fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Giełda

#PROSTOzPARKIETU: Profesor Krzysztof Borowski typuje 7 spółek do portfela

rzeczpospolita.tv
Gościem piątkowego Parkiet TV był prof. Krzysztof Borowski z SGH. Rozmawialiśmy o perspektywach rynkowych i atrakcyjnych spółkach z GPW.

Sporo działo się na rynkach w mijającym tygodniu. Czy któreś z tych wydarzeń uznałby pan za szczególnie istotne?

Moim zdaniem istotna była zmiana perspektywy dla Polski przez agencję ratingową S&P. W poniedziałek widać było na rynku duży napływ kapitału i zwyżki indeksów. Obroty zaczęły przekraczać 1 mld zł, co ostatnio nie było częstym zjawiskiem. Technicznie sytuacja zaczęła wyglądać korzystnie, ponieważ WIG i WIG20 wybiły się górą z konsolidacji. Prawdzimy testem dla rynku będzie jednak dopiero korekta. Od jej przebiegu zależeć będą dalsze losy rynku.

A czy któreś z wydarzeń zaskoczyły pana negatywnie?

Wczoraj przeglądałem rynki Ameryki Południowej – Brazylię, Argentynę, gdzie niestety doszło do spadków. Dobre nastroje nie udzielają się więc wszystkim.

Spodziewał się pan, że grudzień tak dobrze się zacznie? Do czwartku tygodniowy dorobek WIG20 sięgał 7,4 proc., co jest najlepszym wynikiem od czerwca 2009 r.

Muszę przyznać, że nie spodziewałem się, że rynek tak dobrze przyjmie zwycięstwo Donalda Trumpa. Oczekiwałem jednej, dwóch sesji wzrostów, ale jak S&P500 zaczął bić rekord za rekordem, to byłem zaskoczony. To pokazało jednak siłę rynku, a teraz obserwujemy coś w rodzaju euforii. Pytanie tylko, czy Fed nie przebije tego balonu w przyszłym tygodniu?

EBC pozostawił stopy bez zmian, ale wydłużył program QE. Czy to oznacza, że rynki wciąż nie są gotowe na odłączenie finansowej kroplówki?

Wydaje mi się, że EBC wciąż nie ma pomysłu jak wyjść z tego kryzysu i kopiuje rozwiązanie ze Stanów Zjednoczonych. Niestety w gospodarce europejskiej coraz bardziej uwidacznia się podział ekonomiczny. Czarne chmury zawisły nad Włochami i pojawiają się spekulacje, czy nie będzie to kolejny po Wielkiej Brytanii ochotnik do wyjścia z UE. Na razie to tylko straszak, ale zawsze zasiewa on nutkę niepewności.

Czy z technicznego punktu widzenia WIG20 ma szansę zaatakować w najbliższych miesiącach psychologiczną barierę 2000 pkt?

Mam cichną nadzieje, że niebawem się tam zamelduje. Tak jak wspominałem – czekam na pierwszą korektę. Po jej przebiegu będzie można ocenić prawdziwą siłę naszego rynku. Jeżeli będzie to ruch boczny lub niewielki spadek do 3 proc., to będzie to świadczyć o silnym rynku. Jeśli natomiast słabość będzie się przedłużać, to może się okazać, że wystrzał miał spekulacyjny charakter gry pod decyzję agencji S&P. Jak na razie jednak WIG20 zaczął wyraźny trend wzrostowy. Wybicie z konsolidacji to optymistyczny sygnał. Nie jestem jednak w stanie ocenić, kiedy indeks mógłby znaleźć się przy 2000 pkt.

Zachowanie indeksu średnich spółek potwierdza ogólną poprawę nastrojów.

Moim zdaniem na małych i średnich spółkach mamy prywatną hossę, bazującą na polskim kapitale. Kapitał zagraniczny jest w te segmenty mniej zaangażowany, ponieważ płynność jest tam zbyt niska. Warto zwrócić uwagę, że gdy dotychczasowi liderzy zwyżek słabną, to ich miejsce zajmują inne firmy. Ta rotacja sprawia, że inwestorzy mają w czym wybierać.

A jakie spółki pan by polecał?

Przygotowałem siedem propozycji, w horyzoncie nawet do kilku miesięcy. Pierwsza propozycja to Wawel. Mam wrażenie, że trend spadkowy się już skończył i notowania wracają na ścieżkę hossy. Kurs przełamuje kolejne opory i zbliża się do bariery 1150-1170 pkt. Na wskaźnikach AT dominują sygnały kupna, choć zwracam uwagę, że część z nich pokazuje już wykupienie.

Druga propozycja to Echo Investment, które dynamicznie ostatnio zyskiwało.

Deweloper zrobił bazę między 4 i 4,5 zł, wybił się w górę i teraz cały czas zwyżkuje. W optymistycznym wariancie cena może moim zdaniem wrócić w rejon 7-8 zł.

A dlaczego warto mieć w portfelu Groclin?

Jego notowania spadły w rejon dołka z czerwca, czyli 13 zł. Cena zbudowała coś na kształt formacji flagi, wybiła się w górę białą świeczką, co zapowiada kontynuację zwyżek. Najbliższy cel to 16,5 zł, a później szczyt 18,5 zł. Wskaźniki Stochastic, MACD, ADX pokazują sygnały kupna. Cena jest przy górnej wstędze Bollingera i powyżej średniej kroczącej. Technicznie nie ma się więc do czego przyczepić.

Kolejny typ to Impexmetal.

Akcje zyskują już od lutego. Ostatnio kurs przełamał opór przy 2,9-3 zł i wydaje się, że buduje kolejną falę wzrostową. Jej zasięg to nawet 3,6-3,7 zł i dopiero tam może pojawić się poważniejsza dystrybucja akcji. Trzeba jednak zauważyć, że wskaźnik Akumulacja/Dystrybucja pokazuje pewną dywergencję, co stanowi ostrzeżenie.

Piąta propozycja to Boryszew, którego notowania poruszają się ostatnio horyzontalnie przy 8 zł.

Cena buduję bazę przy wspomnianym poziomie. Wstęgi Bollingera są bardzo wąsko ułożone, co sugeruje gotowość na wybicie. Gdyby doszło do wybicia w dół, to trzeba szybko zamykać pozycje. Ale jeśli notowania wyjdą górą, to zasięg można szacować nawet na 11-12 zł. Zwłaszcza, że wskaźniki pokazują wychłodzenie i mają potencjał wzrostowy.

Ostatnie dwie propozycje to GTC i Synthos.

Tak. Deweloper zwyżkuje od dłuższego czasu i teraz przebija się przez opory 8,5-8,7 zł. MACD generuje sygnał kupna na linii zero, co jest bardzo mocnym wskazaniem. Warto więc grać z trendem. Z kolei w przypadku Synthosu mamy do czynienia z ruchem w obrębie konsolidacji i wydaje mi się, że cena powinna dotrzeć do jej górnej granicy czyli 5 zł. Tam dopiero byki będą mogły spróbować wybicia.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA