fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Koleje

Fuzja Alstoma i Siemensa. Czy Bruksela wykolei fuzję taboru szynowego?

Fotolia
Pion konkurencji UE zablokuje projekt fuzji Alstoma i Siemensa, na której zależy Paryżowi. Berlin nie chce się mieszać, choć popiera tworzenie europejskich czempionów — twierdzą niektórzy. Inni mówią o zbiorowej decyzji 28 komisarzy

Komisja Europejska uzasadni swoje weto sprzeciwem Siemensa na dalsze ustępstwa dotyczące jego technologii superszybkich pociągów — podał Reuter za osobami związanymi ze sprawą.

Czytaj także: Związki w Alstomie boją się Siemensa

Działania zaradcze proponowane dotąd przez obie grupy w taborze szynowym i sprzęcie sygnalizacji, mające rozproszyć obawy pionu konkurencji są również niewystarczające. Komisja ma ogłosić decyzję po 6 lutego, a wcześniej ustaliła termin 18 lutego.

Francja mocno za

Unia musi zatwierdzić związek obu tych grup — oświadczył minister gospodarki i finansów Bruno Le Maire tygodnikowi „Journal du Dimanche". Dodał, że 21 stycznia spotka się z komisarz ds. konkurencji Margrethe Vestager, aby ponowić poparcie Francji dla umowy o fuzji. — Odrzucenie fuzji byłoby błędem politycznym i gospodarczym — powiedział teraz w JDD.

Osoby znające sprawę wytłumaczyły brytyjskiej agencji, że plan Siemensa i Alstoma utworzenia europejskiego czempiona, aby dogonić chińskiego giganta CRRC nie zyskał aprobaty pionu konkurencji, mimo popierania go przez Francję i Niemcy.

Komisarz Vestager powiedziała wcześniej, że Europa nie może tworzyć czempionów przemysłowych podważając konkurencję. Jej weto może skłonić oba kraje do podjęcia starań o zmianę przepisów o konkurencji w Unii, aby dotyczyły też nie ograniczanych rywali spoza Unii i gigantów ze Stanów, choć nie będzie to łatwa batalia.

Nowa jednostka stałaby się drugim na świecie producentem taboru szynowego z obrotami 15 mld euro, dwukrotnie mniejszym od CRRC, ale dwukrotnie większym od kanadyjskiego Bombardier Transportation.

Niemiecki konglomerat zaproponował wydawanie licencji na produkcję jego składów superszybkich pociągów i sprzedaż części działu sprzętu sygnalizacyjnego. Siemens proponował początkowo dostęp przez 5 lat do jego technologii pociągów Velaro kursujących z prędkością ponad 250 km/h, ale Komisja chciała dłuższego okresu licencyjnego, co Siemens odrzucił.

Decyzja konglomeratu oznacza, że los fuzji jest teraz w rekach 28 komisarzy, którzy są również podzieleni w opinii w tej sprawie. Stanowcza wypowiedź ministra Le Maire świadczy z kolei o frustracji w Paryżu i w kilku innych stolicach, że unijne przepisy o konkurencji nie odpowiadają już nowoczesnym realiom geopolitycznym, zwłaszcza zagrożeniu ze strony Chin.

Stanowisko Niemiec i innych

Niemiecki minister gospodarki nie ma zamiaru ingerować w (negatywną) ocenę urzędu antykartelowego umowy Alstoma z Siemensem, ale w zasadzie popiera europejskich czempionów przemysłowych — powiedział rzecznik.

— Minister wskazał, że nie chce ingerować w trwającą procedurę, bo jest to niezależny organ. Jednak jako zasadę przyjmuje z zadowoleniem tworzenie europejskich czempionów, którzy są konkurencyjni na międzynarodowym rynku — powiedział rzecznik resortu na zwyklej konferencji prasowej rządu w Berlinie.

Zakładana fuzja działów kolejowych wywołała krytyczne oceny niemieckiego urzędu konkurencji, brytyjskiego CMA, ale także odpowiednich urzędów w Holandii, Belgii i Hiszpanii, które uznały, że obie grupy zaproponowały za małe ustępstwa. Wszystkie były zaniepokojone o dostawy taboru do superszybkich pociągów np. Eurostar, kursujących między W. Brytanią, Francją, Belgią i Holandią.

Kwestia delikatna politycznie

Prezydent Francji jest za Europą, która chroni obywateli przed utratą miejsc pracy zagrożonych przez firmy z Chin oraz firm, zwłaszcza gigantów w rodzaju Airbusa, aby nie dawały się wypchnąć z własnego rynku.

Komisja Europejska opiera swe oceny na ustawie o konkurencji, zapewniającej konsumentom wybór, co wpływa na obniżanie cen. Słabą stroną takiego nastawienia jest wiara w międzynarodowy system oparty na przepisach, zwłaszcza gdy inni naruszają je. Trzymając się litery prawa Unia może przysparzać większych korzyści Chinom niż własnemu regionowi — twierdzą Francuzi.

Jednocześnie wysocy urzędnicy w Brukseli zastanawiają się, czy naginanie unijnych przepisów dla tworzenia europejskich czempionów jest najlepszą drogą ograniczania Chin czy dawania im nauczki. Oznaką podziału w Komisji są wewnętrzne wypowiedzi komisarzy z Francji i Niemiec o potrzebie brania pod uwagę chińskiego zagrożenia przy decydowaniu o tej fuzji.

Według Le Maire, Europa powinna obudzić się, bo ma przestarzałe przepisy o konkurencji. Według wysokiego urzędnika niemieckiego, Komisja chce patrzeć poza unijny rynek, ale „oni nie zrozumieli, jak działają Chiny. To nie jest gospodarka rynkowa".

Konsekwencje odmowy

Jeśli M. Vestager nie zgodzi się na fuzję, to popsuje sobie stosunki z E. Macronem, a może potrzebować jego poparcia w majowych wyborach do Parlamentu Europejskiego. Ale nawet Francuzi przyznają, że ma ona wszelkie powody do ochrony swej reputacji stosując stanowczo i sprawiedliwie unijne reguły, co wykazała w postępowaniu wobec Google i Apple.

Pani komisarz nie zabierała ostatnio głosu na temat tej fuzji, co według Toma Picka z kancelarii prawnej Fieldfisher w Brukseli może oznaczać, że zmieniła zdanie po ustępstwach oby firm. Komisja podejmie decyzję w zbiorowy sposób przez wszystkich 28 komisarzy.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA