fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Finanse

Cnota w końcu zaczyna się opłacać

Adobe Stock
Dla inwestorów starających się kierować kwestiami ekologicznymi, społecznymi czy też dotyczącymi ładu korporacyjnego (ESG) najlepszym wyjściem wydawała się następująca wersja modlitwy św. Augustyna: Panie spraw aby moja strategia była czysta, ale nie za szybko.

Kiedykolwiek pojawia się kwestia społecznie odpowiedzialnego doboru spółek do portfela towarzyszy temu podejrzenie, że czynienie dobra ma swoją cenę, zauważa Bloomberg.

Z analizy przygotowanej przez Amundi, największą w Europie firmę zarządzającą aktywami (1,5 bln euro), wynika, że pierwsze firmy, które przejęły się regułami ESG znalazły się w niekorzystnym położeniu, ale teraz fortuna zaczyna im sprzyjać.

Analitycy Amundi wzięli pod lupę akcje z różnych indeksów MSCI z uwzględnieniem kryteriów ESG i okazało się, że w latach 2010-2013 kupowanie akcji czołowych firm w rankingu ESG i sprzedaż najgorszych przynosiła zanualizowaną stratę w wysokości 1,2 proc. Ta sama strategia w okresie 2014-2017 dała już zaanualizowany zarobek na poziomie 6,6 proc.

Wreszcie podobno zadziałał tzw bandwagon effect, czyli zachowanie stadne. W miarę jak strategie ESG przyciągają coraz więcej pieniędzy najwięcej korzystają najlepsze spółki w rankingu ESG kosztem tych gorszych. I ten trend sam się napędza.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA