Reklama

"Rosja nie weszła do Odessy, by ratować relacje z Zachodem"

Rosja już wystarczająco uległa presji sankcji. Rosyjska armia nie weszła do Charkowa czy do Odessy. Do dziś nie uznano niepodległości republik Donbasu. Wszystko, by ratować relacje z Zachodem - mówi Siegiej Markow, rosyjski politolog blisko związany z Kremlem.
"Rosja nie weszła do Odessy, by ratować relacje z Zachodem"

Foto: shutterstock

"Rzeczpospolita": Jak długo ukraiński reżyser Ołeh Sencow pozostanie jeszcze w rosyjskim więzieniu?

Siergiej Markow: Trudno cokolwiek prognozować. Wcześniej wypuszczano już Ukraińców, których skazywano w Rosji na wieloletnie więzienie. Sencow jednak przygotowywał zamachy na Krymie, jest terrorystą. Ale niczego nie można wykluczyć.

Pozostało jeszcze 87% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama