Giełda

Szok! Co się stało z akcjami?

Bloomberg
Gwałtowna wyprzedaż akcji, która zaczęła się w minionym tygodniu i przybrała na sile w poniedziałek nie została spowodowana przez żaden pojedynczy czynnik, w przeciwieństwie do tego co ostatnio w tej skali zdarzyło się siedem lat temu, kiedy Agencja S&P Global Ratings pozbawiła Stany Zjednoczone najwyższej oceny wiarygodności kredytowej na poziomie AAA, wskazuje Bloomberg.

- Ludzie są zszokowani. Styczeń był bardzo dobrym miesiącem i nagle w lutym wszystko się odwróciło – mówi Kerry Craig, pracujący w Melbourne strateg JP Morgan Asset Management, firmy zarządzającej 2 bilionami dolarów. Klienci zalali go e-mailami pytając co się dzieje?

Tak jak w przypadku katastrof lotniczych eksperci wskazują splot czynników, takich jak obawy o politykę amerykańskiej Rezerwy Federalnej, czy szybkie zamykanie pozycji zakładających utrzymanie się niskiej zmienności na rynkach.

Tymczasem sekretarz skarbu USA Steven Mnuchin cytowany przez CNBC powiedział: - Monitorujmy zmienność na rynkach, ale jak na razie wygląda na to, że funkcjonują one naturalnie.

Zobacz także

Wojciech Białek, główny analityk CDM Pekao zwraca uwagę, że jedynie cztery razy w trakcie minionego pokolenia tak silny spadek amerykańskich indeksów nastąpił w ciągu miesiąca od ustanowienia nowych szczytów. Czytaj jego komentarz: Kanarek umarł, to sygnał ostrzegawczy.

Hamish Douglass, zarządzający australijskiej Magellan Financial Group (46 miliardów dolarów aktywów) obawia się, że wyprzedaż na giełdach akcji może być tylko rozgrzewką przed tym co może się stać na rynkach w środowisku rosnącej inflacji. Czytaj cały tekst: Wyprzedaż? To dopiero rozgrzewka.

Maciej Morawski, analityk TMS Brokers, uważa, że poniedziałkowe tąpnięcie na Wall Street może wyjść rynkom na dobre. Czytaj jego komentarz: To zdrowa korekta.

Inwestorzy ponieśli straty na instrumencie opartym na „indeksie strachu" VIX. Liczyli, że niska zmienność długo utrzyma się na rynkach - pisze Hubert Kozieł, dziennikarz „Parkietu" i „Rzeczpospolitej". Czytaj jego tekst: Instrument oparty na indeksie VIX stracił ponad 80 procent.

- Wczoraj cały zysk ze stycznia wyparował. Styczniowe wzrosty były szaleństwem, więc odreagowanie jest równie szaleńcze – mówi Piotr Kuczyński, główny analityk DI Xelion, gość Pawła Rożyńskiego w programie #RZECZoBIZNESIE. Zobacz całą rozmowę poniżej.

Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL