Lotnictwo

Nowe logo niemieckich linii lotniczych Lufthansa

Bloomberg
We czwartek, 8 lutego rano z Frankfurtu i Monachium wystartowały dwa samoloty Lufthansy w nowym malowaniu. Niemiecki przewoźnik zrezygnował z żółtego tła dla żurawia umieszczonego na ogonie samolotów i srebrnego „brzucha" maszyny.

Boeing 747-8 poleci na mediolańską Malpensę i paryskie Charles de Gaulle. Mniejsza maszyna – Airbus A321 będzie przewoziła pasażerów między najważniejszymi portami niemieckimi. Do Warszawy samolot Lufthansy w nowym malowaniu przyleci w przyszłym tygodniu.

Po raz pierwszy oficjalnie nowe malowanie Lufthansa pokazała w Monachium i Frankfurcie wieczorem we środę, 7 lutego w obecności kilku tysięcy pracowników i niewielkiej grupki zaproszonych gości. Sukcesywnie będą teraz przemalowywane następne maszyny. W miarę, jak przewoźnik będzie je odbierał od producentów, oraz w ramach rutynowego malowania maszyn , które i tak odbywa się co 7 lat.

Ale nie tylko malowanie się zmienia. Zmieni się również wnętrze maszyn, a przewoźnik nie rezygnuje z typowej dla siebie żółci. Najlepszym dowodem tego miały być soczyście żółte skarpetki, jakie założył prezes Lufthansy, Carsten Spohr podczas uroczystości w hangarze we Frankfurcie. W tym kolorze np. będą już niedługo także karty pokładowe. Prawdziwą rewolucję przejdą także gadżety, jakie Lufthansa rozdaje pasażerom na długich rejsach, np. kosmetyczki zostaną zastąpione przez torebki z dużym białym żurawiem.

Wyraźnie widać, że linia chce odmłodzić swój wizerunek po tym, jak w zeszłym roku ponownie stała się największym przewoźnikiem w Europie. Samolotami Grupy LH podróżowało 130 mln pasażerów. Carsten Spohr w ramach tego odmładzania obiecał na uroczystości swoim pracownikom, że w ramach zmiany wizerunku, wszyscy dostaną po parze trampek z nowym logo linii. I w Monachium i we Frankfurcie wywołało to prawdziwy entuzjazm.

Linia nie podaje ile będzie kosztowała cała ta operacja. Zapewne będzie to widać po wynikach finansowych, jakie Lufthansa ogłosi 15 marca. Ale jak zapowiada Carsten Spohr będą one wyjątkowo dobre. Szef największej europejskiej linii nie ukrywał również, że odetchnął z ulgą po podpisaniu tuż przed uroczystością porozumienia ze związkowcami z Ver.di porozumienia płacowego. To oznacza, że Lufthansie przez kilka kolejnych lat nie grożą już strajki, które mocno nadwerężyły jej reputację półtora roku temu.

Niemiecka linia rozwija się od kilku lat w przyspieszonym tempie. Rośnie zresztą cała Grupa Lufthansy, teraz nacisk będzie stawiany na rozwój niskokosztowego Eurowings, który ma być platformą do przejmowania kolejnych linii w Europie. Carsten Spohr nie ukrywa, że po włączeniu do floty Eurowings samolotów uziemionego Air Berlin czeka teraz na rozwój sytuacji w Alitalii. —Ale nasze rozmowy są zawieszone, ponieważ jesteśmy w stanie przejąć jedynie zrestrukturyzowanego przewoźnika- mówi Carsten Spohr. Wiadomo, że dla tej linii krytyczny moment nastąpi w październiku, kiedy to zgodnie z umową włoskim rządem b Alitalia będzie zmuszona do oddania pożyczonych 900 mln euro.

Źródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL