Reklama

Polska będzie beneficjentem budżetu UE

Możemy dostać mniej pieniędzy z unijnego budżetu po 2020 r. Ale na pewno pozostaniemy na plusie.

Aktualizacja: 25.05.2017 08:01 Publikacja: 24.05.2017 19:57

Foto: Bloomberg

Nasz kraj jest największym beneficjentem netto unijnych pieniędzy. W 2015 r. dostaliśmy na czysto 9,6 mld euro, w kolejnych latach ten bilans będzie jeszcze lepszy, bo fundusze z polityki spójności dopiero się rozkręcają i co roku do 2020 r. z tego tytułu będzie płynęło do nas coraz więcej pieniędzy.

Natomiast wpłaty tak bardzo się nie zmieniają. Dla Polski w 2015 r. wynosiły 3,7 mld euro, przy wypłatach 13,3 mld euro. O wpłatach decyduje przede wszystkim poziom PKB, a mniejszym stopniu dochody z ceł (jeśli państwo obsługuje zewnętrzną granicę UE) i VAT. Dla przykładu Polska w 2015 r. zapłaciła 2 mld 897 mln euro składki w oparciu o poziom PKB, 542 mln euro z VAT i 518 mln euro z ceł.

Natomiast nasze korzyści finansowe to przede wszystkim polityka spójności (jesteśmy największym jej beneficjentem w UE) i wspólna polityka rolna. W 2015 r. w tej pierwszej kategorii dostaliśmy 7 mld 986 mln euro, a w drugiej 5 mld 79 mln euro (5. miejsce w UE). Nawet więc przy zmniejszonym unijnym budżecie po 2020 r. Polska pozostanie beneficjentem netto. Różnica między wypłatami a naszą składką jest zbyt duża.

Dyskusja o nowym wieloletnim budżecie UE ma się niedługo rozpocząć. Pierwotnie planowano, że jeszcze w tym roku Komisja Europejska przedstawi projekt wydatków, coraz częściej jednak słychać że może się z tym wstrzymać do wiosny 2018 r. Wtedy będzie więcej wiadomo o kierunkach negocjacji ws. brexitu i ewentualnego deficytu powstałego w wyniku planowanego wyjścia Wlk. Brytanii z UE w marcu 2019 r. Unia oczekuje, że Londyn pokryje zobowiązania z perspektywy budżetowej 2014–2020, nawet jeśli pieniądze będą fizycznie wydawane już po brexicie. Na pewno jednak strona brytyjska będzie w tej sprawie ostro negocjować. Dopiero jak uda się rozwiązać ten problem Bruksela zacznie planować kolejny wieloletni budżet.

Reklama
Reklama

Z kilku powodów pieniądze dostępne dla Polski mogą być mniejsze. Po pierwsze, bardzo prawdopodobne że całość budżetu będzie mniejsza. Ubędzie poważnego płatnika netto – Wlk. Brytanii. Nawet z przyznanym jej rabatem jest na trzecim miejscu na liście składek do budżetu UE, a jeśli liczyć netto – to na drugim, po Niemczech, a przed Francją. Inne kraje nie zamierzają tego deficytu pokrywać, czyli pieniędzy będzie mniej.

Po drugie, coraz częściej słychać głosy, że polityka spójności nie przynosi spodziewanej wartości dodanej i więcej inwestycji powinno się finansować poprzez kredyty i gwarancje z Europejskiego Banku Inwestycyjnego niż dotacje dla wybranych biedniejszych państw UE. Słychać też argumenty, że kraje takie jak Polska, które nie okazują solidarności w sprawie przyjmowania uchodźców i mają problemy z praworządnością, nie powinny w takiej skali korzystać z solidarności finansowej innych.

Wreszcie po trzecie UE ma teraz inne priorytety wydatkowe. Problemem jest bezrobocie młodych i finansowanie inwestycji w Europie Zachodniej. Więcej pieniędzy będzie potrzebnych na integrację imigrantów, powstanie też unijny fundusz obronny.

Fundusze europejskie
Jak Fundusze Europejskie zmieniają Polskę
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Fundusze europejskie
Donald Tusk: za błędy w KPO w 100 proc. odpowiada PiS
Fundusze europejskie
KPO zmienia Polskę. Ogromne pieniądze z UE na wzmocnienie i unowocześnienie kraju
Fundusze europejskie
Tło afery z KPO sięga czasów PiS. „Nie zrobisz audytów wszystkiego”
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama