fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Komercyjne

Łatwiejszy obrót gruntami rolnymi

Dziś przepisy osobie, która nie jest rolnikiem, pozwalają kupić maksymalnie 0,3 ha ziemi
AdobeStock
Rząd chce odblokować sprzedaż ziemi rolnej w miastach. Będą mogli ją kupić wszyscy – a nie tylko rolnicy indywidualni.
Obrót ziemią będzie łatwiejszy. We wtorek rząd przyjął przepisy w tej sprawie. Proponowane zmiany podobają się prawnikom i inwestorom. Ich zdaniem to krok w dobrym kierunku.

Wolny jeden hektar

Chodzi o projekt nowelizacji ustawy o kształtowaniu ustroju rolnego (ukur). Przewiduje on, że każdy będzie mógł kupić hektar ziemi na wsi.
Natomiast w wypadku gruntów rolnych położonych w granicach administracyjnych miast nie będzie już żadnych tego typu ograniczeń. Ukur w ogóle nie będzie się stosowało.
Obecnie ziemię rolną, także prywatną, może nabyć tylko rolnik indywidualny, który spełnia określone kryteria. Inne podmioty muszą mieć zgodę prezesa Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa (KOWR; dawna Agencja Nieruchomości Rolnych). Zgodę mogą otrzymać wyłącznie na nabycie ziemi na cele rolne.
Spod działania tej ustawy wyjęty jest dziś jedynie obszar o powierzchni 0,3 ha.
Proponowana przez rząd zmiana podoba się ekspertom.
– Dzięki tej propozycji zwiększy się podaż gruntów pod inwestycje. Dziś ich bardzo brakuje, co hamuje rozwój rynku mieszkaniowego. Jest również przyczyną wzrostu cen gruntów. Moim zdaniem zmiany odblokują inwestycje mieszkaniowe. Sądzę też, że za kilka lat będzie następna szansa na kolejną liberalizację prawa – uważa Marek Poddany, deweloper.
Według niego przesłanki wprowadzenia ograniczenia obrotu ziemią rolną, czyli zagrożenie wykupem ziemi przez obcokrajowców, nie potwierdziły się.
Podobnie uważa Stefan Jacyno, adwokat i wspólnik w kancelarii Wardyński i Wspólnicy.
– Ukur ograniczył jedynie rozwój polskich firm, które nie mają nic wspólnego z rolnictwem. Gdy chcą rozbudować swój zakład i potrzebują ziemi, muszą przechodzić żmudne i czasochłonne procedury, mimo że ziemia, którą chcą nabyć, jest ugorem niemającym nic wspólnego z produkcją rolną – twierdzi mec. Stefan Jacyno.
Maciej Obrębski, adwokat specjalizujący się w nieruchomościach, zwraca uwagę, że po zmianach ukur nadal będzie nadmiernie ograniczał obrót nieruchomościami rolnymi.
– Moim zdaniem wkrótce będzie potrzebna kolejna liberalizacja tej ustawy – dodaje mec. Obrębski.

Licytacja i upadłość

Rząd wyłącza również stosowanie ukur do gruntów objętych egzekucją komorniczą lub postępowaniem upadłościowym.
– Na pewno zmiana usprawni egzekucję i poprawi zaspokajanie wierzytelności. Dziś egzekucja kuleje. Ziemię na licytacji możemy sprzedać jedynie rolnikom indywidualnym, a wśród nich nie ma zbyt wielu chętnych na jej nabycie – mówił Rafał Fronczek, prezes Krajowej Rady Komorniczej.
Podobny problem jak w wypadku egzekucji występuje obecnie również w wypadku postępowania upadłościowego.
Rząd chce również wyłączyć stosowanie ukur do gruntów pod stawami rybnymi stanowiącymi co najmniej 70 proc. powierzchni nieruchomości, a także bloków po państwowych gospodarstwach rolnych.
Te ostatnie często stoją na gruntach rolnych. Dlatego osoby, które w nich mieszkają, nie mogą wykupić mieszkań. Nie są bowiem rolnikami indywidualnymi. Projekt odblokowuje wykup takich lokali.
Rząd proponuje, by do podziału oraz łączenia spółek kapitałowych i osobowych także nie stosować przepisów ukur.
– Wielu firmom posiadającym ziemię rolną zmiana ułatwi życie. Dziś ustawa rolna blokuje podział i łączenie się. Grunty rolne mogą nabywać bowiem tylko rolnicy indywidualni, a rzadko wspólnicy w danej firmie mają status takiego rolnika – mówi Maciej Obrębski.

Ułatwienia też dla spółek

Ponadto rząd „luzuje" rygory dotyczące prawa pierwokupu przysługującego dyrektorowi generalnemu Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa.
Proponuje, by przy sprzedaży udziałów lub zmianie wspólnika prawo to nie przysługiwało KOWR w stosunku do nieruchomości o powierzchni do 5 ha lub nieruchomości należących do spółki o łącznej powierzchni 5 ha.
Prawnicy uważają, że dzięki tej zmianie będzie mniej biurokracji, a przy okazji mniejsza strata czasu. Nie trzeba będzie bowiem zawiadamiać dyrektora KOWR i czekać na jego odpowiedź.
– Dziś KOWR z prawa pierwokupu raczej nie korzysta. Niemniej jednak formalności związanych z tym prawem i tak trzeba dopełnić. Natomiast w przyszłości zawsze może się znaleźć osoba, która podważy ważność dokonanych czynności – wyjaśnia Maciej Obrębski.
Projekt pozwala też uczelniom publicznym nabywać grunty rolne na cele dydaktyczne, a spółkom z większościowym udziałem samorządu terytorialnego lub Skarbu Państwa na cele użyteczności publicznej.

Rozwód rolnika

W projekcie będą też ułatwienia dla samych rolników. Mają bowiem zniknąć ograniczenia w obrocie gruntami między ich bliskimi. Obecnie prowadzą one do niejednego konfliktu w rodzinie.
Rząd chce ich listę uzupełnić o m.in. synową, zięcia i pasierba. Dziś ukur nic o nich nie mówi. Muszą więc być rolnikami indywidualnymi, by odziedziczyć ziemię lub otrzymać ją w darowiźnie.
Rolnik, który chce odejść na emeryturę i przenieść ojcowiznę na syna i synową, nie może tego zrobić, bo synowa nie jest dla niego osobą bliską.
Nowela ma wyeliminować to absurdalne ograniczenie.
Projekt ułatwia podział majątku po rozwodzie. Teraz, by dostać ziemię, rozwodzący się muszą albo być rolnikami indywidualnymi, albo uzyskać zgodę prezesa KOWR.
Projekt przewiduje, że ukur nie będzie się stosowało przy podziale ziemi, co odblokuje rozdysponowanie majątku między małżonkami po rozwodzie.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA