fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Finanse

Zagranica sprzedaje polski dług

Pixabay
Inwestorzy zagraniczni zmniejszyli pozycję w polskich obligacjach skarbowych do poziomu z 2011 r. Z kolei fundusze inwestycyjne od miesięcy dokupują polskie papiery dłużne.

Fundusze inwestycyjne kolejny miesiąc z rzędu zwiększyły zaangażowanie w obligacje skarbowe. Inwestorzy zagraniczni kolejny raz pozbywali się krajowych papierów.

Zadłużenie spadło

W trzech ostatnich miesiącach rentowność krajowych obligacji skarbowych oscyluje wokół 2 proc. To oczywiście zdecydowanie mniej niż np. na przełomie roku, gdy wskaźnik ten sięgał między 2,7 a 2,8 proc., jednak zdecydowanie wyżej, niż był on w sierpniu, gdy sięgał tegorocznego dna przy 1,7 proc. Wzrost rentowności obligacji (spadek cen) powoduje oczywiście, że funduszom dłużnym jest trudno zarabiać, a część z nich w tym okresie notuje nawet straty.

W grupie funduszy obligacji skarbowych średni wynik za poprzedni miesiąc wynosi około zera, natomiast od początku sierpnia jest to około 0,4 proc. W grupie funduszy dłużnych uniwersalnych, które w portfelach mają nieco więcej papierów korporacyjnych, przeciętny wynik za listopad jest ledwo powyżej zera, natomiast od początku sierpnia to zaledwie 0,26 proc. Przypomnijmy, że odczyty inflacji za październik i listopad to odpowiednio 2,5 oraz 2,6 proc.

Pogorszenie na rynku krajowych obligacji skarbowych nie wystraszyło jednak polskich funduszy inwestycyjnych. Jak wynika z danych Ministerstwa Finansów, w ich portfelach z końcem października były polskie obligacje za 64,8 mld zł. Oznacza to, że tylko w ubiegłym miesiącu w funduszach przybyło papierów za ponad 2,6 mld zł. Fundusze inwestycyjne dokupowały rządowe papiery czwarty miesiąc z rzędu, natomiast od początku tego roku zwiększyły pozycję w tych papierach o 9,4 mld zł.

Z kolei inwestorzy zagraniczni postępują w ostatnich miesiącach całkiem odwrotnie. Z końcem października mieli obligacje za 159 mld zł, czyli o 4 mld zł mniej niż miesiąc wcześniej. Nie był to oczywiście wyjątkowy miesiąc, jeśli chodzi o podaż obligacji od inwestorów zagranicznych – licząc od początku roku wartość takich papierów w ich portfelach skurczyła się o 32,3 mld zł. Co ciekawe, obecna wartość obligacji skarbowych w rękach inwestorów zagranicznych jest na poziomie z 2011 r.

– W wyniku poprawy sytuacji budżetu w ostatnich latach istotnie zmniejszyła się podaż obligacji i w konsekwencji potrzeba „płacenia" wyższych rentowności w celu zainteresowania inwestorów zagranicznych – komentuje Mikołaj Raczyński, dyrektor działu zarządzania funduszami w Noble Funds TFI. Jak dodaje, obecnie rentowność polskich obligacji jest raczej niższa w koszyku obligacji rynków wschodzących, a tak ciągle jesteśmy raczej klasyfikowani. – Potrzeby pożyczkowe wypełniane są więc głównie lokalnie, gdzie ciągle widzimy napływ do funduszy inwestujących w obligacje, popyt banków czy coraz większe emisje papierów dla inwestorów detalicznych. Polski rynek jest również oceniany przez niektórych jako dość „nudny", gdyż Rada Polityki Pieniężnej uznawana jest za mocno konserwatywną i niechętną jakimkolwiek zmianom stóp procentowych – zauważa Raczyński.

Również krajowe banki zredukowały w październiku swoją pozycję w obligacjach skarbowych o około 6 mld zł. Łącznie zaś, jak podaje Ministerstwo Finansów, zadłużenie w skarbowych papierach wartościowych spadło o 5,6 mld zł, do 670,3 mld zł.

Liczą się tylko obligacje

Choć stopy zwrotu funduszy dłużnych zdecydowanie wyhamowały w ostatnich czterech miesiącach, to jednocześnie zdecydowanie wzrosła sprzedaż jednostek tychże strategii. Tylko w październiku popłynęło do nich ponad 1,3 mld zł netto (saldo sprzedaży). Po ponad 1 mld zł klienci wpłacili także w lipcu i sierpniu, a łącznie od początku roku fundusze dłużne pozyskały około 3,5 mld zł nowych wpłat netto. Jak podawał serwis Analizy.pl, w październiku do sześciu funduszy trafiło po ponad 100 mln zł, w tym najwięcej do PKO Obligacji Długoterminowych. Kapitał płynął głównie do funduszy o uniwersalnej strategii, i to zarówno do funduszy papierów krótko- i średnioterminowych (w tej grupie znajduje się większość dawnych funduszy gotówkowych), jak i uniwersalnych długoterminowych. Dodatkowo w październiku klienci wpłacali pieniądze do funduszy papierów skarbowych (saldo było dodatnie mimo trwającego odpływu z PKO Obligacji Skarbowych) oraz korporacyjnych. Najwięcej wpłat, w szczególności do funduszy dłużnych, pozyskało w październiku TFI PZU.

Oczywiście pozostałe kategorie funduszy, szczególnie absolutnej stopy zwrotu i akcji, notują odpływ kapitału.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA