fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Finanse

Decydujący weekend dla Grecji w strefie euro

Bloomberg
W sobotę ministrowie finansów eurolandu zdecydują, czy Ateny mogą liczyć na nową pomoc finansową. Jeśli konsensusu nie będzie, w niedzielę zbierze się szczyt UE.

W czwartek wieczorem, zgodnie z planem, Grecja przesłała kredytodawcom propozycje reform, które miałyby być podstawą do rozmów o trzecim programie pomocowym dla tego kraju o wartości 53,5 mld euro na trzy lata. Pieniądze mają pochodzić z Europejskiego Mechanizmu Stabilności (EMS). W zamian Ateny zaproponowały m.in. podwyżkę podatku VAT, reformę emerytur i administracji publicznej.

"Grecja przedstawiła obszerny tekst - powiedział w piątek w Hadze szef eurogrupy Jeroen Dijsselbloem - Ale jego jakość trzeba jeszcze sprawdzić".

Propozycje Aten zostały poddane analizie instytucji reprezentujących pożyczkodawców - Komisji Europejskiej, Międzynarodowego Funduszu Walutowego i Europejskiego Banku Centralnego. Jeszcze w piątek analiza ta ma zostać przekazana krajom strefy euro. "Musimy zbadać, czy to (propozycje - PAP) faktycznie doprowadzi do poprawy struktury gospodarczej" - powiedział Dijsselbloem, cytowany przez agencję dpa.

Z kolei prezydent Francji Francois Hollande ocenił, że propozycje Grecji są poważne i wiarygodne. Wydaje się - dodał - że proponowane reformy spełniają oczekiwania.

Słowacki minister finansów Peter Każimir ocenił na Twitterze, że wydaje się, iż jest postęp w sprawie Grecji. Jednak - jak dodał - nadal nie jest jasne, czy to wystarczy. "Słuchanie przedstawicieli Grecji skłania do refleksji, jak szybko gąsienica może zamienić się w motyla" - dodał Każimir.

Poprzedni program pomocy wygasł 30 czerwca. Ateny nie otrzymały ostatniej raty pomocy w wysokości 7,2 mld euro, przez co Grecja stanęła na krawędzi niewypłacalności. 5 lipca Grecy odrzucili w referendum warunki wsparcia proponowane przez pożyczkodawców.

We wtorek na nadzwyczajnym szczycie w Brukseli przywódcy państw UE zgodzili się dać Grecji jeszcze jedną szansę, prosząc o przedstawienie w ciągu dwóch dni dokładnego kilkuletniego programu reform, który może otworzyć drogę do rozmów o trzecim pakiecie pomocowym.

W sobotę o godz. 15 w Brukseli rozpocznie się kluczowe spotkanie eurogrupy, czyli ministrów finansów państw eurolandu. Na podstawie oceny greckich propozycji, dokonanej przez instytucje, ministrowie podejmą decyzję, czy można rozpocząć negocjacje o nowym programie pomocy.

Pozytywna decyzja otworzy także drogę do udzielenia Grecji kredytu pomostowego na pokrycie bieżących zobowiązań finansowych. Grecja zalega ze spłatą raty pożyczki do MFW w wysokości 1,55 mld euro, a 20 lipca ma spłacić EBC 3,5 mld euro.

Negocjacje w sprawie trzeciego pakietu pomocowego nie zakończą się przed tym terminem, zwłaszcza że sześć krajów eurolandu (Niemcy, Holandia, Finlandia, Austria, Słowacja i Estonia) musi uzyskać zgodę swoich parlamentów na program pomocowy dla Grecji z EMS. Dlatego Ateny proszą też o kredyt pomostowy.

Według wysokiego rangą unijnego urzędnika ważną częścią dyskusji będzie także spłacalność greckiego zadłużenia. Ateny apelują o umorzenie części długu, na taką konieczność wskazał też MFW. Część krajów eurolandu, na czele z Niemcami, odrzuca możliwość redukcji długu Grecji, ale niektórzy dopuszczają dyskusję o jego restrukturyzacji, np. odroczeniu spłat.

W czwartek przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk ocenił, że propozycji reform, przedstawionej przez Ateny powinna towarzyszyć propozycja wierzycieli dotycząca spłacalności greckiego długu. "Tylko wówczas będziemy w sytuacji +win-win+" - powiedział Tusk.

Rzecznik niemieckiego ministerstwa finansów Martin Jaeger ocenił z kolei w piątek, że Berlin widzi "bardzo małe pole manewru", jeśli chodzi o restrukturyzację długu Grecji, i jest przeciwny rozwiązaniom, które "znacząco zmniejszałyby wartość długu".

Sobotnie posiedzenie eurogrupy będzie kluczowe dla przyszłości Grecji. Jeśli ministrowie odrzucą propozycje Aten albo nie osiągną konsensusu w sprawie rozpoczęcia rozmów o programie pomocowym, to w niedzielę zbierze się szczyt strefy euro oraz całej UE. Przywódcy podejmą ostateczną próbę osiągnięcia kompromisu, a w przypadku niepowodzenia przeanalizują konsekwencje niewypłacalności Grecji, w tym także możliwości udzielenia temu państwu pomocy humanitarnej.

Źródło: ekonomia.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA