fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Film

Badanie: Dlaczego ludzie oglądają horrory?

Shutterstock
Filmy grozy umiejętnie manipulują aktywnością mózgu, w celu zwiększenia emocji widza. Oglądamy je, ponieważ chcemy poznać uczucia strachu i lęku, a przede wszystkim poczuć podniecenie.

Ludzie są zafascynowani tym, co nas przeraża - pod warunkiem, że zagrożenia te są utrzymywane w bezpiecznej odległości. Nie inaczej jest w przypadku horrorów. Zespół fińskich naukowców z Uniwersytetu w Turku przeprowadził analizę aktywności neuronowej, która jest odpowiedzią na oglądanie filmów grozy. Analizowano wpływ najlepszych horrorów z ostatnich 100 lat. Według Finów trzy najstraszniejsze to „Kręgosłup diabła” z 2001 r., „Lament” z 2016 i „Obecność” z 2013.

We wszystkich tych filmach, ich bohaterowie stają w obliczu jakiegoś zagrożenia. Może ono dotyczyć bezpieczeństwa lub szczęścia. Horrory podnoszą stawkę. Postać jest narażona na nieludzkie lub nadprzyrodzone zagrożenie, z którym nie tak łatwo sobie poradzić.
Finowie postanowili sprawdzić, co czują ludzie oglądając film grozy. W tym celu stworzyli listę 100 najlepszych i najstraszliwszych filmów grozy ubiegłego wieku i przeanalizowali co nas do nich przyciąga.

72 proc. badanych osób stwierdziło, że ogląda jeden horror co sześć miesięcy. Robią to ponieważ chcą poznać uczucia strachu i lęku, a przede wszystkim poczuć podniecenie. Oglądanie horrorów było również pretekstem do socjalizacji. Ludzie wolą oglądać takie filmy w towarzystwie. Bardziej podobały im się horrory o podbudowie psychologicznej i na podstawie prawdziwych wydarzeń. Widzów znacznie bardziej przerażały rzeczy niewidzialne lub niezrozumiałe, niż to co mogą zobaczyć na ekranie.

- To ostatnie rozróżnienie odzwierciedla dwa rodzaje strachu, którego ludzie doświadczają. Pełzający strach przed przeczuciem, który pojawia się, gdy czujemy, że coś jest nie tak, oraz instynktowna reakcja na nagłe pojawienie się potwora, który sprawia, że wyskakujemy ze skóry - prowadzący badanie, profesor Lauri Nummenmaa z Centrum PET w Turku.

Naukowcy chcieli wiedzieć więcej. Byli ciekawi jak mózg radzi sobie ze strachem w odpowiedzi na  skomplikowany i ciągle zmieniające się scenariusz filmu. W tym celu podczas oglądania filmu badali aktywność neuronów widzów za pomocą rezonansu magnetycznego.

Okazało się, że gdy lęk powoli narasta, regiony mózgu zaangażowane w percepcję wzrokową i słuchową stają się bardziej aktywne, ponieważ potrzeba odbierania sygnałów o zagrożeniu staje się coraz bardziej istotna. Po nagłym wstrząsie, wydarzeniu na ekranie, które "wyrywa nas z kapci", aktywność mózgu jest bardziej podwyższona w regionach zaangażowanych w przetwarzanie emocji. Pozwala to na ocenę zagrożenia i podjęcie decyzji umożliwiając szybką reakcję. Regiony te pozostają cały czas połączone z obszarami mózgu, odpowiedzialnymi za odbiór wrażeń sensorycznych. Wygląda to tak, jakby regiony sensoryczne przygotowywały mózg na reakcję. Dzieje się tak przez cały film, ale im dłużej oglądamy tym bardziej napięcie rośnie, bo prawdopodobieństwo wystąpienia strasznego zdarzenia jest większe.

- Dlatego też, nasze mózgi stale przewidują i przygotowują nas do działania w odpowiedzi na zagrożenie, a horrory wykorzystują to fachowo, aby zwiększyć nasze podniecenie - wyjaśnia członek zespołu badawczego, Matthew Hudson.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA