fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Handel

Poczta Polska i Allegro na kursie kolizyjnym

Fotorzepa, Michał Walczak
Ściśle współpracujące dotąd firmy poróżnił chiński AliExpress i problem rosnących e-zakupów w Azji – dowiedziała się „Rzeczpospolita". Impas może rozwiązać tylko decyzja rządu.

Allegro opracowało koncepcję konkretnych rozwiązań, które miałyby uszczelnić pobór VAT od towarów kupowanych online poza granicami UE. Chce tym samym uderzyć w swojego głównego rywala – chiński portal AliExpress. Ten w dużej mierze wysyła do naszego kraju zakupy jako korespondencję, prezent lub przesyłkę o wartości poniżej 22 euro, dzięki czemu te towary unikają podatku VAT i opłat celnych.

Czytaj także: VAT-em w zakupy z Chin

Jak ustaliła „Rzeczpospolita", Allegro swój projekt pokazało już w resorcie cyfryzacji, a teraz próbuje zainteresować nim Ministerstwo Infrastruktury (MI). Kłopot w tym, że owe proponowane przez prywatną spółkę regulacje mocno uderzają w Pocztę Polską (PP), która obsługuje import z Chin. Smaczku całej sprawie dodaje fakt, że za niekorzystną dla pocztowców inicjatywą Allegro stoją ludzie, którzy wcześniej byli związani z InPostem i byli jednymi z rozgrywających w „wojnie o rynek listów" między tą spółką a PP.

Szwedzki przykład

Allegro, najpopularniejsza w naszym kraju platforma e-handlu, coraz mocniej odczuwa konkurencję AliExpressu. Dlatego próbuje przekonać rząd do zaostrzenia regulacji. Spółka chce wprowadzenia tzw. domniemania do polskiego prawa celno-podatkowego. W efekcie każda koperta, np. z Chin, o grubości powyżej 20 mm musiałaby być traktowana jako przesyłka z towarem. Od każdej takiej przesyłki PP musiałaby pobierać VAT i ewentualne dodatkowe wynagrodzenie za dokonanie czynności celno-podatkowych. Allegro sugeruje również, że PP mogłaby otrzymać status agenta celnego i dokonywać odpraw towarów.

Z propozycją zmian Allegro poszło do Ministerstwa Cyfryzacji (MC), a to z kolei zwróciło się do resortu infrastruktury. Jak dowiedziała się „Rzeczpospolita", takie działanie zaskoczyło MI. Co zresztą nie dziwi, bo projekt Allegro jest niekorzystny dla podległej resortowi Poczty. – Nie rozumiem, dlaczego na ten temat MC rozmawiało z Allegro – dziwi się przedstawiciel resortu infrastruktury.

Czytaj także: Listonosz pobierze VAT

Oburzona jest również Poczta Polska, która dotąd była kluczowym partnerem logistycznym Allegro (razem też pracują nad budową sieci maszyn do odbioru paczek). W nieoficjalnych rozmowach przyznaje, że Allegro działa na niekorzyść PP. Przesyłki z Chin stanowią bowiem dla państwowego operatora istotne źródło przychodów. A proponowane przez Allegro zmiany ograniczyłyby ten intratny biznes. O tym, jak bardzo, niech świadczy przykład Szwecji: gdy w br. wprowadzono tam opodatkowanie od przesyłek z Chin, ich liczba spadła ze 160 tys. do 15 tys. dziennie.

Ale to niejedyny problem PP. Propozycja Allegro nałożyłaby bowiem na państwową spółkę dodatkowe obowiązki i koszty. Poczta wskazuje, że pobór podatku na zasadzie domniemania może generować większe koszty niż sama wartość pobranego VAT.

Justyna Siwek, rzecznik PP, zauważa ponadto, że już dziś, zgodnie z obowiązującymi przepisami Poczta jest inkasentem cła i VAT od przesyłek spoza UE zawierających towary. – I z tego obowiązku się wywiązujemy. Istotne jest jednak to, że należności są inkasowane tylko wówczas, gdy należność została naliczona przez służby celno-skarbowe – zastrzega.

W imię przedsiębiorców

Z naszych informacji wynika, że PP jako „policzek" potraktowała fakt, iż za propozycją zmian w prawie stoją m.in. Tom Ruhan i Krystian Szostak z Allegro. Wcześniej pracowali oni dla InPostu (pierwszy był doradcą zarządu, a drugi wiceprezesem) i zasłynęli jako zagorzali przeciwnicy Poczty na rynku listów.

W Allegro zapewniają jednak, że chodzi tylko o interes 125 tys. polskich przedsiębiorców zrzeszonych na tej platformie. Paweł Klimiuk, dyrektor komunikacji korporacyjnej w Allegro, przekonuje, że ci wielokrotnie skarżyli się na nierówność traktowania i stosowania obowiązującego prawa. – Ponoszą wszystkie przewidziane prawem daniny publiczne, w tym cła i podatki, jednocześnie zmagając się ze zjawiskiem nabywania produktów poza UE, głównie w Chinach, sprowadzania ich w przesyłkach listowych bez uiszczenia VAT. Ich zdaniem to zwyczajnie nie fair i trudno się z taką opinią nie zgodzić – tłumaczy Klimiuk.

Według niego proponowane przez Allegro rozwiązania mają prowadzić do tworzenia równych warunków konkurowania dla wszystkich. – Staramy się, żeby głos polskich przedsiębiorców był słyszany w całym ekosystemie gospodarczym – zaznacza.

Z naszych informacji wynika, że w rządzie nie ma jednomyślności, jak problem opodatkowania importu e-zakupów spoza UE rozwiązać.

Świat ograniczy import z Chin?

W czwartek i piątek w Etiopii będzie odbywać się coroczny kongres Międzynarodowej Unii Pocztowej (UPU), który zdominować może temat przesyłek e-commerce m.in. z Chin. Na podniesienie tej kwestii naciska Donald Trump. Amerykański prezydent zobowiązał swoją administrację, by na zjeździe UPU doprowadziła do modernizacji modelu dostaw z Chin. O podjęcie podobnych działań do polskiego rządu zaapelowała Konfederacja Lewiatan. Według niej opłaty za przesyłki z Azji do UE są za niskie, co negatywnie odczuwają np. działające na naszym rynku platformy internetowe konkurujące z chińskimi. Opłaty te są następstwem ustaleń, jakie zapadają w UPU. Poszczególne kraje są zaszeregowane do jednej z dziewięciu kategorii, determinujących wysokość owych opłat. – Chiny zyskują na korzystnym zaszeregowaniu, dzięki czemu stosują niskie opłaty i są de facto subsydiowane przez inne kraje – mówi Aleksandra Musielak, ekspertka Lewiatana.

Krzysztof Obłój | ekspert zarządzania z Akademii L. Koźmińskiego

Regulatorzy i agendy rządowe nie nadążają za rozwojem technologii oraz e-commerce. Zupełnie nie jesteśmy przygotowani do tych wyzwań od strony prawa. Obowiązek opodatkowania wszystkich przesyłek spoza UE można wprowadzić, gdy jest ich kilkaset, a nie setki tysięcy. E-sklepy już dziś omijają przepisy w UE, dając produkt za darmo, a pobierając zwiększoną opłatę tylko za jego dostarczenie. W efekcie płacą niższy VAT za usługę. Państwo musi więc sobie odpowiedzieć, czy walczyć z handlem transgranicznym, czy może szukać rozwiązań upraszczających system. Z pewnością nie można dopuścić do sytuacji, by rząd i państwowa spółka miały sprzeczne interesy. Jeśli jest pomysł, by Poczta Polska była istotną częścią Nowego Jedwabnego Szlaku, to należy stworzyć regulacje, które będą sprzyjać tej idei.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA