Giełda

Spadki na warszawskiej giełdzie. Wall Street ciągnie indeksy w dół

Adobe Stock
Tak, jak można było się spodziewać – silne spadki na Wall Street zaowocowały kiepskim otwarciem notowań w Europie, w tym w Polsce. WIG20 spadał na starcie sesji nawet o 100 pkt do 2405 pkt. Dzisiejsza sesja w USA również zaczyna się na sporych minusach. Wraz z dziennikarzami Parkiet.com relacjonujemy na żywo reakcje rynków i przedstawiamy komentarze najlepszych analityków.

Relacja na żywo:

Kliknij, aby odświeżyć

17:35

Kończymy naszą relację na żywo. Wszystkie najważniejsze dla rynków finansowych informacje będzie można oczywiście znaleźć na stronach rp.pl/ekonomia oraz parkiet.com.

17:25

Tego można było się spodziewać. Po mocnych poniedziałkowych spadkach na Wall Street, we wtorek inwestorzy masowo pozbywali się akcji również w Warszawie - pisze Przemysław Tychmanowicz w podsumowaniu dzisiejszej sesji na GPW.

Czytaj cały komentarz naszego analityka: Czerwień zalała GPW

16:55

Dow Jones Industrial w tej chwili na niewielkim plusie, zyskuje 0,2 proc. Tymczasem sekretarz skarbu USA Steven Mnuchin cytowany przez CNBC powiedział: Monitorujmy zmienność na rynkach, ale jak na razie wygląda na to, że funkcjonują one naturalnie.

16:33

- Wczoraj cały zysk ze stycznia wyparował. Styczniowe wzrosty były szaleństwem, więc odreagowanie jest równie szaleńcze – mówi Piotr Kuczyński, główny analityk DI Xelion, gość Pawła Rożyńskiego w programie #RZECZoBIZNESIE.

Całą rozmowę z Piotrem Kuczyńskim można zobaczyć tutaj.

16:20

Dow Jones Industrial znów na minusie, w tej chwili spada o 0,2 proc.

16:05

Dow Jones Industrial już na plusie, zyskuje teraz 0,92 proc.

15:40

Otwarcie amerykańskiej giełdy relacjonuje i komentuje na żywo Bloomberg

15:30

Dow Jones Industrial traci ponad 2 proc. na otwarciu, czyli spada o ponad 500 pkt. Kontrakty wcześniej sugerowały, że może zniżkować nawet o 700 pkt.

15:19

- Rynek akcji nadal rośnie, jeśli wyceniacie go w bitcoinach, a nie w tradycyjnych walutach - twierdzi na Twitterze Justin Wolfers, profesor University of Michigan.

15:05

Gościem Przemysława Tychmanowicza w #PROSTOzPARKIETU był Piotr Minkina, dyrektor ds. produktów inwestycyjny w Union Investment TFI. Jego zdaniem obecne spadki to tylko korekta.

Więcej fragmentów rozmowy na Parkiet.com.

14:50

Indeks VIX, zwany „indeksem strachu” i mierzący spodziewaną zmienność na giełdach, był w historii jedynie trzykrotnie wyżej: po tym jak w 2011 r. USA straciły najwyższy rating AAA, po wybuchu światowego kryzysu w 2008 r. i po pęknięciu bańki internetowej w 2000 r.

14:35

Wojciech Białek, główny analityk CDM Pekao zwraca uwagę, że jedynie cztery razy w trakcie minionego pokolenia tak silny spadek amerykańskich indeksów nastąpił w ciągu miesiąca od ustanowienia nowych szczytów.

Czytaj jego komentarz: Kanarek umarł, to sygnał ostrzegawczy

14:25

Joseph Davis z Vanguard Group twierdził w studiu Bloomberga, że wyprzedaż na amerykańskim rynku była "nieunikniona"

14:20

4 bln dolarów – o tyle zmniejszyła się kapitalizacja globalnych giełd od szczytów osiągniętych osiem dni temu. To wyliczenia agencji Reuters. Wspomniane 4 bln dolarów to więcej niż np. nominalny PKB Niemiec.

To oczywiście ogromna liczba, ale kapitalizacja globalnych giełd przekraczała jakiś czas temu 100 bln dolarów, czyli była o jakieś 25 proc. wyższa od PKB całego świata.

14:15

Sytuację na półmetku dzisiejszej sesji na GPW tak analizuje z kolei Piotr Zając, dziennikarz „Parkietu":

14:09

Co się dzieje na giełdach? Krótki, 200-sekundowy opis sytuacji Przemka Tychmanowicza, dziennikarza „Parkietu":

13:56

A kontrakty wskazują, że tak będzie wyglądało dzisiejsze otwarcie na Wall Street:

13:52

Maciej Morawski, analityk TMS Brokers, uważa, że poniedziałkowe tąpnięcie na Wall Street może wyjść rynkom na dobre.

Czytaj jego komentarz: To zdrowa korekta

13:45

„A wtedy Fed powiedział, że normalizacja idzie gładko”

13:37

Jak sytuację na rynkach opisuje światowa prasa? Sprawdził to Jerzy Boćkowski, dziennikarz „Parkietu".

Czytaj jego tekst: Oznaki presji inflacyjnej uruchomiły wyprzedaż na giełdach

13:32

13:25

Hamish Douglass, zarządzający australijskiej Magellan Financial Group (46 miliardów dolarów aktywów) obawia się, że wyprzedaż na giełdach akcji może być tylko rozgrzewką przed tym co może się stać na rynkach w środowisku rosnącej inflacji.

Czytaj więcej na ten temat: Wyprzedaż? To dopiero rozgrzewka

13:18

Inwestorzy ponieśli straty na instrumencie opartym na „indeksie strachu" VIX. Liczyli, że niska zmienność długo utrzyma się na rynkach - pisze Hubert Kozieł, dziennikarz „Parkietu" i „Rzeczpospolitej".

Czytaj jego tekst: Instrument oparty na indeksie VIX stracił ponad 80 procent

13:10

Niektórzy zajmują się analizowaniem wykresów, nie zawsze na poważnie:

13:03

- Korekta na polskiej giełdzie została spowodowana przez masową wyprzedaż akcji na amerykańskim rynku kapitałowy. Polska giełda uzależniona jest od koniunktury na amerykańskiej giełdzie, ponieważ jest największa na świecie – zauważa Mateusz Groszek, analityk Admiral Markets.

Czytaj jego komentarz: Spadki przyniosły opamiętanie inwestorów

13:00

12:55

Czy banki centralne zmienią stanowisko?

- Korekta nadchodziła od dłuższego czasu, ale banki centralne mogą zacząć zmieniać swoje stanowisko w sprawie stóp procentowych jeśli uznają, że rynki za bardzo przestraszyły się perspektywy szybszego zacieśniania polityki pieniężnej – twierdzi Michael Hewson, analityk CMC Markets.

12:50

Remigiusz Lemke, analityk DM mBanku, uważa, że niedźwiedzie nie powiedziały jeszcze ostatniego słowa.

Czytaj jego komentarz: Korekta na Wall Street może sięgnąć 13 proc.

12:45

Jak duże jest ryzyko tego, że korekta przemieni się w rynek niedźwiedzia?

- Ryzyko to jest niskie – mówi „Rzeczpospolitej” Paweł Jackowski, dyrektor departamentu zarządzania aktywami DM TMS Brokers. Jego zdaniem przeciwko scenariuszowi mówiącemu o rozpoczęciu bessy przemawiają choćby dobre perspektywy dla kluczowych gospodarek świata.

– Mieliśmy bardzo długi trend wzrostowy. Koniec trendu nie oznacza natychmiastowej zmiany na trend przeciwstawny. Taka zmiana zawsze wymaga czasu. Korekta może być dynamiczna, może być gwałtowna, ale jak na razie nie ma podstaw, by twierdzić, że oznacza ona zakończenie hossy – dodaje Jackowski.

Wskazuje on również, że w 2018 r. trudniej będzie osiągnąć wysokie stopy zwrotu na rynkach akcji niż w latach ubiegłych. Inwestorzy powinni być więc selektywni i skupiać się na dobrych spółkach wzrostowych np. z sektora technologicznego.

12:40

Spośród dużych europejskich rynków jak na razie tracą najmocniej: brytyjski FTSE 100 (-2,2 proc.) i francuski CAC 40 (-2 proc.). DAX spada nieco bardziej umiarkowanie (-1,9 proc.).

12:35

 

12:35

Bitcoin poniżej 6,5 tys. dolarów

 Najpopularniejsza wirtualna waluta straciła w ciągu 24 godzin 17 proc. wobec dolara. Od grudniowego szczytu (gdy bitcoin kosztował ponad 20 tys. dolarów) kurs zniżkował aż o 70 proc.

