W środę wieczorem polskiego czasu na profilu Marka Mobiusa, słynnego zarządzającego funduszami inwestycyjnymi, autora szeregu książek o rynkach kapitałowych, pojawił się prawdopodobnie ostatni wpis na jego profilu w serwisie LinkedIn.
Nie żyje Mark Mobius. Pożegnania inwestora w mediach społecznościowych
„Dr Mark Mobius, znany inwestor i pionier inwestowania na rynkach wschodzących, zmarł 15 kwietnia 2026 r. w wieku 89 lat” – napisała rzeczniczka Mobius Investments, Kylie Wong.
Bliżsi i dalsi znajomi oraz współpracownicy guru inwestorów giełdowych żegnają Mobiusa w szeregu wpisów pod jej postem.
Ten giełdowy autorytet urodził się jako Joseph Bernhard Mark Mobius w Hempstead w stanie Nowy Jork, w rodzinie niemiecko-portorykańskiej. Uzyskał tytuł licencjata i magistra na Uniwersytecie Bostońskim oraz doktorat z ekonomii i nauk politycznych na Massachusetts Institute of Technology. Studiował również na Uniwersytecie Wisconsin, Uniwersytecie Nowego Meksyku i Uniwersytecie w Kioto w Japonii.
Kariera Marka Mobiusa. Od podróży po świecie do miliardów w funduszach
„Dr Mobius był powszechnie uważany za jednego z pierwszych inwestorów na rynkach wschodzących, znanego z intensywnych podróży i zdobywania wiedzy z pierwszej ręki na temat rynków często pomijanych przez globalnych inwestorów” – dodała Wong.
Poinformowała też, że John Ninia, partner w Mobius Investments, oraz Eric Nguyen, partner w Mobius Investments, obejmą obowiązki kierownicze. „Firma będzie kontynuować działalność bez zmian w swoim podejściu inwestycyjnym ani w codziennej działalności” – zapewniła przedstawicielka Mobius Investments.
Jak przypomina „Wall Street Journal”, Mark Mobius dołączył do firmy zarządzającej funduszami Franklin Templeton w 1987 r., a następnie stworzył jeden z pierwszych funduszy dedykowanych rynkom wschodzącym. Był związany z tą grupą przez ponad 30 lat: do 2018 r. Z podmiotu zarządzającego aktywami o wartości 100 mln dol. stworzył grupę o wartości portfela przekraczającej 40 mld dol.
Dziennik pisze o Mobiusie w górnolotnych słowach. „Jego gwiazda rozbłysła podczas hossy, która nastąpiła po niej, zyskując reputację »Indiany Jonesa inwestowania na rynkach wschodzących« i »ojca chrzestnego rynków wschodzących«” – czytamy.
Inwestował w oparciu o własne doświadczenie zbierane podczas szeregu podróży, które odbył. W karierze miał odwiedzić 112 krajów szukając niedowartościowanych spółek.
Mark Mobius jako pionier rynków wschodzących. Wspomnienia i opinie
„Jestem głęboko zasmucona śmiercią Marka Mobiusa” – powiedziała w oświadczeniu Jenny Johnson, dyrektor generalna Franklin. – Mark był nie tylko ojcem rynków wschodzących. Dla mnie i mojej rodziny był bliskim przyjacielem”.
„Mark był pionierem w świecie inwestowania na rynkach wschodzących, przez dziesięciolecia niestrudzenie i uczciwie promował klasę aktywów, którą pomógł wprowadzić na arenę globalną” – powiedział Mohamed A. El-Erian, były dyrektor generalny Pimco, we wpisie na X. – Dzięki temu i swojemu analitycznemu geniuszowi zainspirował tak wielu z nas w branży”.
Po przejściu na emeryturę pozostał aktywny w sektorze rynków wschodzących, zarządzając funduszem Mobius Emerging Opportunities Fund od czerwca 2024 roku.
Wśród książek, które napisał, są „Paszport do zysków” „Mobius on Emerging Markets” i „The Investor’s Guide to Emerging Markets”.