fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Lotnictwo

Boeing testuje poprawki w felernych Maksach

Adobe Stock
Boeing wykonał 96 lotów, aby przetestować aktualizację oprogramowania w swoich odrzutowcach 737 Max – powiadomił prezes firmy.

Dennis Muilenburg powiedział także, że planowane są kolejne loty testowe w najbliższych tygodniach. Tymi działaniami Boeing chce przekonać regulatorów, że ich samolot jest już bezpieczny.

Czytaj także: B737 MAX. Najgorszy scenariusz dla Boeinga coraz bliżej

Po śmiertelnych wypadkach w Indonezji i Etiopii boeingi B737 Max zostały uziemione przez regulatorów na całym świecie. W obu przypadkach błędne informacje z czujnika spowodowały, że nosy samolotów zostały automatycznie skierowane w dół. Piloci próbowali z tym walczyć, jednak nie zdołali uniknąć wypadku.

Muilenburg zaznaczył, że przedstawiciele Boeinga spotkali się z pilotami i przedstawicielami linii lotniczych z kilku krajów, aby wyjaśnić zmiany, które wprowadzają.

Czytaj także: Maksy wywołały bessę na giełdach. Nie tylko Boeing traci

Jednocześnie senator Edward Markey przedstawił w Kongresie ustawę, która wymusza na producentach samolotów dostarczenie liniom lotniczym wszystkich urządzeń bezpieczeństwa, które obecnie są uważane za opcjonalne, i to bez dodatkowych opłat. Markey twierdzi, że takie urządzenia mogły zaalarmować załogi o fałszywych odczytach i uratować je przed śmiertelnymi wypadkami.

Boeing twierdzi, że jego samoloty są wyposażone we „wszystkie krytyczne funkcje" niezbędne dla bezpieczeństwa.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA