fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Klęski żywiołowe

Australia płonie, Sydney spowite dymem, premier skraca wakacje

AFP
Dwóch członków australijskiej ochotniczej straży pożarnej zginęło w czwartek w nocy w trakcie walki z pożarami wokół Sydney. Premier Scott Morrison, w związku z pożarami z jakimi boryka się kraj, podjął decyzję o skróceniu wakacji - informuje Reuters.

Tysiące strażaków zostały skierowane do walki z ogniem. Dwóch z nich zginęło w wypadku wozu strażackiego, który uderzył w drzewo na południe od Sydney. Trzech innych strażaków zostało rannych w tym wypadku.

Wcześniej trzech strażaków zostało otoczonych przez płomienie w czasie walki z pożarami w Nowej Południowej Walii, którą utrudnia silny wiatr. Dwóch ze strażaków zostało zabranych drogą powietrzną do szpitala z poważnymi poparzeniami twarzy, ramion i nóg.

Premier Morrison krytykowany za to, że w czasie, gdy kraj zmaga się z pożarami, rekordowymi upałami i suszą, przebywa na wakacjach, na Hawajach, oświadczył, iż wraca do Sydney tak szybko, jak to możliwe.

Rząd Morrisona jest też krytykowany za to, że podejmuje zbyt mało zdecydowane działania w walce ze zmianami klimatycznymi.

- Głęboko żałuję, że wielu Australijczyków dotkniętych strasznymi pożarami poczuło się urażonych moim wyjazdem wraz z rodziną w tym czasie - oświadczył premier.

Kancelaria premiera początkowo nie chciała potwierdzić, że premier spędza wakacje na Hawajach, o czym pisały lokalne media. Ok. 500 protestujących zebrało sie pod rezydencją premiera w Sydney domagając się pilnych działań w zakresie walki ze zmianami klimatycznymi.

Sydney w czwartek było spowite dymem z pożarów wokół miasta.

W czwartek zanotowano rekordową średnią temperaturę w Australii - tego dnia wyniosła ona 41,9 stopnia Celsjusza. Poprzedni rekord padł dzień wcześniej.

Źródło: Reuters
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA