fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Medycyna i zdrowie

E-papierosy bezpieczne czy nie

Palenie elektronicznych papierosów pomaga wyjść z nałogu
AdobeStock
Zatrucia elektronicznymi używkami to najczęściej efekt stosowania w nich rozmaitych domieszek i braku kontroli.

Czy e-papierosy są zabójcze? Czy jednak to doskonały sposób na rzucenie palenia? – Zawsze mówimy o zagrożeniach, ale e-papieros jest mniej toksyczny niż tytoń. W ramach leczenia jest to produkt, który może również pomóc w rzuceniu palenia – twierdzi Fabrice Peters, generalny koordynator Najwyższej Rady Zdrowia w Belgii.

Pomoc w nałogu

Pod koniec sierpnia media obiegła informacja, że w stanie Illinois w USA zmarła osoba, u której stwierdzono szkodliwe działanie e-papierosa. Jak podały Centers for Disease Control and Prevention i Amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków, mężczyzna był jedną ze 193 osób hospitalizowanych w związku z używaniem waporyzatora nikotyny. Po wykluczeniu wirusowego i bakteryjnego podłoża schorzenia podejrzenie padło na elektroniczne papierosy, których używali wszyscy hospitalizowani. Wielu z nich mówiło o używaniu produktów zawierających tetrahydrokanabinol (THC), składnik psychoaktywny występujący w marihuanie.

Czy e-papierosy są więc bezpieczne? Eksperci twierdzą, że ich szkodliwość jest mniejsza w porównaniu z tradycyjnym tytoniem. Według raportu Public Health England – agendy rządowej w Wielkiej Brytanii – papierosy elektroniczne są o 95 proc. bezpieczniejsze od tradycyjnych.

Zdaniem Agnes Buzyn, francuskiej minister zdrowia i solidarności, należy pamiętać, że palacze tworzą własne miksy, a niebezpieczne są zwłaszcza mieszaniny.

We Francji istnieją standardy dotyczące sprzedawanych produktów. – Utworzyliśmy obserwatorium, przeszukaliśmy, czy istnieją przypadki skutkujące pogorszeniem stanu zdrowia, i nie było takich sytuacji zgłaszanych przez szpitale lub agencje zdrowia – zapewnia Buzyn.

Gera Nagelhout z Uniwersytetu w Maastricht w Holandii dodaje, że ta dyskusja odwraca uwagę od prawdziwego problemu: palenia tytoniu. – 22 proc. holenderskich dorosłych pali. Dzięki odpowiedniemu informowaniu społeczeństwa i oparciu polityki na dowodach naukowych e-papierosy mogą być częścią rozwiązania tego poważnego problemu zdrowia publicznego – uważa ekspertka.

A prof. David Sweanor z Centrum Prawa Zdrowia, Polityki i Etyki na Uniwersytecie Ottawskim w Kanadzie zauważył, że w Wielkiej Brytanii, pomimo ostatnich doniesień prasowych, nie było podobnego problemu jak w USA. – Wśród populacji waporyzującej, która wynosi 3,6 miliona, znane są tylko dwa przypadki lipidowego zapalenia płuc –podkreśla.

Zdaniem Billa Kinga, pracownika naukowego Uniwersytetu w Melbourne, i prof. Rona Borlanda z tej samej uczelni priorytetem zdrowia publicznego powinno być zniechęcanie do używania produktów typu „pirackich", szczególnie tych związanych z vapingiem produktów z konopi indyjskich.

Surowe regulacje

Jak podaje e-Smoking Institute, w 2016 roku w Polsce było 1,7 mln użytkowników elektronicznych papierosów, czyli więcej niż np. w Wielkiej Brytanii, Francji czy Niemczech. A wartość rynku e-papierosów w Polsce sięgnęła pół miliarda złotych rocznie.

W Polsce e-papierosy oraz płyny do nich podlegają restrykcyjnym przepisom, co ma zapewnić bezpieczeństwo i jakość tego typu produktów. Jedną z kluczowych regulacji jest ustawa o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych. Także urządzenia i płyny nikotynowe podlegają ścisłym regulacjom oraz badaniom przed wejściem na rynek. Badany jest zarówno sam płyn, a także aerozol uwalniany po podgrzaniu płynu.

Dodatkowo skład płynu nikotynowego obowiązkowo zamieszczany jest na opakowaniu jednostkowym, przekazywany jest także do Biura Inspektora ds. Substancji Chemicznych.

Poza tym płyny zawierające nikotynę nie mogą zawierać dodatków, które mają właściwości rakotwórcze, mutagenne lub działające szkodliwie na rozrodczość (CRM).

To nie wszystko. Maksymalna objętość płynu zawierającego nikotynę w jednym pojemniku to 10 ml. Poza tym płyn nie może mieć więcej niż 20 mg nikotyny na 1 ml.

Produkty zawierające nikotynę lub ich opakowania są zabezpieczone przed dostępem dzieci i nie mogą zawierać substancji stymulujących, takich jak kofeina czy tauryna oraz witaminy.

– W papierosach elektronicznych nie dochodzi do procesu spalania (płyn nikotynowy jest jedynie podgrzewany), dlatego aerozol z papierosa elektronicznego zawiera 1,5 tys. razy mniej substancji szkodliwych i potencjalnie szkodliwych w porównaniu z dymem tytoniowym z tradycyjnych papierosów. Substancje, które występują także w dymie tytoniowym, w aerozolu są w zdecydowanie mniejszych stężeniach. Dlatego o e-papierosach mówi się jako o produktach o potencjalnie zmniejszonym ryzyku – podkreślają eksperci.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA