fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Medycyna i zdrowie

Wymiana zastawki bez operacji

?Innowacyjne zabiegi ratują życie tym, którzy nie mieli nadziei
shutterstock
Kardiologia: Rewolucyjne, małoinwazyjne zabiegi mogłyby ratować życie i zdrowie coraz większej grupie chorych.

Tekst powstał w ramach cyklu wspierania polskiej medycyny

Polscy kardiolodzy w ciągu ostatnich 30 lat stali się europejskimi liderami w leczeniu choroby wieńcowej i interwencjach u osób z zawałem serca. Dziś w ponad 150 ośrodkach stenty udrażniające naczynia krwionośne ratują ludzkie życie. Natomiast leczenie wad zastawkowych jeszcze do niedawna możliwe było tylko metodami kardiochirurgicznymi, co dla pacjentów oznaczało poważną operację.

Od czasu, gdy dziesięć lat temu wykonano pierwszy w Polsce hybrydowy zabieg wszczepienia zastawki aortalnej TAVI bez otwierania klatki piersiowej, kardiologia weszła w nową erę małoinwazyjnych zabiegów przeprowadzanych przezcewnikowo. Dla pacjentów oznacza to większe bezpieczeństwo i szybszy powrót do zdrowia. A dla niektórych szansę na życie, której dotychczas nie mieli.

Wady zastawkowe są drugim w Polsce największym, po chorobie niedokrwiennej serca, schorzeniem kardiologicznym. Dotychczas pacjenci poddawani byli klasycznym zabiegom kardiochirurgicznym z przecięciem mostka, otwarciem klatki piersiowej oraz zatrzymaniem czynności serca. Natomiast starsi pacjenci niekwalifikujący się do takiej operacji po prostu umierali.

Stawka to życie

Zabiegi przezskórne są dużo mniej inwazyjne, wykonuje się je przez naczynie krwionoście, przeważnie w znieczuleniu miejscowym. Przez kardiologów określane są jako prawdziwa rewolucja i nowa era w leczeniu pacjentów.

Kolejny spektakularny przełom w tym obszarze kardiologii interwencyjnej ogłoszono właśnie w San Diego na kongresie Transcatheter Cardiovascular Therapeutics (TCT). Udowodniono istotną redukcję śmiertelności u pacjentów z wadami zastawki mitralnej i w konsekwencji niewydolności serca, u których zastosowano technologię klipsowania płatków zastawki mitralnej MitraClipem.

– Mamy potężne narzędzie do leczenia niewydolności serca metodami kardiologii interwencyjnej – powiedział podczas kongresu prof. Dariusz Dudek, kardiolog, prezydent elekt European Association of Percutaneous Cardiovascular Interventions ESC (European Society of Cardiology), koordynator kampanii społecznej „Stawka to życie. Zastawka to życie". – Nie ma odwrotu od przezskórnego leczenia wad zastawkowych serca i te zabiegi powinny być coraz bardziej dostępne dla pacjentów w Polsce i na świecie. Kardiologia hybrydowa zapewnia ogromną redukcję śmiertelności chorych.

Zapoczątkowana przez Polskie Towarzystwo Kardiologiczne społeczna kampania „Stawka to życie. Zastawka to życie", organizowana w ramach europejskiej inicjatywy Valve for Life, przyczyniła się do rozpropagowania wiedzy o przezcewnikowych implantacjach zastawek aortalnych metodą TAVI, przeznaczoną głównie dla pacjentów wysokiego i średniego ryzyka operacyjnego w bardzo zaawansowanym wieku.

– Dzięki kampanii w ciągu niecałych trzech lat liczba zabiegów TAVI wzrosła z 453 w 2015 r. do ponad 1000 w roku 2017 (ok. 27 zabiegów na milion mieszkańców) – mówi prof. Adam Witkowski, prezes elekt Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego, koordynator kampanii „Zastawka to życie". – To połowa drogi i połowa zapotrzebowania polskiego społeczeństwa, które wynosi co najmniej 2000 zabiegów rocznie. Niemniej, w TAVI zdecydowanie widać postęp. Zabiegi te wykonuje 20 ośrodków w Polsce.

Z zupełnie inną sytuacją mamy do czynienia w przypadku małoinwazyjnych implantacji zastawek dwudzielnych – mitralnych, usytuowanych między lewą komorą serca a przedsionkiem. Ośrodków leczących tą metodą jest w Polsce tylko dziewięć.

O ile zabiegi na zastawce aortalnej wykonuje się głównie u osób starszych, o tyle w przypadku zastawki mitralnej mamy do czynienia z młodszymi pacjentami. Zwężenie i uwapnienie płatków oraz pierścienia zastawki może być skutkiem choroby reumatycznej lub uszkodzenia mięśnia lewej komory po zawale serca.

– W 2017 r. w Polsce wykonanych zostało 140 tego typu zabiegów, co daje 3,69 zabiegu na milion mieszkańców, podczas gdy np. we Włoszech już w 2015 r. liczby te wynosiły 11,5, a w Szwajcarii... 32,5 – wylicza prof. Dariusz Dudek.

Więcej tego, co dobre

– Leczenie wad zastawkowych jest rozliczane w ramach świadczeń wysokospecjalistycznych, finansowanych z budżetu państwa z dotacji celowej przeznaczonej wyłącznie na świadczenia wysokospecjalistyczne. Wysokość ww. dotacji jest w każdym roku ustalana przez ministra zdrowia w porozumieniu z ministrem finansów – mówi Sylwia Wądrzyk, rzecznik prasowy Narodowego Funduszu Zdrowia, oraz wylicza, że koszt małoinwazyjnego leczenia wad zastawkowych w 2017 r. to ponad 87,5 mln zł w przypadku wszczepiania zastawek serca, na kardiologiczne zabiegi interwencyjne u pełnoletnich pacjentów z rozpoznaniem wady zastawkowej przeznaczono około 2,5 mln zł, a na przezcewnikową nieoperacyjną naprawę zastawki mitralnej – niemal 9 mln zł.

Kardiolodzy zgadzają się, że zabiegów na zastawkach mitralnych wykonuje się w naszym kraju zdecydowanie za mało. Niewydolność serca, na którą cierpią pacjenci ze schorzeniami zastawkowymi, powoduje bardzo złą jakość życia. Lekarze są zdania, że już dziś sytuacja mogłaby być lepsza dzięki zwiększeniu dostępności zabiegów, a także różnorodności możliwych do zastosowania rozwiązań technologicznych w leczeniu. ©?

—Malwina Użarowska

Tekst powstał we współpracy z Eweliną Zych-Myłek, ekspertem komunikacji w ochronie zdrowia

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA