fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Filary rozwoju

Korzystają wszyscy: klienci, firmy, państwo

materiały prasowe
Potrzebny jest nowy impuls do przyspieszenia wzrostu płatności bezgotówkowych, taki, jakim w przeszłości były obniżki opłat interchange – mówi prezes Fundacji Rozwoju Obrotu Bezgotówkowego Robert Łaniewski.

Rz: Dlaczego zwiększanie obrotu bezgotówkowego jest tak istotne?

Robert Łaniewski: Płatności bezgotówkowe są przede wszystkim wygodne i bezpieczne dla wszystkich – zarówno dla konsumentów, jak i dla detalistów, czyli właścicieli punktów handlowo-usługowych. A państwu pozwalają uszczelniać ewidencjonowany obrót, co ma oczywiście ogromne znaczenie dla wszystkich, ponieważ poprawia to sytuację finansową państwa i eliminuje nieuczciwą konkurencję. Nie bez znaczenia jest też zmniejszanie obciążeń finansowych państwa związanych z produkcją i obsługą gotówki.

Po znaczącej obniżce opłat za obsługę płatności bezgotówkowych również przedsiębiorcy mają powód do wspierania bezgotówkowych instrumentów płatniczych. Czas obsługi klientów jest krótszy, zmniejsza się ryzyko napadów i kradzieży, a urządzenia płatnicze dają dostęp do dodatkowych usług, które z jednej strony mogą przyciągnąć nowych klientów, a z drugiej – generują dodatkowy przychód.

Na czym polega główna przewaga obrotu bezgotówkowego nad gotówkowym?

Konsument ma większą swobodę przy podejmowaniu decyzji o zakupach. Eliminowane są ograniczenia związane z noszeniem przy sobie gotówki. Detaliści szybciej obsługują klientów, rosną ich obroty (spontaniczność zakupów, klient nie musi mieć przy sobie dostatecznej kwoty gotówki). Obrót bezgotówkowy nie wymaga rozmieniania pieniędzy, żeby można wydawać resztę.

Nie do przecenienia jest też kwestia bezpieczeństwa. Dla konsumentów zgubienie portfela z gotówką jest większym problemem od konieczności zastrzeżenia kart płatniczych. Natomiast w przypadku przedsiębiorców eliminowane jest ryzyko napadów, a przynajmniej ich finansowe konsekwencje.

Polska jest jednym z liderów w zakresie płatności zbliżeniowych. A w jakich obszarach obrotu bezgotówkowego musimy nadrobić zaległości?

W Polsce ponad 60 proc. transakcji opłacanych kartami realizowanych jest w trybie zbliżeniowym. Jesteśmy zdecydowanym światowym liderem zarówno pod względem udziału kart i urządzeń płatniczych z tą funkcją, jak i aktywności konsumentów w wykorzystywaniu funkcji zbliżeniowej.

Nie musimy też zazdrościć innym płatności mobilnych. Mamy bardzo nowoczesne rozwiązania, chociaż ich używanie dopiero się rozpowszechnia.

Natomiast sporo do nadrobienia mamy w obszarze aktywności konsumentów. W portfelach Polaków znajduje się około 37 mln kart płatniczych, ale nadal stosunkowo niewiele – około 30 proc. – transakcji detalicznych opłacanych jest bezgotówkowo. Administracja publiczna dopiero teraz aktywnie wdraża płatności bezgotówkowe. Musi minąć trochę czasu, zanim staną się one standardem. I ciągle jeszcze mniejsi detaliści nie widzą potrzeby przyjmowania płatności bezgotówkowych. Kas fiskalnych w Polsce jest blisko milion więcej niż urządzeń płatniczych.

Co jest teraz największym wyzwaniem w Polsce, jeśli chodzi o obrót bezgotówkowy?

Potrzebny jest nowy impuls do przyspieszenia wzrostu, taki, jakim w przeszłości były obniżki opłat interchange. Dziś koszt obsługi płatności bezgotówkowych nie powinien być barierą (chociaż niektórzy detaliści twierdzą, że jest). Informacja o tym powinna być powszechnie dostępna.

Myślę, że główną barierą dla przyspieszenia rozwoju obrotu bezgotówkowego jest obecnie szara strefa. Płatności bezgotówkowe są w pełni rejestrowane, dlatego są niewygodne dla podmiotów, które ukrywają część swoich przychodów.

Duże znaczenie mają też urządzenia obsługujące płatności bezgotówkowe. Uważam, że potrzebne są rozwiązania pozwalające szybciej wprowadzać takie płatności do detalistów. Gdyby wszystkie kasy miały zostać doposażone w terminale lub PINpady płatnicze, to przy dzisiejszych mocach agentów rozliczeniowych proces taki zajmie wiele lat.

Jakie zagrożenia wiążą się z rozwojem obrotu bezgotówkowego?

Płatności bezgotówkowe są bardzo bezpieczne, oczywiście pod warunkiem, że się z nich korzysta zgodnie z zaleceniami organizacji płatniczych, agentów rozliczeniowych i wydawców kart. Nie widzę ograniczeń w rozwoju obrotu bezgotówkowego związanych z bezpieczeństwem ani czynników ryzyka, które mogłyby wpłynąć na zahamowanie tendencji przechodzenia od gotówki do płatności bezgotówkowych.

Oczywiście istotna jest perspektywa, z której się na te płatności patrzy. Dla części konsumentów i przedsiębiorców wadą rozwiązania może być rejestracja wszystkich transakcji, umożliwiająca – w razie takiej potrzeby – jednoznaczne zidentyfikowanie płatności i osoby, która ją wykonała.

Najważniejszym obecnie postulatem kierowanym do ustawodawcy jest zmiana przepisów prawnych, tak żeby płatności bezgotówkowe nie były dyskryminowane. Niestety, nadal społeczeństwo nie może w sposób powszechny posługiwać się elektronicznymi instrumentami płatniczymi.

CV

Robert Łaniewski jest prezesem Fundacji Rozwoju Obrotu Bezgotówkowego od lutego 2012 r., czyli prawie od początku jej istnienia (2011 r.). Wcześniej przez ponad 12 lat zajmował wysokie stanowiska związane z zarządzaniem finansami spółki Lotos Paliwa. Absolwent finansów i bankowości na Wydziale Zarządzania Uniwersytetu Gdańskiego.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA