Na grafice opublikowanej na Facebooku w dniu spotkania polityków zaprezentowała tym razem świetnie wszystkim znany klucz imbusowy (we Francji i USA występuje pod nazwą Allen Key) dołączany bezpłatnie do większości zestawów mebli Ikei i pozwalający je samodzielnie skręcić. Ikea przedstawia go jako "Weapon of Mass Construction", czyli "broń masowej budowy", jak się można domyśleć w nawiązaniu do określenia "weapon of mass destruction", czyli "broni masowej zagłady".
Grafice towarzyszy komentarz: "W dzisiejszych czasach czyńmy meble, nie wojnę" nawiązujący z kolei do hasła antywojennego z okresu wojny wietnamskiej.
Post doczekał się licznych komentarzy internautów, w większości zachwyconych kreatywnością osób odpowiedzialnych za prowadzenie profilu Ikei w mediach społecznościowych. W ciągu pierwszej doby post udostępniono ponownie ponad tysiąc razy.
To nie pierwsza tego rodzaju akcja Ikei. Marka znana jest w sieci z biegłości w posługiwaniu się sztuką "real time marketing", czyli marketingu czasu rzeczywistego. Polega ona na błyskawicznej reakcji na bieżące wydarzenia kulturalne, społeczne czy polityczne i przy tej okazji przypominaniu o danej marce.
Nie tak dawno żartowała z wprowadzonych w Europie przepisów dotyczących ochrony danych osobowych (RODO). Twierdziła wtedy, że sprzedając parawany już od dłuższego czasu przykłada ogromną wagę do prywatności swoich klientów. Chwilę wcześniej, przy okazji ślubu księcia Harry'ego i Meghan Markle pocieszała fanki księcia prezentując reklamę krzesła Harry. „Nie martw się, Harry jest wciąż dostępny” - brzmiało hasło.