fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Medycyna i zdrowie

Dżuma wróciła? W Chinach wykryto jej przypadki

AdobeStock
Dżuma jest chorobą zakaźną o ostrym przebiegu, występującą u ssaków. Jej zła sława jest związana z pandemią, która miała miejsce w Średniowieczu i pochłonęła miliony ofiar. Władze Chin poinformowały, że obecnie dwie osoby są leczone z tej choroby.

W Mongolii Wewnętrznej, regionie autonomicznym w północnych Chinach, u dwóch pacjentów zdiagnozowano dżumę. Obecnie są oni leczeni w Pekinie, a władze wprowadziły zapobiegawcze środki kontroli.

Dżuma, wywołana przez bakterie i przenoszona przez ukąszenia pcheł, czy zakażone zwierzęta, może rozwijać się w trzech różnych postaciach. Dżuma dymienicza powoduje obrzęk węzłów chłonnych, podczas gdy dżuma bakteryjna infekuje krew, a dżuma płucna infekuje płuca. Pacjenci z Chin cierpią na tę ostatnią, która jest najbardziej szkodliwa. Nieleczona, według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), zawsze jest śmiertelna.

W średniowieczu epidemie dżumy spustoszyły Europę, zabijając około 50 milionów ludzi. Od tego czasu wynaleziono antybiotyki, które mogą leczyć większość infekcji, jeśli zostaną wystarczająco wcześnie rozpoznane. 

Według WHO od 2010 do 2015 roku na całym świecie zgłoszono ponad 3 248 przypadków dżumy, w tym 584 związanych z nią zgonów. Trzy kraje, w których najczęściej występowała zaraza, to Demokratyczna Republika Konga, Madagaskar i Peru. Według Centrów Kontroli i Zapobiegania Chorobom w Stanach Zjednoczonych każdego roku dochodzi od kilku do kilkudziesięciu przypadków choroby. W 2015 roku dwie osoby w Kolorado zmarły na dżumę, a rok wcześniej odnotowano osiem jej przypadków w tym stanie.

Powodując blisko 50 000 przypadków u ludzi w ciągu ostatnich 20 lat, plaga została obecnie sklasyfikowana przez WHO jako choroba nawracająca.

Dżuma wywoływana jest przez pałeczki gram-ujemne Yersinia pestis, z rodziny Enterobacteriaceae. Nazwa tej bakterii wzięła się od francuskiego lekarza Alexandra Yersina, który jako pierwszy opracował surowicę przeciwko dżumie. Bakterie przenoszone są na człowieka przez pchły głównie ze szczurów, dzikich królików, wiewiórek i innych gryzoni, ale może również dojść do zakażenia drogą kropelkową (płucna odmiana choroby). Zarazki po przedostaniu się do organizmu człowieka atakują w pierwszej kolejności węzły chłonne, a następnie drogą krwi rozprzestrzeniane są po całym organizmie. Badanie z 2018 roku sugeruje jednak, że nie tylko gryzonie są odpowiedzialne za przenoszenie tej choroby. Według badaczy może ona rozprzestrzeniać się także przez ludzkie pchły i wszy.

Obecnie nie ma skutecznej szczepionki przeciwko dżumie, ale nowoczesne antybiotyki mogą zapobiec powikłaniom i śmierci, jeśli zostaną podane wystarczająco szybko. Ostatnio na Madagaskarze zaobserwowano jednak szczep dżumy dymieniczej o wysokiej oporności na antybiotyk, który zwykle jest pierwszym sposobem leczenia. 

Nieleczona dżuma dymiczna może przekształcić się w dżumę płucną, która powoduje gwałtownie rozwijające się zapalenie płuc. Ostatni raport sugeruje, że naukowcy badają różne podejścia do opracowania skutecznej szczepionki. 

Kluczowym krokiem w zapobieganiu zarazie jest wyeliminowanie gniazd gryzoni w domach, szopach, garażach i obszarach rekreacyjnych. Eksperci apelują także, aby zgłaszać przypadki chorych lub martwych zwierząt organom ścigania lub lokalnym urzędnikom zdrowia. Zaznaczają, że nie należy się do nich zbliżać i ich dotykać. Należy także używać środków odstraszających owady, aby zapobiegać ukąszeniom pcheł oraz regularnie leczyć psy i koty. Lekarze podkreślają, aby nie spać ze swoimi zwierzętami, gdyż zwiększa to ryzyko zarażenia oraz pilnować, aby zwierzęta domowe nie polowały i zbliżały się do siedlisk gryzoni.

Źródło: CNN
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA