fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Konflikty zbrojne

Holendrzy współodpowiedzialni za ludobójstwo w Srebrenicy

AFP
Sąd wyższej instancji w Hadze uznał, że holenderskie oddziały ONZ są częściowo odpowiedzialne za śmierć 300 Muzułmanów w Srebrenicy w lipcu 1995 r.

Sędziowie podtrzymali wyrok sądu niższej instancji z 2014 r., w którym uznano, że holenderscy dowódcy wiedzieli lub powinni wiedzieć, że nie dając schronienia Muzułmanom, wystawiają ich na pewną śmierć.

Mimo to wyrok jest kompromisem. Oddziały Serbów bośniackich pod dowództwem generała Ratko Mladica zamordowały bowiem w Srebrenicy blisko 8 tysięcy muzułmańskich mężczyzn i chłopców. Jednak sędziowie uznali, że Holendrzy są odpowiedzialni za śmierć jedynie tych, którzy bezpośrednio starali się znaleźć schronienie w bazie „niebieskich hełmów", i to w 30 proc. Bo zdaniem sądu do morderstwa i tak by doszło: Serbowie byli na tyle zdeterminowani, że wyciągnęliby swoje ofiary z bazy ONZ. Wyrok nie precyzuje, jak duże odszkodowanie będą musiały teraz zapłacić rodzinom ofiar władze w Hadze. To będzie przedmiotem osobnej decyzji sądu.

Mord w Srebrenicy był aktem ludobójstwa na skalę, której nie widziano w Europie od zakończenia II wojny światowej. ONZ ogłosiło w kwietniu 1993 r., że miasto i jego okolice są „strefą bezpieczną". Jednak dwa lata później, w ramach zakrojonej na szeroką skalę czystki etnicznej, wojska Serbów bośniackich otoczyły bazę uzbrojonych tylko w lekką broń Holendrów i wzięły 30 zakładników. Rząd w Hadze wstrzymał bombardowania serbskich pozycji, gdy Mladic zagroził, że zabije przetrzymywanych holenderskich żołnierzy. Wtedy wojska serbskie zaczęły przeszukiwać lasy wokół Srebrenicy i wyłapywać muzułmańskich mężczyzn i chłopców. 13 lipca rozpoczął się ich systematyczny mord. Tylko jednej nocy w magazynach w wiosce Kravica zabito przeszło tysiąc osób. Ciała zostały spalone w celu zatarcia śladów.

Ludobójstwo okazało się punktem zwrotnym w trwającej od trzech lat wojny w Bośni, która łącznie pochłonęła 100 tys. ofiar. NATO zdecydowało się wówczas na masowe bombardowania pozycji serbskich, zmuszając Belgrad do podjęcia negocjacji. Umowa z Dayton z listopada 1995 r. przewidywała kompromis: zachowano Bośnię w jej dotychczasowych granicach, ale podzieloną zgodnie z granicami etnicznymi na część serbską i chorwacko-muzułmańską.

Gdy w 2002 r. wyszła na jaw odpowiedzialność holenderskich oddziałów ONZ za mord na Muzułmanach, rząd w Hadze podał się do dymisji.

Lenneke Sprik, ekspertka ds. prawa międzynarodowego na VU University w Amsterdamie, powiedziała jednak Reuterowi, że wtorkowy wyrok bardzo utrudni przekonanie w przyszłości różnych krajów na świecie do udziału w misjach pokojowych ONZ. ©?

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA