fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Farmacja

Twardy brexit może wywołać braki leków też w Europie

Adobe Stock
Wraz z upływem czasu i zbliżaniem się terminu wyjścia W.Brytanii z Unii przedstawiciele sektora ochrony zdrowia uprzedzają, że twardy brexit może utrudnić dostępność niektórych leków w Europie.

Brytyjska organizacja dostawców świeżej zrywności i napojów już ostrzegła, że na Wyspach może dojść do braków nawet przez kilka miesięcy. Firmy farmaceutyczne wyraziły podobne zaniepokojenie dotyczące leków, niektóre zarezerwowały sobie możliwość  transportu lotniczego w razie konieczności.

Skutki rozstania na dostawy farmaceutyków mogą dotknąć nie tylko W. Brytanię. Co miesiąc kraj ten wysyła do Unii ok.45 mln paczek z lekarstwami, w 2016 r. handel nimi stanowił niemal 12 mld funtów - podał w raporcie  brytyjski parlament.

Eksperci twierdzą, że nieuchronne są zakłócenia, jeśli dojdzie do brexitu bez umowy. Niektóre leki mogą nie uzyskać do 31 października zezwolenia od organów nadzoru na dalsze sprowadzanie ich z W.Brytanii. Obie strony wymieniają się rocznie miliardem takich przesyłek.

Zaostrzone odprawy celne w  portach i na innych granicach między W. Brytanią i Unią mogą również zakłócić dostawy leków i składników chemicznych do ich produkcji. - Mimo intensywnych przygotowań sektora na każdy scenariusz, twardy brexit grozi zakłóceniem podaży lekarstw do całej Unii - powiedział Reuterowi Andy Powrie-Smith z Europejskiej Federacji Firm  Farmaceutycznych i Zrzeszeń EFPIA.

Unijny organ Nadzoru, Europejska Agencja Leków (EMA) z Amsterdamu (bo wyniosła się z Londynu) twierdzi, że blok jest dobrze przygotowany do brexitu, wydała zezwolenia na niemal wszystkie 400 leków podlegających jej kontroli, które wymagały dodatkowego  zezwolenia w związku ze zbliżającym się rozstaniem. Trzy specyfiki czekają nadal na zezwolenie EMA na ich dystrybucję  w Unii. Inne, mniej istotne mogą zostać zablokowane z powodu brexitu.

EMA jest jedynym organem, który może zezwalać na sprzedaż w 28 krajach Unii nowych leków na najpowszechniejsze i poważne schorzenia,  raka, cukrzycę, grypę.

Zagrożone jest również wiele innych leków dopuszczonych do sprzedaży przez władze danego kraju. Niemal 6 tys. pozycji wymaga przejścia nowej procedury licencyjnej po brexicie. Przedstawiciel EMA stwierdził, że agencja nie ma pełnego obrazu sytuacji we wszystkich krajach Unii dotyczącej zezwoleń na takie leki.

Holandia stwierdziła w lutym, że w razie brexitu bez umowy powstanie poważne zagrożenie dla 50 ważnych leków. Problemy większości  z nich rozwiązano od tamtego czasu - poinformował rzecznik resortu zdrowia, ale mogą pojawić się nowe dotyczące mniej istotnych specyfików.

Komisja Europejska uznała w czerwcowym raporcie, że do listy sektorów wymagających szczególnej czujności należy dołączyć leki i sprzęt medyczny. W wielu krajach Unii już występują braki z powodu problemów z produkcją, dystrybucją czy nadzorem. Ankieta dotycząca 21 krajów wykazała, że we wszystkich wystąpiły braki w 2018 r. - podała  unijna organizacja farmaceutów. Najczęściej wymieniano braki szczepionek.

Brytyjskie Wadze będą musiały zezwolić na sprzedaż setek nowych preparatów obecnie dostępnych na mocy panunijnej rejestracji. W.Brytania sprowadza z Unii ok.37 mln paczek leków co miesiąc.

Londyn straci ponadto możliwość nadzoru i testów klinicznych, bo wiele z tych czynności przeniesiono do Unii, aby móc testować i zatwierdzać leki dla unijnego rynku po brexicie. To z kolei może zmniejszyć brytyjski przemysł farmaceutyczny, utrudnić dostawy i zwiększyć koszty.

Kraje Unii czekają takie same przeszkody w imporcie z W. Brytanii. - W razie rozstania bez umowy, pojawią się pewne problemy i opóźnienia w łańcuchu dostaw na skutek odpraw granicznych, ale sądzę, że damy sobie z  tym radę - powiedział prezes Febelco, Eric van Nueten, największego belgijskiego hurtownika leków.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA