Komercyjne

Turyści wciąż wolą hotel od mieszkania na dobę

123RF
Ministerstwo Sportu i Turystyki widzi konieczność uregulowania najmu krótkoterminowego. Witold Bańka, szef resortu, zadeklarował, że państwu zależy na „ułatwieniu funkcjonowania branży hotelarskiej".

– Ten rok był wyjątkowy dla branży turystycznej, zarówno pod kątem dynamicznego rozwoju, jak i zainteresowania turystów – podkreślał Witold Bańka podczas konferencji Hotel Trends Poland & CEE.

Na koniec lipca w Polsce mieliśmy 2461 zarejestrowanych hoteli. Zdaniem ministra, zapotrzebowanie na nie będzie wciąż rosnąć, a branża będzie dalej dynamicznie się rozwijać.

Na turystach zarabiać chcą również osoby niezwiązane z branżą, które kupują mieszkania, by wynajmować je na krótki termin.

Chcą ujednolicenia zasad

Najem na doby to dziś jednak istotny problem zarówno dla samorządów miast turystycznych (w grę wchodzą nieregulowane podatki), osób sąsiadujących z mieszkaniami, które wynajmowane są za pośrednictwem popularnych portali. To również powoli rosnąca w siłę konkurencja dla rynku hotelowego. Zdaniem branży jest za wcześnie, by bić na alarm. Ale nie zmienia to faktu, że w jej ocenie należy wprowadzić jednakowe zasady gry dla wszystkich żyjących z oferowania lokali turystom.

Jak wskazywał Jan Wróblewski, współwłaściciel Zdrojowa Invest & Hotels, aktualnie w kraju w ofertach takich portali, jak Booking czy AirBnB, znajduje się kilkadziesiąt tysięcy (ok. 20 tys.) mieszkań przeznaczonych do wynajmu krótkoterminowego.

Tymczasem pokoi hotelowych jest dziś ok. 130 tys. Dysproporcja między sektorem profesjonalnym a sektorem najmu na doby jest więc duża.

Wciąż również – co wynika z analiz przeprowadzonych przez booking.com na próbie 57 tys. podróżnych – dużo więcej z nas woli odpoczywać w hotelach. Apartament, aparthotel czy condohotel wybrało bowiem jedynie 30 proc. badanych.

– To goście wyznaczają kierunek rozwoju rynku turystycznego. To, co im oferujemy, musi być adekwatne do ich potrzeb – uważa Dorota Zacharska, menedżer na centralną i wschodnią Europę z Booking.com.

Co zrobić, by te proporcje się nie zmieniły? Ziemowit Majewski, członek zarządu Radisson Blu Sopot uważa, że hotele wygrają walkę o klienta, oferując serwis na wysokim poziomie.

Archaiczne przepisy

– Wyrósł nam, hotelarzom, konkurent, którego nie można lekceważyć – podkreślał jednak podczas konferencji.

Wedle wyliczeń, jakimi dysponował, w Sopocie działa obecnie 900 apartamentów. Średnia cena za dobę wynosi w nich natomiast 350 zł. W Krakowie takich mieszkań jest już 6 tys., a średnia cena utrzymuje się na poziomie 214 zł.

Co o koegzystencji hoteli i najmu turystycznego mówią przepisy? Okazuje się, że niewiele.

– Z jednej strony na rynku turystycznym mamy usługi hotelarskie, condohotelowe, osoby prywatne wynajmujące długo- czy krótkoterminowo. Form działalności jest mnóstwo, a od strony regulacyjnej tkwimy w latach 60. – przyznaje Mateusz Grabiec, partner w kancelarii Baker & McKenzie.

Dziś krajowe przepisy dotyczą albo stricte usług hotelowych, albo najmu, który odnosi się jednak do funkcji mieszkaniowej. – To, co dzieje się z najmem na rynku, to nadużywanie tej instytucji – uważa Grabiec.

Według nieoficjalnych informacji, ministerstwo chce doprowadzić do tego, by wszyscy oferujący dach nad głową turystom w pierwszym kroku rejestrowali swą działalność. Następnie mają być wdrożone rozwiązania, które zapewnią standaryzację usług.

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL