fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Konflikty zbrojne

Izrael przyznaje się do ataku na Syrię w 2007 roku

Tech. Sgt. Kevin Gruenwald [Public domain], via Wikimedia Commons
Izraelska armia potwierdziła przeprowadzenie w 2007 roku nalotu na Syrię (tzw. Operacja Orchard), w czasie którego zniszczono domniemany reaktor atomowy w tym kraju - informuje Associated Press.

Po ataku z 6 września 2007 roku Izrael był głównym podejrzanym o przeprowadzenie uderzenia z powietrza na syryjską infrastrukturę - ale dotychczas Tel Awiw publicznie nie przyznawał się do przeprowadzenia tego ataku.

W oświadczeniu wydanym teraz przez izraelską armię czytamy, że atak przeprowadziło osiem myśliwców F-15.

Izraelskie myśliwce uderzyły na cele w rejonie miasta Dajr az-Zaur. Znajdujący się tam obiekt - rzekomo reaktor atomowy - był budowany przez lata i miał zostać ukończony pod koniec 2007 roku.

Izraelska armia nie wyjaśniła dlaczego zdecydowała się na upublicznienie tej operacji.

W październiku 2007 roku izraelska armia przyznała się do przeprowadzenia operacji w Syrii, ale nie ujawniła celów ataku i charakteru przeprowadzonej operacji.

Według informacji CIA zniszczony w nalocie reaktor - budowany we współpracy z Koreą Północną - był instalacją jądrową wykorzystywaną w celach militarnych.

Syria odrzucała te oskarżenia. Syryjskie władze twierdziły, że izraelskie lotnictwo zbombardowało niezamieszkane obszary na pustyni. Po pewnym czasie zmieniły wersje przekonując, iż zaatakowano plac budowy nadzorowany przez wojsko. W 2008 roku prezydent Baszar el-Asad przekonywał, że gdyby był to obiekt mający na celu tworzenie broni jądrowej wówczas byłby lepiej chroniony.

Źródło: AP
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA