fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Konfederacja

Narodowcy z Konfederacji mogą poprzeć ustawę anty-TVN

PAP, Tomasz Gzell
Posłowie Konfederacji po burzliwej wtorkowej wewnętrznej debacie na temat ustawy anty-TVN "pozostali przy swoich stanowiskach". To oznacza, że część z nich jest gotowa poprzeć proponowane przez PiS zmiany w ustawie o radiofonii i telewizji - informuje Onet.

Posłowie Konfederacji, z którymi rozmawiał Onet, przypuszczają, że projekt nie wejdzie pod obrady (został przesłany do komisji kultury i Sejm może się nim zająć w sierpniu).

Gdyby jednak wszedł, narodowa część Konfederacji, przy zastrzeżeniu, że "to nie jest projekt ich marzeń", najprawdopodobniej poprze projekt.

Posłowie Ruchu Narodowego uważają bowiem, że proponowane zmiany ochronią polski kapitał, ale też używają innych argumentów.

Jeden z narodowców przyznaje, że "przekaz TVP jest toporny" i że "w przyszłości powinna być jakaś lepsza kontrola nad telewizją publiczną", ale uważa też, że "TVN promuje światopogląd obcy większości Polaków, np. LGBT - cytuje Onet.

Wolnościowcy w Konfederacji, reprezentujący nurt liberalny, nie zagłosują za przyjęciem ustawy. Twierdzą, że uderza ona w niezależne od władzy media i jej nie poprą.

Jeśli projekt wejdzie pod obrady Sejmu, w Konfederacji nie będzie obowiązywać dyscyplina partyjna.

W środę wieczorem grupa posłów PiS nieoczekiwanie złożyła projekt nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji. Nowelizacja dotyczy przepisu dotyczącego nadawania koncesji nadawcom radiowo-telewizyjnym należącym do kapitału zagranicznego.

Zmiany obejmują art. 35. Obecnie przepisy mówią, że koncesja może być udzielona podmiotowi zagranicznemu, którego siedziba lub stałe miejsce zamieszkania znajduje się w państwie członkowskim Europejskiego Obszaru Gospodarczego (EOG). Nowelizacja stanowi, że "Koncesja może być również udzielona osobie zagranicznej, której siedziba lub stałe miejsce zamieszkania znajduje się w państwie członkowskim Europejskiego Obszaru Gospodarczego, pod warunkiem, że osoba taka nie jest zależna (...) od osoby zagranicznej, której siedziba lub stałe miejsce zamieszkania znajduje się w państwie niebędącym państwem członkowskim Europejskiego Obszaru Gospodarczego".

Projekt wzbudził oburzenie opozycji, która zarzuca PiS-owi kneblowanie niewygodnych dla rządu mediów, Komisji Europejskiej, która, obawiając się o wolność słowa w Polsce będzie się projektowi nowelizacji "przyglądać", a także Stanów Zjednoczonych, które ostrzegły, że planowane zmiany uderzają w podstawy demokracji.

Przeciwko nowelizacji w zaproponowanej postaci opowiada się koalicjant PiS, Porozumienie Jarosława Gowina. Partia złożyła swoją poprawkę, ale Jarosław Gowin miał usłyszeć od Jarosława Kaczyńskiego ultimatum: albo jego partia zagłosuje "za", albo Gowin straci fotel premiera.

O złożeniu kolejnej poprawki do "lex TVN" zapowiedział również Paweł Kukiz, według którego nowelizacja jest "generalnie OK", ale ma do niej uwagi.

Poprawki złożyła także Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji - otwierają one furtki, które umożliwiłyby TVN-owi normalne funkcjonowanie bez konieczności posiadania koncesji.

Projekt trafił do komisji kultury, Sejm zajmie się nim najprawdopodobniej w sierpniu.

Źródło: Onet
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA