fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Handel

Nowa batalia o pracę sklepów w niedzielę

Adobe Stock
Biznes krytykuje ustawę, która nie podoba się też większości Polaków. Opozycja także wraca do projektu znoszącego zakaz – dowiedziała się „Rzeczpospolita".

Klub Koalicji Obywatelskiej złoży do marszałek Sejmu wniosek o prace nad ustawą, która została złożona jeszcze na początku tej kadencji. Zgodnie z nią zakaz handlu w niedzielę zostanie zniesiony, a pracownicy będą mieli zagwarantowane przynajmniej dwie wolne niedziele w miesiącu. – Ta ustawa jest szkodliwa i to się nie zmieniło. Niemniej teraz, przy takich kłopotach branży handlowej, trzeba jej dać wszelkie sposoby, aby negatywne skutki zamrożenia gospodarki zmniejszać – mówi Paulina Hennig-Kloska, posłanka Koalicji Obywatelskiej. – Chodzi nie tylko o spadającą sprzedaż, ale również względy bezpieczeństwa. Więcej dni to więcej czasu – dodaje.

Resort temat analizuje

Zakaz handlu w niedzielę budził kontrowersje od momentu rozpoczęcia prac sejmowych, a w miarę zaostrzania ustawy poparcie spadało. Z ostatnich badań ARC Rynek i Opinia wynika, że przeciwnikami ustawy jest już 52 proc. badanych, a zwolennikami co trzeci ankietowany.

Czytaj także: Epidemia pogrąża zakaz handlu w niedzielę

Według badania Kantar dla ZPPHiU wśród bywalców centrów handlowych liczba przeciwników zakazu w siedem tygodni skoczyła o 16 pkt proc. – do 66 proc. Uchylenia lub zawieszenia ustawy domaga się też szereg organizacji gospodarczych, w tym Konfederacja Lewiatan, BCC, Polska Rada Biznesu, Federacja Przedsiębiorców Polskich, Związek Rzemiosła Polskiego oraz Pracodawcy RP.

„Apelujemy o otwarcie sklepów w niedzielę w czasie stanu zagrożenia epidemicznego oraz przez 180 dni po jego odwołaniu. Zawieszenie zakazu pozwoli ochronić większą liczbę miejsc pracy w handlu i branżach z nim współpracujących, zwiększy sprzedaż oraz poprawi bezpieczeństwo w czasie zakupów" – czytamy we wspólnym stanowisku organizacji.

Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej przyznaje, że temat również analizuje. – Na obecnym etapie jest natomiast za wcześnie, by odnieść się do dalej idących propozycji zawieszenia zakazu handlu w niedziele i święta. Dokonanie oceny funkcjonowania przedmiotowej ustawy będzie możliwe dopiero po określonym czasie jej pełnego obowiązywania, zwłaszcza w oparciu o analizę przestrzegania jej przepisów przez przedsiębiorców wykonujących zarobkową działalność handlową, dokonaną przez Państwową Inspekcję Pracy – podaje biuro prasowe resortu.

Podkreśla, że w czasie pandemii zakaz został poluzowany: nie obowiązuje w niedziele w zakresie wykonywania czynności związanych z handlem, polegających na rozładowywaniu, przyjmowaniu i ekspozycji towarów pierwszej potrzeby. Zmianom w ustawie o handlu w niedzielę przeciwne są związki zawodowe z NSZZ Solidarność na czele.

Czas to pieniądz

– Po fatalnych danych o sprzedaży detalicznej za kwiecień jest jasne, które sektory najmocniej odczuły zamrożenie gospodarki i dlatego nie ma na co czekać. Zakaz przyspieszył wiele negatywnych trendów w handlu, teraz czas na jego uchylenie – dodaje Paulina Hennig-Kloska.

Handel od dawna apeluje o zmianę. – Zarówno ze względów gospodarczych, jak i bezpieczeństwa w ramach szerokiego frontu organizacji biznesowych domagamy się zmiany tego prawa – mówi Renata Juszkiewicz, prezes Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji. – Tylko stymulując konsumpcję, możemy uporać się z kryzysem, a więcej dni czynnych sklepów to większe zakupy. Zwłaszcza dóbr trwałego użytku – dodaje.

– Ograniczenie handlu w niedziele już przed pandemią nie cieszyło się uznaniem wszystkich Polaków. Finalnie skorzystali na nim najbardziej pracownicy handlu, natomiast dla części konsumentów stało się ono pewnym utrudnieniem wpływającym na tryb życia – mówi Adam Czarnecki z ARC Rynek i Opinia. – Obecnie to pandemia zmieniła styl życia i konsumpcji, jak również wywarła negatywny wpływ na handel. Choćby tymczasowe przywrócenie handlu we wszystkie niedziele odbiłoby się pozytywnie na handlu i na klientach, a także na pracownikach, którzy mogliby zachować miejsce pracy – dodaje.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA