact Network Poland - podaje.

Właśnie z tego powodu MIiR zdecydowało się na zmiany w ustawie o Termomodernizacji i Remontach, które umożliwią finansowanie dodatkowych wzmocnień płyt trójwarstwowych. - Działania termomodernizacyjne mają sprawić, że większość budynków z wielkiej płyty będzie mogła służyć dłużej niż planowane 50 lat - wyjaśnia Baranowski. - Zmiany w ustawie zapowiedział wiceminister Artur Soboń. Jak podaje resort szacowana wartość inwestycji to 25,8 mld zł, w tym: termomodernizacja – 17,2 mld zł i montaż kotew (łączniki płyt) – 8,6 mld zł. Potencjalna wartość dofinansowania publicznego może wynieść 7 mld zł. Ile dokładnie można uzyskać? Na działania związane z termomodernizacją budynku rząd zapowiedział dotacje wynoszące 16 proc., a na zabezpieczenie konstrukcji 50 proc. zwrotu kosztów. MIiR podało, że przeciętny koszt termomodernizacji jednego budynku z wielkiej płyty wyniesie około 495 tys. zł. Samo ocieplenie w takim wypadku to koszt ok. 330 tys. zł, natomiast konieczne wzmocnienie, ocieplenie kotew i łączeń między płytami to prace szacowane na kolejne 165 tys. zł - podaje.

Ekspert Domiporty szacuje, że dofinansowanie docieplenia budynków miałoby wynieść ok. 52 tys. zł, a na prace związane z zabezpieczeniem konstrukcji i jej ociepleniem będzie przewidziane 50 proc. dofinansowania, czyli 82 tys. zł. - Wartość wsparcia ogółem wyniesie w tym przypadku ponad 135 tys. zł i będzie to stanowiło 27 proc. całego kosztu remontu - mówi Bartłomiej Baranowski.

Podkreśla, że mieszkania w wielkiej płycie są od dawna są łakomym kąskiem dla dużego grona klientów. - Wszystko za sprawą świetnej lokalizacji. Budynki wielkopłytowe budowane były często wraz z całym zapleczem infrastruktury jak szkoły, sklepy i węzły komunikacyjne - opowiada. - Osiedla są nierzadko położone w centralnych dzielnicach aglomeracji, co tym bardziej wpływa na ich atrakcyjność. Nie bez znaczenia jest także liczba pomieszczeń. Mieszkania w budynkach o konstrukcji wielkopłytowej dysponują większą liczbą pomieszczeń na tej samej przestrzeni, co dzisiaj budowane mieszkania. A nabywcy bardzo chwalą sobie taką właśnie zależność - podkreśla.

Analiza preferencji użytkowników serwisu Domiporta.pl potwierdza zainteresowanie Polaków metrażem do 70 mkw., ale jednocześnie sugeruje dążenie do większej liczby pomieszczeń na tej samej powierzchni. - Termomodernizacja z pewnością ograniczy koszty rachunków za ogrzewanie - mówi ekspert serwisu. - A wydłużenie użytkowania budynku może zachęcić nabywców do zakupu mieszkań w takich budynkach. Jedyną wadą termomodernizacji budynku może być konieczna podwyżka czynszu i funduszu remontowego. Mimo rządowych dotacji, większość kosztów modernizacji spadnie na wspólnoty i spółdzielnie mieszkaniowe - zwraca uwagę.

Bartłomiej Baranowski zakłada, że po termomodernizacji cena mieszkania w wielkiej płycie wzrośnie o kilka procent. - Jednak nie ma co liczyć, że dobije do cen mieszkań wybudowanych w pozostałych technikach budowlanych - zastrzega. - Przepaść między cenami jest zbyt duża, by termomodernizacja podniosła je o kilkadziesiąt procent. Dziś mieszkania w wielkiej płycie są tańsze od lokali w pozostałych typach budownictwa średnio o 70 proc. Tak duża różnica jest zasługą wysokich cen mieszkań cztero- i pięciopokojowych, które są oferowane w najwyższym standardzie dzisiejszego budownictwa. Mieszkania o mniejszej liczbie pomieszczeń mają bardziej zbliżone ceny, lecz różnica ma nadal wartości dwucyfrowe - opowiada. I dodaje, że średnia różnica w cenie wynosi od 28 proc. w przypadku kawalerek do 48 proc. biorąc pod uwagę mieszkania trzypokojowe. - Jeżeli wzrost cen mieszkań w budynkach wielkopłytowych wyniósłby 10 proc., to nadal będzie to kwota niższa niż w pozostałych typach budownictwa - mówi Bartłomiej Baranowski.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA