fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Giełda

Terroryzm zaszkodzi rynkom

AFP
Po paryskich zamachach inwestorzy mogą obawiać się kolejnych takich działań i pogorszenia kondycji europejskiej gospodarki, dlatego skierują kapitał w kierunku bezpiecznych aktywów.

- Rynki nie lubią niepewności, a ostatnie wydarzenia wskazują, że możemy mieć do czynienia ze skoordynowanymi działaniami terrorystycznymi, które mogą mieć ciąg dalszy, więc naturalną reakcją inwestorów będzie poszukiwanie "bezpiecznych przystani". Spodziewam się zatem spadków na giełdach europejskich do 2 proc., pewnie głębsze spadki może notować francuski CAC. Inwestorzy będą skłonni sprzedawać akcje i zdecydują się na trzymanie gotówki lub skierują się w kierunku bezpiecznych obligacji skarbowych - mówi Marcin Kiepas, analityk Admiral Markets.

Jego zdaniem warszawskie indeksy również będą tracić, realne są spadki ok.1-proc., zwłaszcza, że koniunktura na GPW jest słaba od kilku miesięcy.

W podobnym tonie wypowiada się Łukasz Bugaj, analityk DM BOŚ.

- Zamachy w Paryżu to z pewnością ogromna tragedia ludzka i negatywna informacja dla rynków finansowych, ale nie spodziewałbym się bardzo dużej przeceny na giełdach. Bezpośredni wpływ na gospodarkę i rynki finansowe nie powinien być istotny. Ewentualnym ryzykiem dla giełd, również polskiej, mogą być obawy o rozpad strefy Schengen - wskazuje Bugaj.

Jego zdaniem wskazówką mogą być notowania głównych indeksów giełdowych po zamachach w Madrycie, do których doszło 11 marca 2004 r. Wtedy niemiecki DAX stracił 3,5 proc., francuski CAC40 niecałe 3 proc., amerykański S&P 1,5 proc., natomiast polski WIG 1,7 proc. Nieco mniejsze spadki obserwowano po zamachach w Londynie 7 lipca 2005 r. Znacznie większy negatywny wpływ na giełdy miały ataki z 11 września 2001 r., kiedy zagraniczne indeksy spadały nawet po 5-8 proc. (WIG o 1,8 proc.). Eksperci spodziewają się umocnienia dolara wobec euro.

- Nie tylko dlatego, że pogorszą się nastroje, bo przecież wszystko dzieje się w kraju strefy euro. Ale też może mieć to wpływ na gospodarkę eurozony, która nie jest w najlepszej kondycji. Może być to kolejny czynnik przemawiający za tym, że w grudniu Europejski Bank Centralny zdecyduje się na kolejne luzowanie polityki monetarnej - zaznacza Kiepas. Dodatkowo złoto, postrzegane od lat jako bezpieczne aktywo, może podrożeć.

- Dla euro zamachy w Paryżu to lekko negatywna informacja. Dużo zależy od tego czy będą jakieś decyzje i kroki podejmowane przez polityków. Wiemy, że jest stan wyjątkowy i zamknięte granice, a Francja jest ważnym członkiem strefy euro - mówi Bugaj.

Zdaniem analityków złoty może się lekko osłabić, nie z powodu obaw o sytuację gospodarczą Polski, ale w efekcie wyprzedaży przez inwestorów nieco ryzykowniejszych aktywów. Co z rynkiem obligacji skarbowych?

- W przypadku francuskich sprawa jest dość jasna i inwestorzy będą je sprzedawać, więc spodziewam się spadku ich cen. Niemieckie natomiast powinny zyskiwać, mimo że Niemcy jako kraj też jest zagrożony atakami, to ich papiery skarbowe traktowane są jako "bezpieczna przystań". W przypadku polskich będziemy mieć do czynienia z ucieczką od ryzyka, podobnie jak ze złotym, więc spodziewam się lekkiej przeceny. Nie sądzę, aby stan ten się trwał długo - prognozuje Kiepas.

Jak długo strach i niepewność na rynkach finansowych po zamachach terrorystycznych mogą potrwać?

- Póki strach nie będzie potęgowany przez kolejne zamachy albo działania polityków, sytuacja ma szansę się uspokoić po kilku dniach - uważa Kiepas.

Źródło: ekonomia.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA