fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Finanse

Rzecznik Finansowy odpowiada Sądowi Najwyższemu w sprawie franków

Sąd Najwyższy
AdobeStock
Instytucja przedstawiła stanowisko dotyczące kierunków rozstrzygnięcia zagadnień prawnych przedstawionych Izbie Cywilnej Sądu Najwyższego w sprawach hipotek frankowych.

Stanowisko to jest odpowiedzią na wniosek sędziów Izby Cywilnej Sądu Najwyższego, którzy 11 maja zwrócili się do Rzecznika Finansowego, Komisji Nadzoru Finansowego i Narodowego Banku Polskiego oraz Rzecznika Praw Dziecka o opinię w sprawie sześciu pytań prawnych dotyczących franków (postawiła je prof. Małgorzata Manowska, pierwsza prezes Sądu Najwyższego).

Bez średniego kursu NBP i przedawnienia roszczeń o kapitał

- Złożone przez nas stanowisko utrzymuje dotychczasową linię poglądów Rzecznika Finansowego, uzupełniając ją o dodatkowe argumenty wynikające z najnowszego orzecznictwa i doktryny - tłumaczy dr hab. Mariusz Golecki, Rzecznik Finansowy. - Przygotowując odpowiedź dla Sądu Najwyższego, zasięgnęliśmy także opinii szeregu środowisk i specjalistów z zakresu prawa cywilnego i konsumenckiego. Chciałbym zapewnić, że kierowany przeze mnie urząd będzie nadal bezwzględnie wspierał konsumentów, korzystając ze wszelkich prawnie dostępnych instrumentów we wszystkich rodzajach spraw – dodaje Golecki.

Rzecznik Finansowy w przedstawionym stanowisku przypomniał o obszernym orzecznictwie TSUE w zakresie ochrony kredytobiorców, którzy zawarli umowy kredytu w oparciu o sporządzone przez banki wzory zawierające postanowienia niedozwolone oraz o nadrzędnym celu wprowadzenia przepisów prawa unijnego w zakresie ochrony konsumenta. Wskazał, że co prawda, co do zasady, możliwe byłoby uzupełnienie luki powstałej w umowie kredytu po usunięciu postanowienia niedozwolonego przepisem dyspozytywnym, jednak takiego przepisu, mogącego mieć zastosowanie w sprawach kredytów indeksowanych i denominowanych, Rzecznik Finansowy nie znajduje w prawie polskim (nie zgadza się więc na zastąpienie niedozwolonych klauzul przeliczeniowych średnim kursem NBP).

Rzecznik Finansowy podkreślił, że w razie niemożliwości ustalenia wiążącego strony kursu walutowego w umowie kredytu indeksowanego albo denominowanego, umowa ta może zachować moc obowiązującą tylko w sytuacji, w której kredytobiorca będący konsumentem, w sposób świadomy i dobrowolny zgodzi się na dalsze obowiązywanie nieuczciwych postanowień dotyczących ustalenia takiego kursu. Co więcej, Rzecznik Finansowy wskazał na możliwość ustalenia nieważności umowy na podstawie przesłanek innych niż zawarcie w jej treści postanowień niedozwolonych.

Instytucja wskazała też na uchwałę Sądu Najwyższego III CZP 6/21 (podjętą na jej wniosek), zgodnie z którą, w przypadku nieważności lub bezskuteczności umowy kredytu, zastosowanie ma tzw. teoria dwóch kondykcji. Zgodnie z nią obu stronom umowy przysługują odrębne roszczenia o zwrot spełnionych świadczeń.

Rzecznik Finansowy uznał, powołując się na orzecznictwo Sądu Najwyższego, że bieg przedawnienia roszczenia banku o zwrot kwot wypłaconych z tytułu kredytu, rozpoczyna się od chwili, w której umowa kredytu stała się trwale bezskuteczna. Za trwałą bezskuteczność należy uznać brak świadomej i wolnej zgody na postanowienie niedozwolone wyrażony w pierwszym wystąpieniu skierowanym przez konsumenta do banku, kwestionującym ważność umowy albo wskazującym na abuzywny charakter jej postanowień (oznacza to brak skrajnie korzystnego dla frankowiczów i niekorzystnego dla banków rozwiązania, w którym roszczenia banków dotyczące wypłaconego klientom kapitału przedawniłyby się i klienci nie musieliby go zwracać w razie unieważnienia umowy).

Opłata za korzystanie z kapitału się nie należy

Jednoznacznie odniósł się do kwestii żądania przez kredytodawców wynagrodzenia na korzystanie ze środków pieniężnych udostępnionych kredytobiorcom przez bank, czyli tzw. wynagrodzenia za kapitał. W ocenie Rzecznika Finansowego takie żądania pozostają sprzeczne z prawem Unii Europejskiej, tj. Dyrektywą 93/13 i nie znajdują podstaw w przepisach prawa krajowego. Przyjęcie odmiennego stanowiska spowodowałoby powstanie sytuacji, w której bank stosujący niedozwolone postanowienia umowne, uzyskałby korzyść kosztem konsumenta, zamiast ponieść negatywne konsekwencje stosowania klauzul niedozwolonych. Podobnie Rzecznik Finansowy wypowiedział się we wniosku o zadanie pytania prejudycjalnego w sprawie toczącej się z powództwa banku przeciwko konsumentowi. Rzecznik Finansowy przyjął stanowisko, że skutkiem nieważności czynności prawnej (umowy kredytu indeksowanego lub denominowanego do waluty obcej) jest zobowiązanie stron do zwrotu sobie wzajemnych świadczeń, o tyle żądanie banku, będącego stroną takiej umowy, w zakresie wynagrodzenia za korzystanie przez konsumenta z kapitału uzyskanego na podstawie nieważnej umowy kredytu, jest sprzeczne zarówno z prawem Unii Europejskiej, a zwłaszcza dyrektywą 93/13, jak i z polskim prawem.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA