I tak w konkursie głównym znalazło się 15 filmów z 16 krajów (część pozycji to koprodukcje). Większość z nich firmują artyści, którzy już wcześniej uczestniczyli w Berlinale. Dwa są debiutami.
Dyrektor Chatrian, wcześniej kierujący festiwalem w Locarno, jak się wydaje zwrócił szczególną uwagę na kino niemieckie. Reprezentują je aż cztery tytuły: „Fabian - Going to the Dogs” Dominika Grafa. „Mr Bachmann and His Class” Marii Speth, „I'm Your Man” Marii Schrader oraz „Next Door” Daniela Brühl. Co więcej – film Alexandre’a Koberidze What Do We See When We Look at the Sky?” jest koprodukcją gruzińsko-niemiecką.
Europę reprezentują w konkursie dwa tytuły francuskie: „Albatros” Xaviera Beauvois i „Petite Maman” Céline Sciammy. A wreszcie „Bad Luck Banging or Loony Porn” Rumuna Radu Jude oraz dwa filmy węgierskie „Forest - I See You Everywhere” Bence”a Fliegaufa oraz „Natural Light” Dénesa Nagy’ego -kopordukcja węgiersko-litewsko-francusko- niemiecka (raz jeszcze Niemcy!)
Dla innych części świata pozostało pięć miejsc. O Złotego Niedżwiedzia będą więc walczyły: „Introduction” Koreańczyka Honga Sangsoo, „Ballad of a White Cow” Behtasha Sanaeehy, i Maryam Moghaddam, „Memory Box” Libańczyków Joany Hadjithomas oraz Khalil Joreige, żyjących pomiędzy Bejrutem i Paryżem, „Wheel of Fortune and Fantasy” Japończyka Ryusuke Hamaguchiego, a wreszcie „A Cop Movie” - dokument Meksykanina Alonso Ruizpalaciosa.
Niestety, nie ma w konkursie żadnego filmu polskiego.
Do sekcji Berlinale Special Carlo Chatrian zaprosił 11 filmów. Są w tej sekcji m.in. głośne tytuły jak kanadyjski „French Exit” Azazela Jacobsa czy brytyjski „The Mauritanian” Kevina Macdonalda, ale też nowe głosy z północnoamerykańskiej sceny niezależnej, jak „Bestsellery” czy „Lekcje języka”, a także porywający film detektywistyczny z Hongkongu „Limbo”.,I wreszcie cztery filmy dokumentalne, m.in. poświęone Tinie Turner i Per Lucio.
Zwraca uwagę niewielka liczba produkcji amerykańskich, ale – jak można się domyślać – związane jest to z niemożliwością pokazania wielu tytułów z USA premierowo w sieci. Pierwsza odsłona Berlinale ma się odbyć na początku marca on-line, dopiero następna – u progu lata – jeśli będzie to możliwe, ma trafić do berlińskich kin.