W sobotę na zjeździe elektorów w Warszawie wiceprezes Ruchu Narodowego Krzysztof Bosak pokonał ośmioro kontrkandydatów w prawyborach Konfederacji.
W decydującym głosowaniu Bosak okazał się lepszy od lidera KORONY Grzegorza Brauna. Wcześniej z rywalizacji odpadli wszyscy przedstawiciele partii KORWiN, w tym wiceprezes ugrupowania Artur Dziambor, który zaapelował do swych elektorów o poparcie Bosaka.
Czytaj także:
KORWiN nie poparł KORWiN-a. Kulisy zwycięstwa Bosaka w prawyborach Konfederacji
Pytany o prawybory Krzysztof Bosak powiedział w radiowej Trójce, że przed sobotnim zjazdem elektorów było "trzech pretendentów, którzy rywalizowali do samego końca" - on, Grzegorz Braun i Artur Dziambor. Jak zaznaczył, każdy z tej trójki mógł wygrać. - Grzegorz Braun miał wysokie poparcie w całym kraju i pokazał, że jego pozycja w Konfederacji jest naprawdę mocna - dodał.
Poseł podkreślił, że na początku zjazdu żaden z głównych kandydatów nie miał wyraźnej większości. - Więc musiały się ukształtować jakieś koalicje - tłumaczył.
- Do końca ostatniego głosowania nikt z nas nie wiedział, jak to się rozstrzygnie. Każdy z nas miał przygotowane dwa warianty przemówień - na wypadek wygranej któregoś z kontrkandydatów i na wypadek sukcesu własnego - ujawnił.
Oświadczył, że przyszedł czas, by uspokoić emocje po rywalizacji prawyborczej. - Musimy zebrać 100 tys. podpisów i ruszyć w kampanię - dodał.
Na uwagę, że w sondażach ma poparcie rzędu 4-6 proc. kandydat Konfederacji odparł: - Do sondaży trzeba zawsze podchodzić z dystansem i pokorą.
Poseł dodał, że jego zdaniem istotny jest sondaż IBRiS z ubiegłego tygodnia, pokazujący rozpoznawalność polityków oraz wielkość ich elektoratów (pozytywnego i negatywnego).
- Z tego sondażu wynika, że na starcie kampanii prezydenckiej, zanim jeszcze otrzymałem nominację, co czternasty Polak obdarza mnie zaufaniem. To dla mnie ogromny zaszczyt, szczególnie, że nie byłem w żaden sposób promowany przez media przez ostatnich kilkanaście lat - powiedział Bosak. - Do Sejmu weszliśmy zaledwie trzy miesiące temu i też nie jesteśmy faworytem dużych mediów, w związku z czym wielu Polaków nie miało jeszcze okazji dowiedzieć się, co i w jaki sposób mamy do powiedzenia - dodał.
Zwycięzca prawyborów Konfederacji powiedział też, że we wspomnianym przez niego sondażu ma najniższy elektorat negatywny spośród wszystkich polityków prawicy, wobec czego sądzi, że jeśli chodzi o pozyskanie nowych wyborców jest w stanie "dla Konfederacji zrobić najwięcej". Nie zgodził się z uwagą, że jego rozpoznawalność jest niska. - Połowa Polaków odpowiedziała w tym sondażu, że identyfikuje Krzysztofa Bosaka i słyszała o takim człowieku - zaznaczył.
Pytany, co będzie podkreślał w kampanii, Krzysztof Bosak mówił o postulatach trzech środowisk tworzących Konfederację - prawicy wolnościowej, konserwatywnej i narodowej. W tym kontekście wymienił wolność gospodarczą, swobody obywatelskie, walkę z socjalizmem, obronę tradycyjnych wartości oraz realną ochronę interesów narodowych.