Kapitalizacja rynku bitocoin zmniejszyła się od grudniowego szczytu aż o 233,5 mld USD. Kapitalizacja całego rynku kryptowalut zmniejszyła się od szczytu o 557 mld USD. Kurs bitcoina spadł w nocy z poniedziałku na wtorek nawet poniżej 6 tys. dolarów, czyli poziomu z listopada. We wtorek koło południa płacono za niego 6,4 tys. USD. Ether (ethereum), czyli druga pod względem popularności wirtualna waluta kosztowała wówczas 577 USD. Od szczytu osiągniętego na początku stycznia straciła już prawie 60 proc. Ripple, czyli trzecia kryptowaluta pod względem kapitalizacji, zniżkowała od szczytu sprzed kilku tygodni o około 80 proc.

Wyprzedaż została wywołana przez wiele czynników, ale decydujące mogły być obawy przez regulacyjnym zduszeniem rynku kryptowalut. W poniedziałek chiński dziennik „Financial News” blisko powiązany z Ludowym Bankiem Chin zapowiedział, że bank centralny ChRL zakaże działalności platform oferujących handel kryptowalutami oraz przeprowadzanie ICO (ofert kryptowalutowych). Wcześniej pojawiły się doniesienia, że indyjski i południokoreański rząd drastycznie uderzą w rynek kryptowalut. Kilka brytyjskich banków zablokowało zaś klientom możliwość kupowania kryptowalut za pomocą ich kart kredytowych.

12:30

Warto zerkać na bitcoina

- Kryptowaluta dobrze odzwierciedliła nastroje podczas styczniowej, spekulacyjnej fali wzrostowej – mówi Mariusz Puchałka, analityk BM ING.

Uważam, że impuls wzrostowy zbudowany na indeksie WIG20, którego genezę datuję na listopad 2016 r., uległ już zakończeniu. Jego finalnym ruchem była styczniowa aprecjacja. Teraz przyszedł czas na większą spadkową korektę, którego katalizatorem jest zmiana kierunku notowań amerykańskiego dolara i wejście w fazę odreagowania w górę. Warto obserwować również zachowanie kryptowalut. Bitcoin dobrze odzwierciedlił nastroje podczas styczniowej, spekulacyjnej fali wzrostowej.

Jednak biorąc pod uwagę dane gospodarcze i wzrostowy cykl gospodarki, scenariusz bazowy zakłada zatrzymanie korekty na notowaniach indeksu WIG20 w strefie 2.300-2.350 pkt. i powrót do trendu wzrostowego. W dalszym ciągu zakładam, że ten rok będzie okresem większej zmienności na rynkach finansowych. Hossa powinna powrócić jeszcze w pierwszej połowie tego roku.

 

11:20

Gwałtowna wyprzedaż akcji, która zaczęła się w minionym tygodniu i przybrała na sile w poniedziałek nie została spowodowana przez żaden pojedynczy czynnik, w przeciwieństwie do tego co ostatnio w tej skali zdarzyło się siedem lat temu, kiedy Agencja S&P Global Ratings pozbawiła Stany Zjednoczone najwyższej oceny wiarygodności kredytowej na poziomie AAA, wskazuje Bloomberg.

Czytaj:  Szok! Co się stało z akcjami?

9:35

Po gwałtownej przecenie na Wall Street (Dow Jones Industrial stracił 4,6 proc.) doszło również do ostrej wyprzedaży na azjatyckich giełdach. Tokijski indeks Nikkei 225 spadał w ciągu sesji nawet o prawie 7 proc., a zamknął się 4,7 proc. na minusie. Hang Seng, główny indeks giełdy w Hongkongu spadł o 4,4 proc. Chiński Shanghai Composite stracił 3,4 proc., tajwański Taiex spadł o 5 proc., koreański KOSPI o 1,5 proc. a indyjski Sensex o 2,5 proc. 

Czytaj: Załamanie na giełdach azjatyckich

9:30

Blisko 4-proc. spadał WIG20 dziś rano. To efekt poniedziałkowej przeceny na Wall Street. Indeks S&P500 spadał w porywach o 4,4 proc. do 2638 pkt., a Dow Jones Industrial Average nawet o 6,3 proc. do 23 923 pkt. Dla tego ostatniego był to najsilniejszy "zjazd" w czasie jednej sesji w całej historii notowań. Nic więc dziwnego, że wtorek w Warszawie zaczął się mocno pod kreską. Po ponad 4 proc. traciły rano Eurocash, Energa i PKN Orlen.

Czytaj: Wall Street ciągnie Warszawę w dół

Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL