Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku uwzględnił skargę spółki na wojewódzkiego konserwatora zabytków. Zgodził się, że konserwator dopuścił się bezczynności i przewlekłości w sprawie wydania pozwolenia na prowadzenie badań archeologicznych. Jednak z uwagi m.in. na pandemiczne okoliczności uznał, że nie miały one miejsca z rażącym naruszeniem prawa. Nie zastosował też grzywny.
W sprawie chodziło o formalności związane z budową parkingu. W marcu 2019 r. kontrahent spółki na jej prośbę wniósł o wydanie decyzji o pozwoleniu na prowadzenie ratowniczych badań archeologicznych. Było to niezbędne do wykonania przez spółkę jako inwestora i partnera prywatnego oraz generalnego wykonawcę budowy parkingu kubaturowego. Inwestycja była realizowana w formule partnerstwa publiczno-prawnego. Partnerem publicznym miało być miasto.